Rakiety i tort na 43. urodziny audycji "Minimax"

polskieradio.pl
Bartosz Chmielewski 26.09.2011
43. urodziny Minimaxu
43. urodziny Minimaxu, foto: Fot. Darek Kawka

Posłuchajcie jak słuchacze Trójki świętowali kolejną rocznicę obecności "Minimaxu" na radiowej antenie. Fani nie tylko oprawili audycję muzycznie i upiekli przepyszny tort, ale też na trawniku przed budynkiem radia odpalili 43. świetlne race.

22 września 1968 roku Piotr Kaczkowski po raz pierwszy poprowadził "Minimax". Choć było to już 33. wydanie tej muzycznej audycji, to właśnie tę datę słuchacze Trójki uznali za moment jej właściwych narodzin.

Tradycją już stało się, iż w pierwszą niedzielę po 22 września fani głosu Piotra Kaczkowskiego zbierają się w studiu przy ulicy Myśliwieckiej 3/5/7, by wspólnie świętować i składać życzenia legendarnemu prowadzącemu. Nie inaczej było i w tym roku. Choć ze względów zdrowotnych Piotr Kaczkowski nie mógł być obecny w studiu, to z pewnością dotarł do niego entuzjazm zgromadzonych w Trójce gości. Fani "Minimaxu" nie tylko oprawili audycję muzycznie i upiekli przepyszny tort, ale też na trawniku przed budynkiem radia odpalili 43. świetlne race.

Posłuchaj dźwięku "43. urodziny Minimaxu".

Audycja, której formuła zamykała się w stwierdzeniu "minimum słów, maximum muzyki" oficjalnie wystartowała pod koniec stycznia 1968 roku pod nazwą "Mini-max, czyli muzyczne wydanie Fonoramy". Nazwę audycji do obowiązującego do dziś "Minimaxu" skrócił nowy prowadzący Piotr Kaczkowski, który na tym stanowisku zastąpił Tadeusza Sznuka. Za jego kadencji program stał się żelaznym punktem rozkładu zajęć wszystkich miłośników muzyki rockowej nad Wisłą. Audycja gromadziła przed radioodbiornikami setki tysięcy melomanów.

Strzałem w dziesiątkę okazał się pionierski pomysł prezentowania w całości trudno dostępnych w Polsce płyt zagranicznych wykonawców. Jako pierwszy w tym cyklu Piotr Kaczkowski zagrał "Biały Album" grupy The Beatles. Za sprawą jego programu wielu po raz pierwszy usłyszało nagrania Pink Floyd, Led Zeppelin i Hendrixa. Prezentacji albumu tego ostatniego towarzyszy anegdota opowiadająca jak po odtworzeniu nagrań króla gitary, nieprzygotowany na tak nowatorskie brzmienia inżynier dźwięku Polskiego Radia wystosował oficjalne pismo, w którym zwrócił uwagę, iż w audycji zaprezentowano zniekształcony materiał muzyczny.

>>>Zapraszamy do słuchania audycji "Minimax" na moje.polskieradio.pl

Programem, który umożliwiał słuchaczom nagrywanie płyt z radia była siostrzana względem "Minimaxu" audycja "Mini-max – wydanie dla fonoamatorów". Tuż przed prezentacją płyt Piotr Kaczkowski emitował specjalny sygnał umożliwiający wyregulowanie magnetofonów. Po nim następowało specjalne odliczanie przed rozpoczęciem emisji (posłuchaj dźwięku "Piotr Kaczkowski w Trójce"). Na koniec audycji trójkowy redaktori czytał listę wyemitowanych utworów.

- To był wspaniały pomysł. To wtedy dla nas było coś zdumiewającego, że możemy być bliżej tego świata. Dzięki temu, że ktoś przywiózł płytę z zagranicy i wypożyczył nam na godzinę, tak że mogliśmy ją nagrać na taśmę i emitować w radiu. Jedna płyta kosztowała mniej więcej tyle, ile się zarabiało przez dwa tygodnie. Muzyka miała wielką wartość.– mówił w jednym z trójkowych wywiadów Piotr Kaczkowski. Dziennikarz, który swoim ciepłym głosem wprowadził w świat muzyki rockowej kilka pokoleń Polaków prowadził program z przerwami do 2009 roku. Od tamtej pory ze względu na problemy ze zdrowiem Piotra Kaczkowskiego "Minimax" prowadzi Leszek Adamczyk

Aby wysłuchać wspomnień Piotra Kaczkowskiego na temat jego muzycznych audycji w Trójce wystarczy kliknąć w dźwięk "Piotr Kaczkowski w Trójkowym Wehikule Czasu".

Przez lata niedzielne wydania audycji zaczynały się fragmentem utworu Jethro Tull "Cheerio".

Zobacz zdjęcia fanów z ubiegłorocznych 42. urodzin audycji "Minimax".

Komentarze:

sortuj
liczba komentarzy: 0
    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
serwis specjalny wrzesień39