Słuchaj
więcej

Skąd się bierze kurz?

13.02.2012 16:47
Najprościej byłoby odpowiedzieć: z brudu. Ale okazuje się, że problem jest bardziej złożony, bo tak naprawdę kurz jest zbieraniną przeróżnych elementów.
Audio
  • 02'58
    Skąd się bierze kurz?

- Kurz zbiera się w miejscach, które rzadko sprzątamy i powstaje z drobnych cząsteczek, które mogą pochodzić np. zza okna – opowiada Magdalena Sobalewska, Wydział Biologii Uniwersytetu Warszawskiego. – Mogą to być drobinki piasku, czy ziemi, naniesione przez wiatr, albo włókna bawełniane z ubrań, które pochodzą od wszystkich mieszkańców danego pomieszczenia.

Dlatego, gdy mieszkańcy wyjadą np. na wakacje, kurzu jest znacznie mniej. – Przebywanie w pomieszczeniu wprowadza nowe elementy – tłumaczy Sobalewska i wymienia: ludzkie włosy, sierść zwierząt, które z nami mieszkają. – Te elementy są pożywką dla organizmów, które mieszkają w kurzu i to wszystko razem stanowi mikroświat pełen maleńkich żyjątek.

Wiecej o tym, skąd bierze się kurz i co się w nim tak naprawdę znajduje dowiesz się, słuchając całej rozmowy z cyklu "Spytaj redaktora".

(kd)



Zobacz więcej na temat: mieszkanie
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Henryk Sienkiewicz

Czytaj także

Krzycz z radości - będziesz silniejszy

15.11.2011 11:32
Kiedy krzyczymy, często pojawia się w nas uczucie rosnącej siły. O to, czy ten przyrost energii jest rzeczywisty spytaliśmy naszego eksperta.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Chemiczne aspekty miłości: fenyloetyloamina jak amfetamina

03.01.2012 16:55
Wszyscy to znamy: na widok ukochanej osoby coś zaciska się gdzieś w głębi żołądka. Czym są owe „motylki w brzuchu”? To fenyloetyloamina, której działanie podobne jest do działania amfetaminy. Bardzo łatwo się od niej uzależnić.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czy zwierzęta mają poczucie humoru?

16.01.2012 12:05
Okazuje się, że tak! Najłatwiej jest rozśmieszyć… małpy. Szczególnie te człekokształtne, z bardzo bogatą mimiką twarzy. Słabiej pójdzie nam z żukami czy mrówkami, bo są one… zbyt mało inteligentne, by zrozumieć dowcip.
rozwiń zwiń