X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Historia

Janosik – zbójnik, którego pokochali górale po obu stronach Karpat

20.03.2013
0 0 0
Zakopane, czerwiec 1972. Plan filmowy serialu telewizyjnego pt. Janosik w reżyserii Jerzego Passendorfera. Nz. Marek Perepeczko, odtwórca tytułowej roli. PAPCAF
Zakopane, czerwiec 1972. Plan filmowy serialu telewizyjnego pt. "Janosik" w reżyserii Jerzego Passendorfera. Nz. Marek Perepeczko, odtwórca tytułowej roli. PAP/CAFFoto: Maciej Sochor
Po stronie słowackiej pasowano Janosika na obrońcę uciśnionych chłopów i wroga węgierskich panów, po polskiej stronie Karpat uznano go za wzór cnót i zalet rycerskich.
Posłuchaj
11'54 Janosik - opowieści o zbójeckim hetmanie, ulubionym bohaterze górali po obu stronach Karpat - aud. Krystyny Żebrowskiej (02.01.1976)

300 lat temu zginął zbójnik, którego ludowa tradycja wzbogaciła o cechy i czyny innych sławnych harnasiów. Legenda uczyniła z Janosika człowieka o dużym poczuciu własnej wartości i godności osobistej, niezwykle odważnego i mocarnego.

Historię zbójnika przypomniała Krystyna Żebrowska w audycji pt. ”Janosik - hetman zbójnicki”, nadanej w styczniu 1976 r.

Jerzy Janosik czy Juraj Janosik
- Górale podhalańscy zdają się nie wiedzieć, iż Janosik wywodził się ze Słowacji i najprawdopodobniej nigdy nie stanął na polskiej ziemi – słyszymy w komentarzu.
Jeszcze w XIX w. podróżnikowi po Tatrach, Sewerynowi Goszczyńskiemu pokazywano w Dolinie Kościeliskiej grotę, gdzie znajdował się szkielet pokaźnych rozmiarów i opowiadano, że to szczątki Janosika. Także dziś uczestnikom spływu przełomem Dunajca, w najwęższym jego miejscu, gdzie skały zbliżają się do siebie wskazuje się miejsce, gdzie słynny zbójnik miał przeskoczyć rzekę.
W Polsce do rozsławienia postaci Janosika przyczynił się poeta Kazimierz Przerwa-Tetmajer. To on napisał poemat o zbójniku z Podhala. W jednym z fragmentów czytamy:
”Kozy w biegu chwyta w ostrych turniach, kiedy krzyknie wodę w stawach mąci, a ciupagą, gdy uderzy w skałę, na dwie piędzi ciupaga się wcina. Przy tym stoi w czarnej zmowie ze złem. Ni się szabla, ni kula go imie. Jego topór niewiedziony ręką, rąbie kogo rąbać mu rozkaże. A gdy zechce czarownik, to w oczach jak mgła górska stopi się i zniknie”.
Legendy i mity
Podhalańscy górale powtarzali, że Janosik miał kontakt z siłami nadprzyrodzonymi, nie bał się ni czarta ni Boga.
Wokół postaci Janosika narosło wiele mitów i legend. Miał zbójnikować po całych Tatrach, miał być wykształconym klerykiem, miał ponoć napisać list do samej cesarzowej Marii Teresy, zapraszając w gościnę do góralskiej karczmy.
A przecież nie umiał pisać i żył w czasach, kiedy Marii Teresy nie było jeszcze na świecie. Prawdą jest, że chadzał słowackim traktem liptowsko-trenczyńskim, robiąc wyskoki na Śląsk i Morawy.
Słowak z krwi i kości
Był chłopem z pochodzenia. Urodził się w 1688 r. niedaleko Bańskiej Bystrzycy. W latach młodości zwerbowany do armii Rakoczego wojował z austriackimi generałami o wolność Węgier w powstania kuruców. Po klęsce powstania wcielono go do armii Habsburgów. Tu, pełniąc służbę w zamku Bytčy na Morawach, poznał zamkniętego w zamkowych lochach zbójnika Tomáša Uhorčíka.
Rodzice zapłacili słony okup, by wykupić syna od służby wojskowej. Po zwolnieniu, Juraj Janosik zebrał 29-cio osobową bandę zbójników. Rabował folwarki szlacheckie, dwory i plebanie. Napadał na kupieckie karawany.
W dokumentach, jakie pozostały z procesu zbójnika wynika, że wśród zrabowanych przez siebie łupów Janosik wymienił: koszulę, sukno, flinty, szable, pierścienie i wino. Wszystko to rozdawał ludziom.
Czar zbójnickiego życia
Wielu młodych pociągał swobodny, pełen niebezpieczeństw i ryzyka, awanturniczy tryb życia harnasiów. Wielu zbójników nie przerażała nawet najsurowsza kara, jaka im groziła – powieszenie na haku.
Wieszano za ostatnie żebro, zostawiając zbójnika na pastwę długiego konania. Taki los spotkał Janosika, gdy miał zaledwie 25 lat. Zdradzony i wydany w ręce starostów, rzekomo przez dziewczynę próbował ratować się ucieczką. Trafił przed sąd.
Nikogo nie wydał i pięknie umierał
W protokole z rozprawy sądowej znalazły się zapiski na temat ostatnich dni życia Janosika w Liptowskim Mikułaszu w roku 1713. Sądzono go wspólnie z innym zbójnikiem – Uhorčíkiem. Nie skorzystał z ostatniego słowa, gdzie mógł prosić o łaskę.
W kilkadziesiąt lat po straceniu Janosika zaczął się jego triumfalny wzlot ku sławie i legendzie. Przydano mu wszystko, co najpiękniejsze w człowieku. Górale zrobili z niego mściciela krzywdy i bohatera.
Reżyserzy zaczęli kręcić o nim filmy. Dużą popularnością w latach 70. cieszył się serial telewizyjny nakręcony przez Jerzego Passendorfera. Janosika zagrał w nim Marek Perepeczko. W 2009 r. Agnieszka Holland wraz z córką Kasią Adamik wyreżyserowały film „Janosik. Prawdziwa historia”.
Posłuchaj opowieści o zbójeckim hetmanie, ulubionym bohaterze górali po obu stronach Karpat. 

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Holland: Jestem takim trochę kundlem

12.01.2012
0 0 0
Agnieszka Holland
Agnieszka Holland Foto: mat.pras.
Mam wrażliwość taką polską, ale trochę żydowską, a trochę światową, bo otarłam się o różne kultury - mówi o sobie słynna reżyser.
Posłuchaj
22'08 Holland: Jestem takim trochę kundlem

Agnieszka Holland w wywiadzie dla Joanny Sławińskiej opowiada o swoim najnowszym filmie "W ciemności", polskim kandydacie do Oscara. Mówi także o swoim specyficznym, osobnym miejscu w kinematografii, o tym, czym jest dobre aktorstwo, a także o naszej polskiej codzienności.

– Wydaje mi się, że w swych filmach przedstawiam trochę inny punkt widzenia niż reszta polskich filmowców – mówi Holland. Ponieważ pochodzi z polsko-żydowskiej rodziny, studiowała w Czechach, mieszkała i tworzyła w wielu krajach, troche inaczej patrzy na wiele spraw. Zdradza, że w swych filmach nie jest skłonna do sentymentalizmu, stąd często zarzuca się jej, iż jej dzieła są chłodne. Może dlatego, że niektórzy krytycy i dziennikarze przyzwyczaili się do tego, że jak coś ma być uczuciowe, to musi być takie, jak w "M jak miłość". – Jak się pokazuje, że świat jest bardziej skomplikowany, to uważają, że to jest trudne – zauważa.

Film "W ciemności" jest oparty na faktach. Głównym bohaterem jest Polak ze Lwowa, Leopold Socha, który podczas II wojny światowej z drobnego złodziejaszka staje się bohaterem. Ryzykując życie swoje, żony i córeczki, ratuje przez zagładą kilkunastu Żydów. Ukrywa ich w lwowskich kanałach, najpierw dla pieniędzy, a gdy tych zabraknie, sam utrzymuje, dostarczając jedzenie. W całkowitej ciemności pod ziemią kobiety, mężczyźni i dzieci przetrwali dzięki Sosze 14 miesięcy.

– W sumie traktuję to – nie powiem – luźno, ale nie wpadam w trzęsiączkę – mówi w radiowej Jedynce Agnieszka Holland. To trzeci film słynnej reżyser, który ma szanse na Oskara. Jej zdaniem większe szanse miał film "Europa, Europa", ale ostatecznie nie został zgłoszony przez Niemców, a oni byli jego producentami. Scenariusz do "W ciemności" powstał po lekturze artykułu prasowego. Agnieszka Holland wahała sie, czy podjąc się realizacji filmu, bo producent pierwotnie chciał robić film po angielsku z anglosaską gwiazdą w roli głównej. Takie przepychanki trwały trzy lata. W końcu udało się jej przeforsować własna wersję oraz Roberta Więckiewicza w roli głównej.

Przez te lata film "zaczął żyć" w jej myślach. – Zawsze mnie interesowało, jak to jest z dobrem i złem w takich sytuacjach granicznych – zdradza reżyser. W takiej zaś sytuacji jest bohater, taki – jak to ujęła – "szemrany trochę", ale w sumie poczciwy. Podkreśla, że w scenariuszu grupa Żydów została opisana ze wszystkimi ludzkimi zaletami i wadami, inaczej niż zazwyczaj, gdzie w podobnych sytuacjach przedstawiało się ich ucukrowanych i niemal świętych. Chciała też pokazać, że w podobnych warunkach można zbudować zwykłe codzienne życie w tak nieludzkich warunkach, właściwie na dnie piekła. – Pomyślałam, że jakby to opowiedzieć, to byłoby to doświadczenie nawet dla tych widzów, którzy coś na ten temat wiedzą – wyjaśnia twórczyni.

"New York Times" ocenia bardzo wysoko szanse polskiego filmu na nominację do Oscara w kategorii filmu nieangielskojęzycznego, w której zgłoszono ponad 60 filmów z różnych krajów. Recenzent "The Hollywood Reporter" napisał: "W tym dramacie jest więcej ironii i warstw znaczeniowych niż w innych obrazach o podobnej tematyce. Holland i operatorka Jolanta Dylewska z sukcesem kreują duszny, przerażający podziemny świat, w którym wszystko może trwać wiecznie lub lec w gruzach w każdej sekundzie".

W postać Leopolda Sochy wcielił się Robert Więckiewicz, ponadto występują miedzy innymi: Kinga Preis, Julia Kijowska, niemiecki aktor Benno Fürmann i Marcin Bosak. Film jest już na ekranach kin.

(ag)

0 0 0

Czytaj także

Czeski film Agnieszki Holland

- Jego śmierć się stała takim ostatnim wielkim zrywem patriotyczno wolnościowym w Czechosłowacji - mówiła w Czwórce Agnieszka Holland, która obecnie pracuje nad filmem o samobójstwie Jana Palacha.
Posłuchaj
03'01 Agnieszka Holland o filmie o Janie Palachu

W polskich kinach film "W ciemności" Agnieszki Holland bije rekordy frekwencyjne, ale reżyserka nie spoczywa na laurach i już przygotowuje nową produkcję. Również historyczną, ale tym razem w Czechach i z Czechami. Historia dotyczyć będzie studenta Jana Palacha, który podpalił się na znak protestu przeciw zdławieniu swobód obywatelkich w Czechosłowacji w 1969 roku. Temat bliski Agnieszce Holland - w tym samym czasie studiowała w Pradze, była zaangażowana w ruch studencki, w wyniku czego została wsadzona do więzienia.

- Byłam zaangażowana w to samo co Jan Palach, w ruch studencki, siedziałam w więzieniu, więc jak młodzi ludzie z Pragi się do mnie zgłosili czy chciałabym to reżyserować, powiedziałam od razu tak - mówiła w reżyserka w rozmowie z Kasią Kornet.

Więcej na temat nowego filmu Agnieszki Holland w dźwięku w boksie "Posłuchaj".

bch

0 0 0