Nie tylko na głowę, nie tylko z ruty czy mirtu. Wieńce pleciono również np. z rozchodnika czy macierzanki. Te były wykorzystywane do zabezpieczania bydła i mleka. Jeśli krowa dawała tzw. złe mleko, co było związane - jak wierzono - z rzuceniem na nią uroku, można było odczynić urok przelewając mleko przez sito z takim wiankiem. Z kolei, jeżeli mleko szybko się psuło, krowę dojono przez wieniec, by mleko dłużej było świeże. Jak się okazuje - nie było to bezzasadne - zarówno rozchodnik, jak i macierzanka mają właściwości przeciwzapalne i przeciwbakteryjne. Opowiadają Małgorzata Sąsiadek-Szczyrbowska i Elżbieta Skrzymowska.
Wszystkie odcinki