X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Dwójka

Tam, gdzie mieszkają lwy

09.09.2013
Tam, gdzie mieszkają lwy
Foto: mat. promocyjne
8 września w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego odbył się trzeci koncert z cyklu "Podróże ponaddźwiękowe” zatytułowany "Ubi leones, czyli muzyczne lwy i granice muzyki". W "Notatniku Dwójki" przedstawiliśmy relację z tego wydarzenia.

Podczas trzeciej "Podróży ponaddźwiękowej” wyruszyliśmy w nieznane, poza granice muzyki, szukaliśmy nowych instrumentów, niespodziewanych dźwięków i nieprzewidzianych rytmów. W dawnych czasach, mówiąc o miejscach poza granicami świata, mówiono "ubi leones”, "tam, gdzie mieszkają lwy”. Zatem w podczas trzeciego koncertu sprawdziliśmy razem, jakie muzyczne lwy czekały na nas poza granicami kreski taktowej.

Audycję przygotowała Beata Stylińska-Rogala.

10 września (wtorek)

Zobacz więcej na temat: dzieci muzyka
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Blue Jasmine" - gorzka iluzja szczęścia według Allena

23.08.2013
Kadr z filmu Blue Jasmine
Kadr z filmu "Blue Jasmine"Foto: Kinoswiat.pl
– W "Blue Jasmine” bardzo dobrze widać, że Allen się jeszcze nie skończył. Uważam, że w swoich najlepszych filmach z późnego okresu twórczości prowadzi dialog z samym sobą – mówił w "Pop-południu" Błażej Chrapkowicz.
Posłuchaj
19'00 O filmie "Blue Jasmine" rozmawiali Błażej Chrapkowicz oraz Paweł Felis (Dwójka/Pop-południe)
09'22 Piotr Matwiejczuk opowiedział nam o albumie Boba Dylana "Another Self Portrait" (Dwójka/Pop-południe)
07'36 Relację Marcina Bartnikowskiego z Festiwalu w Edynburgu (Dwójka/Pop-południe)

Amerykańska prasa obsypała film pochwałami. "Rewelacja", "najlepszy film wakacji", "zaskakujący i błyskotliwy", "Allen w szczytowej formie", "żywiołowa komedia", "cała obsada fantastyczna" - to określenia z recenzji takich pism jak: "New York Times", "New York Observer", czy "Rolling Stone".
Mieszkanka Manhattanu Jasmine (w tej roli Cate Blanchett) to kobieta nawykła do wygodnej egzystencji u boku męża-biznesmena Hala (Alec Baldwin), do świata luksusowych rezydencji, limuzyn, do kolacji w drogich restauracjach Nowego Jorku i zakupów w butikach znanych projektantów. Kiedy Hal zostaje zatrzymany pod zarzutem malwersacji, a konta małżonków zablokowane, uporządkowane życie Jasmine z dnia na dzień zmienia się nie do poznania.

– To jest dla mnie bardziej dramat, niż komedia. Pomijając fakt, że większość filmów Woody’ego Allena są to komediodramaty, to większość ważnych filmów, które są bardziej dramatami niż komedią już nakręcił. Wydaje mi się, że ta druzgocąca krytyka, z która się spotkał po swoim ostatnim filmie jest jednak niezasłużona – mówił w "Pop-południu" Błażej Chrapkowicz.

– Jest to niezwykle gorzkie kino, mimo tego, że można świetnie bawić, są momenty zabawne i dowcipne, jak zwykle u Allena bardzo inteligentne – podkreślał w rozmowie Paweł Felis.

Kadr
Kadr z filmu "Blue Jasmine", foto: Kinoswiat.pl

W "Pop-południu” o filmie rozmawiali Błażej Chrapkowicz oraz Paweł Felis.

W audycji Piotr Matwiejczuk  opowiedział nam też o muzycznym autoportrecie Boba Dylana. Pretekstem do rozmowy był album "Another Self Portrait".

W "Pop-południu” usłyszeliśmy również relację Marcina Bartnikowskiego z Festiwalu w Edynburgu.
Audycję przygotowała Marta Strzelecka.


Zobacz więcej na temat: dzieje się film Nowy Jork

Czytaj także

Wszystkie dobranocki pod jednym dachem

06.09.2013
Figurki Misia Uszatka i jego przyjaciół w siedzibie Muzeum Dobranocek w gmachu Teatru Maska w Rzeszowie,
Figurki Misia Uszatka i jego przyjaciół w siedzibie Muzeum Dobranocek w gmachu Teatru Maska w Rzeszowie, Foto: PAP/Darek Delmanowicz
- Dorośli są niekiedy zawstydzeni, zwiedzając muzeum bez swoich pociech. Tłumaczymy im, że to miejsce dla każdego, kto w sercu pozostał dzieckiem - mówiła w Dwójce Katarzyna Lubas, dyrektor rzeszowskiego Muzeum Dobranocek.
Posłuchaj
29'25 Wizyta w rzeszowskim Muzeum Dobranocek (Notatnik Dwójki)

- Chyba każdy z nas w dziecięcych latach coś zbierał: znaczki, monety albo papierki z cukierków. Z tego się zazwyczaj wyrasta, a u mnie się to pogłębiało - opowiadał Wojciech Jama, były policjant i zapalony kolekcjoner, założyciel i pierwszy dyrektor muzeum. - To swego rodzaju obsesja, której owocem jest już kilka kolekcji. Zbiór związany z dobranockami wyrósł z mojej pierwszej fascynacji, czyli komiksów. Przecież Gąska Balbinka, Gapiszon, Gucio i Cezar, zanim trafili do filmu animowanego, byli bohaterami historii obrazkowych.
Wojciech Jama przez lata kupował wydawnictwa i przedmioty na targach staroci. - Po pewnym czasie okazało się, że te pamiątki czasu minionego były ważne nie tylko dla mnie. Elektryzowały one wielu znajomych, często mówili oni "coś takiego kiedyś miałem!" - mówił kolekcjoner.
Swoją pasją zaraził syna, informatyka, który stworzył stronę "Muzeum Dobranocek PRL-u". Kolekcja udostępniona w internecie spotkała się z dużym zainteresowaniem i bardzo ciepłym przyjęciem. - To ośmieliło mnie do planów utworzenia prawdziwego muzeum - powiedział Jama.
Obecna dyrektor muzeum, Katarzyna Lubas, oprowadzała Pawła Siwka po ekspozycji. - Najcenniejszymi pamiątkami są przedmioty związane z realizacją animacji lalkowych i rysunkowych - mówiła. - W muzeum można zobaczyć oryginalne lalki takich postaci, jak Miś Uszatek, Koralgol, Maurycy i Hawranek i Plastuś. Mamy oryginalne scenariusze i scenopisy filmów rysunkowych. W muzeum zobaczyć można też pokój Misia Uszatka - odtworzoną w najdrobniejszych szczegółach kopię planu filmowego.
To tylko część ogromnego zbioru muzeum. Wojciech Jama wspominał, że księga inwentarzowa na początku istnienia placówki liczyła ponad 2000 pozycji. Wśród nich znalazły się nawet tak ulotne przedmioty, jak papierki po gumach "Bolek i Lolek " lub seria kosmetyków z wizerunkami Jacka i Agatki.

mc

Zobacz więcej na temat: muzeum zabawki