Na koniec 27. Festiwalu Folkowego Polskiego Radia Nowa Tradycja wracamy do refleksji i początkach budowania tej sceny w Polsce W czasach u zarania Nowej Tradycji podejście do folku było wręcz wrogie, bo obarczony spuścizną PRL-owskiej propagandy. Niemodny z definicji, budził sine negatywne emocje, a zespoły głównego nurtu niechętnie dzieliły z folkowcami scenę. Rosnąca popularność wszelkiego rodzaju potańcówek i warsztatów i idea żywej muzyki folkowej nie wzięły się znikąd i Nowa Tradycja miała na to wpływ - przekonuje w nowym odcinku Wojciech Ossowski.
Wszystkie odcinki