Wacław Grubiński. Od Przybyszewskiego po "Lenina"

Ostatnia aktualizacja: 14.05.2017 20:07
W "Opowieściach po zmroku" przypomnieliśmy życie i twórczość polskiego dramatopisarza i prozaika, autora m.in. dramatycznych wspomnień  "Między sierpem a młotem".
Audio
  • Wacław Grubiński. Od Przybyszewskiego po "Lenina" (Opowieści po zmroku/Dwójka)
(zdj. ilustracyjne)
(zdj. ilustracyjne)Foto: Skorzewiak /Shutterstock.com

Wacław_Grubiński.jpg

Był rówieśnikiem Romana Jaworskiego, czyli należał do trzeciego pokolenia Młodej Polski - artystów, którzy ten kierunek kontestowali, ba... ironizowali, odwołując się do formy groteski.

Wacław Grubiński Przybyszewskiego znał od wczesnej młodości, bowiem jego ojciec był dyrektorem teatrów w Warszawie, Łodzi, Kijowie, reżyserem i profesorem dykcji. Po kądzieli płynęła w jego żyłach krew francuska. Hipolit Munier, który zastąpił Turczynowicza na stanowisku dyrektora szkoły baletowej przy Operze warszawskiej, to dziadek Wacława. Matka i ciotki Grubińskiego tańczyły w balecie, a on sam poślubił piękną i sporo od niego młodszą tancerkę Janinę Szymbortównę - nie gorsząc się, że była ona nagistką, podobnie zresztą jak Ordonówna i Nireńska.

Dwudziestolecie to pierwsza epoka nowoczesna i bardzo wyzwolona. Tę epokę umiejętnie fotografował w swoich przewrotnych sztukach Wacław Grubiński. W latach dwudziestych i trzydziestych należał do grona najpopularniejszych polskich autorów. "Niewinna grzesznica" miała premierę paryską tuż po warszawskiej. Sam Grubiński podkreślał, że był grany w Paryżu jeszcze przed Fredrą. "Lenina" wystawiono przed wojną w Londynie.


gułag663.jpg
Literackie świadectwa Gułagu. Serwis specjalny Polskiego Radia

Dlaczego zatem współcześnie nie bardzo wiemy, o kim mowa? Ano dlatego, że w czasach PRL był Wacław Grubiński, jak i inni Londyńczycy, wpisany na "czarną listę cenzury". Miał przestać istnieć. Nie wolno było wystawiać jego sztuk, nie wolno było pisać o nim. Pierwszy tekst o nim w PRL udało się opublikować w "Dialogu". Wyszedł spod pióra Joanny Godlewskiej, która już w nowej Polsce "Niewinną grzesznicę" podsunęła Edwardowi Dziewońskiemu, a on sztukę tę wystawił w Teatrze Kwadrat, w roli głównej obsadzając Gabrielę Kownacką. "Lenin" wystawiony został w Teatrze Wybrzeże.

45 lat rządów komunizmu pozostawiło trwałe skutki. Jak trudno przypominać wymazywanego przez tyle lat pisarza, wie Joanna Raźny - autorka pracy doktorskiej o nim.

W "Opowieściach po zmroku" Joanna Godlewska i dr Joanna Raźny przypomną również dramatyczny okres oczekiwania w celi śmierci na wyrok (tak ukarany miał być przez władze sowieckie za sztukę "Lenin"), pobyt w łagrze i wspomnienia stamtąd zawarte w tomie lepiej znanym w wymierającym emigracyjnym Londynie niż w Warszawie czy innym z naszych miast, a zatytułowane "Między sierpem a młotem".

***

Tytuł audycji: Opowieści po zmroku

Przygotowała: Anna Lisiecka

Data emisji: 15.05.2017

Godzina emisji: 21.30

jp/mc

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wacław Grubiński mało nie przypłacił "Lenina" życiem

Ostatnia aktualizacja: 25.01.2016 06:00
- Kiedy mnie przesłuchiwał śledczy, krzyczał na mnie, że ta sztuka jest gnuśna. Ale potem powiedział: "Ja nie mówię, pan jest dobry pisarz, ale pan tego Dzierżyńskiego okropnie spostponował". Myślę sobie: "To niedobrze, jak mnie chwali, bo dopóki mnie ganił, to było do zniesienia. Teraz może zacznie bić" - wspominał Grubiński przesłuchanie NKWD.
rozwiń zwiń