X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Dwójka

Śladami Paula Cezanne'a: wokół Góry Św. Wiktorii (galeria)

19.05.2011
0 0 0
Istnieje bardzo wiele obrazów Cezanne'a przedstawiających pewną górę, którą mógł widzieć z okolicy swego domu. Wielbiciele artysty mogą dziś udać się na wycieczkę oznakowanym szlakiem turystycznym do miejsc, z których malarz studiował ów cud natury.
Posłuchaj
08'51 Paul Cezanne: "Góra Świętej Wiktorii"
Paul Cezanne – "Góra Świętej Wiktorii" (galeria)
Paul Cezanne – "Góra Świętej Wiktorii" (galeria)

Górę Św. Wiktorii Paul Cezanne przedstawiał wielokrotnie, różnymi technikami i z różnych punktów widzenia. To powtarzanie nie było dlań, jak dla Claude'a Moneta, próbą uchwycenia ulotnych wrażeń, ale raczej chęcią dotarcia do sedna rzeczy. Cezanne pragnął dotrzeć do istoty natury i sposobu jej transponowania na płótno.

- Cezanne cenił starych mistrzów i chciał widzieć naturę poprzez filtr dawnego malarstwa - mówiła w audycji Michała Montowskiego dr Grażyna Bastek. - Dlatego równie drobiazgowo studiował obrazy w Luwrze i naturę w Prowansji.

Tym razem nasi słuchacze mogą sobie sami wybrać ulubiony obraz (prosimy zajrzeć do załączonej galerii), bo nie sposób mówić tylko o jednym ujęciu Góry Świętej Wiktorii w wykonaniu Paula Cezanne’a. Dr Grażyna Bastek wybrała ten z wielką sosną na pierwszym planie – obraz znajdujący się w zbiorach Courtauld Instutute w Londynie – i od niego prowadzi interpretację malarskich studiów wielkiego malarza.

Aby posłuchać audycji, wystarczy kliknąć ikonę dźwięku w ramce "Posłuchaj" po prawej stronie. Zachęcamy do obejrzenia galerii - wystarczy kliknąć miniaturę w ramce "Galeria" po prawej stronie.

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Najdziwniejszy malarz świata

- Tintoretto był malarzem, który nie miał jakichkolwiek oporów przed malowaniem dziwacznych scen, wiele z nich wymyślał – mówi dr Grażyna Bastek.
Posłuchaj
14'55 Jacopo Tintoretto "Wykradzenie ciała Świętego Marka"

Tintoretto zwany także Robustim, według ostatnich badań noszący nazwisko Comin, to jeden z głównych przedstawicieli szkoły weneckiej XVI wieku. Znany był z niezwykłej fantazji i szybkości tworzenia. Jego styl charakteryzuje się dynamiką i ekspresją.

Dr Grażyna Bastek, która była gościem audycji "Jest taki obraz", uważa, że Tintoretto wielokrotnie stwarzał zjawy umysłu, operował światłem bez jakiejkolwiek logiki. - Wielu biografów pisało o tym, że od początku starał się zdobyć pozycję najdziwniejszego malarza świata – dodaje gość Michała Montowskiego.

W Wenecji tworzył cykle monumentalnych obrazów o tematyce religijnej, historycznej i biblijnej.

"Wykradzenie ciała świętego Marka" jest jednym z czterech obrazów Tintoretta odnoszących się do patrona Wenecji - obok "Cudu świętego Marka", "Odnalezienia ciała świętego Marka" i "Świętego Marka ratującego Saracena".

Przestrzeń obrazu "Wykradzenie ciała świętego Marka" stanowi  wymyślona architektura wielkiego placu z marmurową posadzką, przedstawiona w niebywałym skrócie perspektywicznym. Panuje straszna burza. Cały plac zalany jest wodą, w której stoją pierwszoplanowe postacie, a widmowe istoty przemykają się i chowają w arkadach. Dwaj dzielni kupcy, nie zważając na nawałnicę wnoszą ciało św. Marka, które jest niezwykle świetliste i nienaruszone, jakby jeszcze żyło.

- Scena to została wymyślona przez Tintoretta - podkreśla dr Grażyna Bastek. - Być może ciało św. Marka przedstawione zostało w taki sposób, by nikt nie śmiał podważać prawdziwości relikwii – dodaje.

 Aby dowiedzieć się jak Tintoretto operował kolorem wystarczy kliknąć w dźwięk "Jacopo Tintoretto" w boksie Posłuchaj po prawej stronie.

(mz)

Zobacz więcej na temat: boks Grażyna Bastek Wenecja
0 0 0

Czytaj także

Masaccio "Trójca Święta" (fresk)

Na rozmowę o przełomowym dziele włoskiego malarza doby renesansu zaprasza, w niedzielę o 9.45, Michał Montowski.

Masaccio – Tomaso di ser Giovanni Guidi di More, zwany Masaccio, czyli "gruby" – żył tylko 28 lat. Jako pierwszy wprowadził do malarstwa opracowane przez architekta Filippo Brunelleschiego zasady perspektywy wykreślnej. Dokonał tego we fresku namalowanym na ścianie lewej bocznej nawy florenckiego kościoła Santa Maria Novella.

To wielkie dzieło oznaczało przełom w malarstwie i stało się wzorem dla innych artystów. Zastosowanie zasad perspektywy pozwoliło uzyskać niezwykłe w jego czasach wrażenie głębi. Aby wzmocnić ten efekt, artysta przedstawił Trójcę Świętą w ramach architektonicznych. Namalował arkadę, otwierającą jakby głęboką niszę przykrytą sklepieniem. W centrum obrazu Bóg Ojciec podtrzymuje krzyż Syna. Nad Jezusem unosi się gołębica symbolizująca Ducha Świętego. Po obu stronach krzyża stoją Matka Boża i św. Jan. Obraz powstał na zamówienie bogatej rodziny florenckiej, która chciała w ten sposób udekorować miejsce rodzinnego grobowca.

Gościem Michała Montowskiego będzie dr Grażyna Bastek.

20 marca (niedziela), godz. 9:45

Zobacz więcej na temat: Grażyna Bastek
0 0 0

Czytaj także

Znikające arcydzieło Leonarda

Autor "Ostatniej wieczerzy" popełnił błąd technologiczny, wskutek czego słynny fresk już kilkadziesiąt lat po namalowaniu uległ poważnemu zniszczeniu.
Posłuchaj
14'05 "Ostatnia wieczerza" Leonarda da Vinci

Niezwykle dynamiczne i realistyczne przedstawienie Jezusa w otoczeniu uczniów w "Ostatniej wieczerzy" Leonarda da Vinci jest jednym z najsłynniejszych obrazów na świecie. Renesansowy fresk z refektarza kościoła Santa Maria delle Grazie w Mediolanie okazał się niestety dziełem nietrwałym.  – Malarz popełnił błąd technologiczny, jak wiemy z testów źródłowych, fresk zaczął niszczeć w niewiele lat po namalowaniu, w roku 1556 mówiło się o nim jako o ruinie – mówiła Grażyna Bastek w Dwójkowej audycji "Jest taki obraz".

Z pracami restauracyjnymi wiążą się niestety pewne modyfikacje oryginalnego obrazu. Niegdyś – inaczej niż robi się to współcześnie - dążono nie tylko do ustabilizowania niszczejącego dzieła, ale też do tego, aby uzupełnić brakujące elementy. Grażyna Bastek wyjaśnia, że choć ręka wielkiego włoskiego malarza jest już dużo mniej widoczna, "Ostatnia wieczerza" zachowała do dziś wiele z pierwotnego konceptu.

Obraz zwraca uwagę przede wszystkim indywidualnym podejściem do ukazanych postaci Apostołów, każdy z nich inaczej reaguje na słowa Chrystusa: "Zaprawdę powiadam wam, jeden z was mnie zdradzi". Uczniowie są zdumieni, przerażeni, gorączkowo pytają, kto to może być. Wielu też zapewnia, że na pewno to nie on jest zdrajcą.

Fresk jest także doskonałym studium architektury i światła. Artysta uchwycił głębię pomieszczenia i zachował odpowiednie proporcje. – Leonrado wzbogacił wykres perspektywiczny dodatkowymi, zajmującymi go zagadnieniami, dotyczącymi perspektywy: dodał światło jako element budujący przestrzeń i odległości w obrazie – podkreślał nasz gość.

Audycję przygotował Michał Montowski.

Aby dowiedzieć się więcej, kliknij ikonę dźwięku w boksie Posłuchaj po prawej stronie.

(Lm)

0 0 0