Muzyka

Prefab Sprout - "Let's Change The World With Music"

Ostatnia aktualizacja: 29.12.2009 07:51
Podstawowe pytanie jakie nieuchronnie pojawi się w kontekście historii "Let's Change The World With Music" brzmi: czy album pierwotnie planowany na początek lat 90, obroni się w roku 2009?
Audio

Siedemnaście lat minęło od momentu, gdy głównodowodzący Prefab Sprout Paddy McAloon zarejestrował w rodzinnym Durham demo albumu "Let's Change The World With Music". Nieporozumienie co do konceptu płyty między McAloonem, a Sony Music sprawiło, że krążek, nawiązujący tytułem do słów piosenki, którą pragnął nagrać w duecie z Barbarą Streisand, dopiero we wrześniu bieżącego roku trafił na półki sklepowe.

Warto zaznaczyć, że choć longplay został wydany pod szyldem Prefab Sprout i tym samym stał się ósmym studyjnym krążkiem w dorobku formacji to za jego zawartość odpowiadają jedynie dwie osoby – McAloon oraz Calum Malcolm, który zajął się miksem. Podstawowe pytanie jakie nieuchronnie pojawi się w kontekście historii "Let's Change The World With Music" brzmi: czy płyta pierwotnie planowana na początek lat 90, obroni się w roku 2009? Szczęśliwie wszystko to, z czego znane było Prefab Sprout - dbałość o jakość kompozycji, detale, smakowitość poszczególnych utworów razem zamykające się w terminie "wyrafinowany pop" - jest ciągle obecne. Brakuje jedynie bezdyskusyjnych strzałów w dziesiątkę, takich, jakimi były piosenki z opus magnum kapeli, płyty "Steve McQueen". Najbliżej ideału znajduje się kąsające klawiszowym motywem "Let There Be Music", niewiele ustępuje mu oparte na tłustych syntezatorowych basach "Ride", a także "Sweet Gospel Music", ciężko też nie zauważyć staromodnej elegancji "I Love Music" czy dostojności "God Watch Over You".

Wokal Paddy'ego charakteryzujący się kojąca barwą ciągle brzmi wdzięcznie. Lider Prefab Sprout podejmuje w tekstach szereg prostych, ale ważnych tematów, czy to wtedy gdy przypomina, że w każdej chwili naszego życia czuwa nad nami Bóg i w razie potknięcia chroni przed upadkiem, gdy odnotowuje, iż są ludzie, którzy mają problem z wiarą, ale w życiu postępują dobrze i tym samym kroczą drogą ku zbawieniu lub gdy bezpretensjonalnie wyznaje miłość muzyce śpiewając o tym, iż jest ona "bogatsza od pieniędzy" i  "większa od sławy". Problem w tym jak to robi. Niestety teksty ocierają się często o banał i dosłowność, są kulą u nogi utalentowanego przecież songwritera, poza tym niektórych może zniechęcić egzaltacja autora – ponownie muszę odwołać się do albumu "Steve McQueen", na którym McAloon lukier równoważył melancholią, tymczasem na "Let's Change The World With Music" występuje sama słodycz i patos.

Prefab Sprout - "Let There Be Music"


Słońce i ciemne chmury przeplatają się w życiu Paddy'ego McAloona. Człowiek, który napisał perełki sophisti-popu tak naprawdę nigdy nie odniósł komercyjnego sukcesu na miarę niebotycznego talentu. Mąż oraz ojciec trzech córek jest nękany w wieku średnim przez różne choroby, w tym oczu oraz słuchu, przez co nie jest w stanie już wykonywać własnych utworów. Nie oznacza to jednak, że już nigdy nie trafi do naszych rąk płyta z napisem "Prefab Sprout" na okładce - niezwykle płodny songwriter zgromadził w swoim archiwum wiele nieopublikowanego dotąd materiału, który być może kiedyś ujrzy jeszcze światło dzienne.  

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak