Nauka

Polski protest w sprawie wniosku patentowego zgłoszonego przez Google

Ostatnia aktualizacja: 13.08.2017 15:57
Rozwiązanie dr. Jarosława Dudy już raz próbowano opatentować w Wielkiej Brytanii w 2016 roku, ale tamtejszy urząd uznał, że nie można opatentować czegoś, co jest za darmo dostępne w internecie.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Denis Linine/shutterstock.com/cc

Pracownik i wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego dr Jarosław Duda złożył w piątek protest (tzw. Third-Party Preissuance Submission) w sprawie wniosku patentowego zgłoszonego w USA przez Google. 

Wniosek skierowany do amerykańskiego Urzędu Patentów i Znaków Towarowych dotyczy tzw. kodowania ANS, które pozwala na kompresję danych m.in. w komputerach i innych urządzeniach elektronicznych. Dzięki temu rozwiązaniu programy działają szybciej i zużywają mniej energii.

Czytaj więcej:
nauka 1200 free
NAUKA w portalu PolskieRadio.pl

Obecnie jest ono już używane w produktach m.in. Apple, Facebooka i Google.

Dr Duda chciał, żeby z jego pomysłu mógł korzystać każdy. Dlatego opracowane przez siebie metody udostępnił w internecie i zachęca do korzystania z nich. - Nie opatentowałem tej metody, bo wierzę, że takie podstawowe koncepcje powinny być jednak darmowe i dostępne dla wszystkich - wyjaśnił.

Badacz od 2014 roku prowadził z Google korespondencję - mailową i za pośrednictwem publicznego forum - i pomagał tej firmie w adaptacji ANS do kompresji plików wideo. Nie wiedział jednak, że Google chce to opatentować. - Nie chciałem, żeby ktokolwiek - w tym Google - ograniczał dostęp do tego rozwiązania poprzez opatentowanie - wskazał.

O złożonym wniosku patentowym dr Duda dowiedział się z internetu. Jak pisze w swoim proteście: Google nie konsultował z nim złożonego wniosku patentowego, nie poinformował go o nim, nie umieścił wśród współautorów, co rodzi poważne etyczne wątpliwości.

W rozmowie z Polską Agencją Prasową naukowiec przyznał, że wniosek patentowy nie pokrywa się dokładnie z jego rozwiązaniem. Jednak wyraźnie widać w nim jego rozwiązania. W swoim proteście domaga się więc wycofania wniosku patentowego.

Google pytane przez PAP o komentarz w tej sprawie odpowiedziało, że "nie komentuje spraw patentowych będących w toku".

kk

Zobacz więcej na temat: google internet NAUKA
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

KE ukarała Google'a za nadużywanie dominującej pozycji na rynku

Ostatnia aktualizacja: 27.06.2017 16:26
Koncern Google nie zgadza się z zarzutami Komisji Europejskiej. Ta nałożyła na koncern karę w wysokości 2 miliardów 400 milionów euro - to najwyższa kara w historii postępowań antymonopolowych.
rozwiń zwiń