Mateusz Adamczyk
"Prosto z mostu" i dlaczego akurat z mostu? Skąd pochodzi to powiedzenie?
To bardzo tajemniczy frazeologizm, o którym niewiele napisano. W jednym z numerów "Poradnika Językowego" z 1981 roku znalazłem informację, że dawniej słowo "most" oznaczało także wymoszczoną, bitą drogę. W związku z tym wyrażenie "prosto z mostu" miałoby pierwotnie oznaczać prosto z drogi, z podróży. Następnie ten obraz dał początek rozumieniu natychmiast, bez zwłoki, aż w końcu powiedzieć coś szczerze, od razu, bez zbędnego wstępu, czyli bez zastanowienia, szczerze. Podobne znaczenie niesie wyrażenie "bez ogródek", w którym "ogródka" to zdrobnienie dawnego słowa "ogroda", czyli ogrodzenie, płot. Taką ogródką można - już metaforycznie - otoczyć sprawę, o której się mówi. W wyobraźni naszych przodków mówienie nie wprost, omawianie czegoś kojarzyło się z chodzeniem koło płotu, krążeniem wokół jakiejś sprawy zamiast przejścia prostą drogą do jej sedna...
Wszystkie odcinki