Polskie pola lawendy - Prowansja na Lubelszczyźnie

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2014 12:00
Olga Wesołowska rok temu w małej wsi w woj. lubelskim założyła plantację lawendy. Dziś jest już po pierwszych lawendowych żniwach. - Zainteresowanie lawendą w Polsce jest ogromne - opowiada w Czwórce.
Audio
  • Olga Wesołowska i Hanna Kamieniecka o tym, jak założyć plantację lawendy w Polsce (Czwórka/Na bogato)
Pola lawendy
Pola lawendyFoto: Glow Images/East News

Z lawendy robi się nie tylko bukiety. Uzyskać z niej można także olejki do ciała, kremy, a nawet nalewki, wina i miody. Swoich sił w hodowli tego kwiatu próbuje Olga Wesołowska, która we wrześniu 2013 postanowiła założyć lawendowe pola. Jej pierwsze żniwa, zakończone na początku października tego roku były - jak opowiada gość Czwórki - bardzo obfite. Potem okazało się, że zainteresowanie lawendą w naszym kraju jest ogromne. - Zdziwiłam się, gdy zaczęli się do mnie odzywać właściciele restauracji i kwiaciarni, które poza sprzedażą wyposażają i dekorują inne miejsca lawendą - opowiada Wesołowska.

Pomysł na taki biznes zakiełkował w głowie Wesołowskiej już w 1998 roku, gdy ta, jako mała dziewczynka, wyjechała z rodzicami na wakacje do Prowansji. - Zakochałam się w tamtejszych polach lawendowych, ale przez długi czas nie spodziewałam się, że będę mogła spełnić swoje marzenie - mówi Wesołowska. Jej plantacja składa się na razie z 300 sadzonek, ale Wesołowska planuje rozwinąć biznes i w sieci zbiera pieniądze od ludzi, którzy chcą jej w tym pomóc. - Chcę powiększyć plantację i zakupić miedziany alembik do destylacji lawendowego olejku - zapowiada w Czwórce.

Czytaj także: Inteligentny portal pomoże w znalezieniu pracy <<<

To jednak wymaga ciężkiej pracy, bo - jak się okazuje - utrzymanie lawendowych pól to wcale nie jest proste zadanie. - Trzeba doglądać grządek, pielić je. W tym roku żniwa zrobiłam ręcznie, co zaowocowało odciskami na palcach - wspomina gość Oli Jasińskiej. Wtóruje jej Hanna Kamieniecka, jedna z największych plantatorek Lawendy w Polsce, właścicielka Lawendowego Lisiego Pola pod Wieluniem. - To dobry pomysł na biznes, ale trzeba mieć dobry biznesplan. Kosztują bowiem sadzonki, sprzęt, paliwo. To wszystko trzeba obliczyć, zanim zabierzemy się do pracy - mówi ekspertka.

Czytaj także: Pomysł na biznes? Mobilna pizzeria <<<

Słuchacze Czwórki jednak nie zawsze doceniają uroki lawendy. W sondzie nie wszyscy potrafili  odpowiedzieć na pytanie, "co można zrobić z lawendą?". Zdaniem Kamienieckiej,  wynika to z faktu, że lawenda wciąż jeszcze nie jest w Polsce tak popularna, jak w pozostałych krajach Unii Europejskiej.

A co tak naprawdę można robić z lawendą? Na czym polega praca przy jej hodowli i jak zdobyć dofinansowanie na założenie lawendowych pól? Zapraszamy do wysłuchania nagrania całej rozmowy z Olgą Wesołowską, a także Hanną Kamieniecką z audycji "Na bogato".

(kd)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Mentorki i ich mentees, czyli kobiety w biznesie

Ostatnia aktualizacja: 25.01.2014 15:15
Są kobiety, które osiągnęły w biznesie bardzo wiele: prowadzą swoje firmy, wchodzą w spółki, potrafią zarabiać pieniądze. Teraz chcą dzielić się wiedzą z młodszymi, mniej doświadczonymi koleżankami.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Chcesz założyć własną firmę? Musisz mieć pasję i entuzjazm

Ostatnia aktualizacja: 14.03.2014 08:00
Często słyszymy: nie masz pracy, załóż własny biznes. Niby nic prostszego, okazuje się jednak, że ci, którzy zastosowali się do tej rady, nierzadko na tym tracą. Firma upada, a młodzi biznesmeni zostają z niczym. - Trzeba mieć cele, a gdy coś nie wychodzi, zagryzać zęby i próbować dalej - mówi przedsiębiorca Tomasz Wiśniewski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Historia bankomatu. Od jabłek z drzew po skanowanie twarzy

Ostatnia aktualizacja: 21.10.2014 18:00
Wynalazcą bankomatu był John Shepherd-Barron. Wpadł na ten pomysł po tym, jak kupił w automacie gumę o żucia.
rozwiń zwiń