Ronnie James Dio – wspomnienie

polskieradio.pl
Jarosław Manicki 01.11.2010
Ronnie James Dio.
Ronnie James Dio., foto: źr. Wikipedia, lic. CC, photo by Shadowgate.

Przez krytykę i fanów rocka był zgodnie oceniany jako jeden z największych "głosów" i jedna z największych osobowości w historii tego gatunku.

16 maja br. zmarł na raka żołądka w klinice Mayo amerykański muzyk, kompozytor i wokalista rockowy, wielki samorodny talent, Ronnie James Dio (prawdziwe nazwisko Ronald James Padavona). Jego wpływ na kształtowanie się muzyki rockowej jest nie do przecenienia. Przez krytykę i fanów rocka był zgodnie oceniany jako jeden z największych "głosów" i jedna z największych osobowości w historii tego gatunku. Sam oraz we współpracy z takimi legendami rocka jak Deep Purple, Rainbow, Black Sabbath stworzył podwaliny tego, co dziś grają wszyscy rockowi młodzi gniewni.
Nigdy nie uczył się śpiewu. Wokalistą został przez przypadek. Za teksty, kompozycje, głos i twórczą postawę kochali go miłośnicy muzyki rockowej na całym świecie. Na zawsze pozostanie w naszej pamięci.

Urodził się 10 lipca 1942 w rodzinie włoskich emigrantów w Portsmouth w stanie New Hampshire. Jak twierdził, nigdy nie uczył się śpiewu. Wszechstronnie muzycznie utalentowany swoją przygodę z muzyką rozpoczął od gry na rożku francuskim i trąbce. Potem w szkolnych zespołach oprócz trąbki grał również na pianinie i gitarze basowej. Po ukończeniu szkoły średniej, ze względu na swój nieprzeciętny muzyczny talent, dostał propozycję studiowania w słynnej Juilliard School of Music. Nie skorzystał jednak z tej oferty ze względu na swoje zainteresowania muzyką rockową.

W roku 1960 początkowo dla żartu przyjął pseudonim "Dio" (wł. Bóg) po członku nowojorskiej mafii Johnny'm Dio. W latach 1961 – 1967 działał w formacji Ronnie Dio And The Prophets. W roku 1967 wraz z kuzynem Davidem Feinsteinem założył grupę The Electric Elves, w której grał na gitarze basowej i która w roku 1970 zmieniła nazwę na Elf. W połowie tego samego roku zespół miał wypadek samochodowy zakończony śmiercią gitarzysty i wokalisty Nicka Pantasa. Po namowach kolegów, z konieczności, Ronnie James Dio "tymczasowo" został wokalistą grupy. W roku 1972 zespół zwrócił uwagę Rogera Glovera i Iana Paice’a z Deep Purple. Owocem tego zainteresowania było podpisanie kontraktu na wydanie płyty i angaż jako grupa towarzysząca podczas dwóch amerykańskich tournée Deep Purple. Elf zostałw tym czasie wzmocniony, zatrudniono gitarzystę basowego (Craiga Grubera), co umożliwiło Dio skoncentrowanie się wyłącznie na śpiewie.

Po opuszczeniu w maju 1975 r. Deep Purple, Ritchie Blackmore związał się z muzykami z Elf, przemianowując grupę na Rainbow. Zamiłowania Ronniego do pisania tekstów o tematyce fantastycznej oraz jego wspaniały, naturalnie ustawiony głos, w połączeniu z grą świetnych muzyków z Rainbow, zaowocowało wydaniem znakomitego albumu "Ritchie Blackmore’s Rainbow" z takimi kanonicznymi już utworami jak "Man On The Silver Mountain", "Sixteenth Century Greensleeves", "Snake Charmer" czy nastrojową balladą "Catch The Rainbow". Kolejna płyta formacji, "Rainbow Rising", według zgodnej opinii była jeszcze lepsza i jako całość została uznana za kamień milowy muzyki rockowej. Trudno sobie obecnie wyobrazić ten gatunek muzyczny bez takich kompozycji jak "Tarot Women", "Starstruck" oraz monumentalnych "Stargazer" i "A Light In The Black". Koncerty z tego czasu dokumentuje album live "Rainbow On Stage" wydany w roku 1977. Rok później światło dzienne ujrzał kolejny wielki album Rainbow "Long Live Rock’N’Roll", o którym można śmiało powiedzieć, iż ten kto nie wysłuchał, nie odczuł emocji zawartych w takich zamieszczonych na nim utworach, jak w tytułowym "Long Live Rock’N’Roll", czy "Gates Of Babylon", "Kill The King" oraz w kończącej płytę, śpiewanej po mistrzowsku przez Ronniego subtelnej balladzie "Rainbow Eyes", ten nie potrafi zrozumieć ducha muzyki rockowej.

Ronnie James Dio i Rainbow, "Long Live Rock'N'Roll":

W roku 1979 Dio odszedł z Rainbow, by śpiewać i pisać utwory wraz z Black Sabbath. Pierwszy longplay nagrany z jego udziałem - "Heaven And Hell" (1980 r.) to nowa jakość w dyskografii Black Sabbath i absolutne mistrzostwo treści oraz formy. Album z miejsca została okrzyknięty jednym z najbardziej znaczących w historii rocka zdobywając tytuł Złotej (Wielka Brytania) i Platynowej Płyty (USA) stając się najlepiej po "Paranoid" i "Master Of Reality" sprzedawanym wydawnictwem grupy. W tym okresie z Black Sabbath Ronnie nagrał jeszcze dwie płyty – studyjną "Mob Rules" i koncertową "Live Evil".

W roku 1983, po męczącym światowym tournée wokalista opuścił Black Sabbath by założyć własny zespół Dio. Pierwsza płyta grupy – "Holy Diver" – ukazała się w tymże roku zdobywając tytuł Srebrnej (Wielka Brytania) i Platynowej Płyty (USA), przynosząc dwa wielkie przeboje: tytułowy "Holy Diver" i będący właściwie wizytówką Dio do dziś "Rainbow In The Dark"

Dio, "Rainbow In The Dark" (live):

Rok później płyta “The Last In Line” powtórzyła Srebrno-Platynowy sukces pierwszej. W zgodnej opinii była ona nawet lepsza od pierwszego longplaya i praktycznie cały zawarty na niej materiał zasługiwał na wyróżnienie. Zdecydowano się na wydanie trzech singli z albumu: "The Last In Line", "Mystery" i pozostający do dzisiaj jednym z najpopularniejszych utworów Dio, który często kończył jego koncerty, wydany na wielu kompilacjach, "We Rock".

Dio, "We Rock" (live):

W roku 1985 ukazał się trzeci album zespołu – "Secred Heart", zdobywając w Stanach Zjednoczonych tytuł Platynowej Płyty. Kolejne jednak longplaye Dio nie odnosiły już takich sukcesów na rynku muzycznym, jak pierwsze wydawnictwa. W roku 1992 Dio uległ kuszącej propozycji ponownego dołączenia do Black Sabbath. Płyta "Dehumanizer" była przygotowywana przez ponad rok. Odnosząc się do przetaczającej się wtedy w rocku grunge’owej zawieruchy album nie odniósł sukcesu i nie przyniósł właściwie poza jednym wyjątkiem – utworem "TV Crimes", interesującego materiału.

Gdy pod koniec 1992 r. zaistniała możliwość powrotu do Black Sabbath Ozzy’ego Osbourne’a, Dio reaktywował swój zespół, powiększając z roku na rok jego dyskografię do 10. albumów. Ostatnim longplayem zespołu Dio była płyta Master of the Moon (2004 r.). Po niej Dio skoncentrował się na trwającym z przerwami kilka lat tournée, które zostało udokumentowane podwójnym koncertowym albumem "Holy Diver Live" i wydawnictwem DVD o tej samej nazwie.

W roku 2006 menedżerowie wytwórni płytowej postanowili wydać kompilację nagrań Black Sabbath w składzie z Dio – "Black Sabbath – The Dio Years". Zaproponowano by album nie był tylko prostą kompilacją, lecz by zwierał dwa nowe utwory. Ku uciesze fanów Dio, Iommi, Butler i Appice spotkali się w studio. Zgodnie z wypowiedziami Tony’iego Iommiego i Ronniego współpraca układała znakomicie, czego końcowym efektem były nie dwa, a trzy nowe utwory zamieszczone na wydanym w 2007 r. albumie, który został bardzo dobrze przyjęty. Chcąc zdyskontować sukces, zespół Black Sabbath w składzie Ronnie James Dio, Tony Iommi, Geezer Butler i Vinny Appice, ruszył na światowe tournée, przybierając nazwę Heaven & Hell. W ramach rzeczonej trasy koncertowej zespół wystąpił również na dwóch koncertach w Polsce (19 czerwca 2007 r. na Torwarze w Warszawie i 20 czerwca w Spodku w Katowicach). Można było wtedy osobiście przekonać się, że czas obszedł się wyjątkowo łaskawie z głosem Ronniego, pozostawiając go niemal zupełnie niezmienionym.

Ronnie bardzo się cieszył z tych koncertów. W jednym z ubiegłorocznych wywiadów powiedział: "To było cudowne. Byliśmy w Australii, w Japonii, zrobiliśmy trzy trasy po Stanach Zjednoczonych, objechaliśmy Kanadę, oczywiście odwiedziliśmy także Europę. W zasadzie byliśmy wszędzie. Każdy koncert był fantastyczny: pełne sale i kapitalne przyjęcie przez naszych fanów. Nie spodziewałem się, że na świecie jest ich jeszcze tak wielu!"

Podczas wspomnianej trasy postanowiono nagrać album live i film na DVD. Tak o tym projekcie opowiadał Ronnie w ubiegłorocznym wywiadzie: "Kiedy rozpoczynaliśmy trasę wiedzieliśmy, że jeden z koncertów zostanie zarejestrowany i wydany. Nie spodziewaliśmy się, że nastąpi to jednak tak szybko. Występ został zarejestrowany w Radio City Music Hall na samym początku trasy [...] Tak naprawdę na naszą decyzję o rejestracji przyczyniło się osiem pierwszych naszych koncertów, które zagraliśmy w Kanadzie, a które pokazały, że wszystko między nami doskonale gra. I kiedy zaproponowano rejestrację w Nowym Jorku, nie mieliśmy nic przeciwko temu. [...] Tak naprawdę chcieliśmy poczekać z nagraniem DVD parę tygodni, aż nabierzemy doświadczenia, ale tak jak powiedziałem, nagraliśmy je już po 8. dniach w trasie. [Koncert] był fantastyczny. Publiczność reagowała żywiołowo, sala była rewelacyjna. Osobiście jestem zachwycony nagraniem." Podwójny album koncertowy formacji Heaven & Hell "Live from Radio City Music Hall” ukazał się 28 sierpnia 2007 roku, z miejsca uzyskując tytuł Złotej Płyty.

W ubiegłym roku, wykorzystując przerwę w światowej trasie koncertowej Dio i jego koledzy z Black Sabbath, zachęceni wielkim jej powodzeniem, postanowili pod szyldem Heaven & Hell nagrać całkowicie nową płytę studyjną. Album "The Devil You Know" ukazał się 28 kwietnia 2009 r. zyskując zgodne, bardzo pochlebne recenzje krytyki i publiczności. Nikt wtedy nie przeczuwał, że będzie to ostatnia studyjna płyta Ronniego.

Heaven & Hell, „Bible Black”:

Po wydaniu "The Devil You Know" formacja Heaven & Hell znowu wyruszyła na światowe tournée. Przy okazji wywiadów udzielanych z tego powodu przez Ronniego można było się przekonać, iż ma on głowę pełną nowych pomysłów. Planował m. in. wskrzeszenie zespołu Elf i nagranie ze swoim kuzynem Davidem Feinsteinem nowej płyty, na której miał powrócić do grania na gitarze basowej. Wokalista planował również reaktywację grupy Dio.

Wszystkie te pomysły oraz plany zostały brutalnie i niespodziewanie przerwane przez chorobę. W listopadzie 2009 roku Dio poczuł się źle i musiano odwołać zaplanowane koncerty. Po badaniach zdiagnozowano u niego raka żołądka. Od tego czasu znajdował się stale w szpitalu. Zmarł rano 16 maja br. o godz. 7. 45.

Ronnie James Dio i Rainbow, “Catch the Rainbow”:

Ronnie James Dio i Rainbow, “Rainbow Eyes”:

(J. M.)

Komentarze:

sortuj
liczba komentarzy: 0
    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
serwis specjalny wrzesień39