Słuchaj
więcej

Grzegorz Schetyna: Rosja jest osamotniona

03.03.2014 09:04
- Rosja kontra reszta świata - tak zdaniem szefa sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych należy patrzeć na wydarzenia na Krymie. Gość radiowej Trójki uważa, że Władimir Putin musi zdawać sobie sprawę z faktu, że wywołując wojnę z Ukrainą skonfliktuje się z całym zachodnim światem.
Audio
  • 14'03
    Szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna o sytuacji na Krymie (Trójka/Salon polityczny Trójki)
Grzegorz Schetyna wierzy, że na Ukrainie dojdzie do pozytywnych zmian
Grzegorz Schetyna wierzy, że na Ukrainie dojdzie do pozytywnych zmianFoto: PR

- Dziś na Krym patrz cały świat - mówił gość "Salonu politycznego Trójki". Grzegorz Schetyna jest przekonany, że ewentualna wojna na tym ukraińskim półwyspie nie będzie wyłącznie lokalnym konfliktem.

Protesty na Ukrainie: serwis specjalny  >>>

- To dotyczy bezpieczeństwa całego świata. Ten konflikt może mieć znaczenie globalne - mówił szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. Dlatego - jak tłumaczył - ważne jest, że w sprawie głos zabierają najważniejsi światowi przywódcy. Schetyna przypomniał, że w sobotę przez półtorej godziny prezydenta USA Barack Obama rozmawiał z prezydentem Rosji.

Według niego, choć sytuacja na Krymie jest napięta, to na razie "na szczęście nic złego się nie stało". Schetyna mówił, że Putin wywołując konflikt ze swoim sąsiadem posługuje się retoryką z XIX wieku. - Putin nie potrafi odnaleźć języka dialogu między Rosją a Ukrainą, która w sposób demokratyczny - choć bardzo radykalny - zmieniła swoje władze. Putin jest zakładnikiem imperialnego myślenia o Rosji - podkreślił.

"Putin jest mocno osłabiony"

Rozmówca Marcina Zaborskiego uważa też, że dziś najważniejsze decyzje w sprawie Ukrainy zapadają w Waszyngtonie, Brukseli i na Kremlu. Dlatego - jego zdaniem - nie ma potrzeby, by zwoływać nadzwyczajne posiedzenie Sejmu lub sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.

- Sytuacja jest napięta, ale Polska nie jest zagrożona bezpośrednio atakiem militarnym - mówił polityk Platformy Obywatelskiej. - Decyzje zapadają w Brukseli i w Moskwie, a nie przy Wiejskiej,  z całym szacunkiem dla naszego Sejmu - dodał.

Schetyna zwrócił też uwagę na fakt, że w tej sprawie przedstawiciele wszystkich ugrupowań parlamentarnych w Polsce mówią jednym głosem. Dowodem na to była niedzielna narada w Kancelarii Premiera.

Jego zdaniem, jeśli Rosja zdecyduje się na użycie siły przeciwko Ukrainie - świat nie zostawi tego bez odpowiedzi. Można się spodziewać sankcji, które dla Rosji będą "bardzo bolesne" a Moskwa znajdzie się na marginesie świata.

Ukraina traci Krym [relacja]

Zapraszamy do słuchania całej rozmowy!

Rozmawiał Marcin Zaborski

(asop)

Henryk Sienkiewicz

Czytaj także

03.03.2014 Rosja przejmuje Krym. Największy kryzys XXI wieku [relacja]

04.03.2014 03:15
Rosyjscy żołnierze przejmują kolejne wojskowe obiekty na Krymie. Politycy UE grożą sankcjami, jeśli Moskwa zdecyduje się na użycie siły przeciwko Ukrainie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Na Krymie wciąż napięta sytuacja. Rosjanie przejmują kontrolę

03.03.2014 07:52
Siły rosyjskie i współpracujące z nimi prorosyjskie drużyny samoobrony kontynuują zajmowanie obiektów wojskowych armii ukraińskiej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nadzwyczajne wydarzenia na Krymie. Polska zaniepokojona

03.03.2014 10:58
- Drapieżnicy nabierają apetytu w miarę jedzenia - mówił przed posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. Narada trwała ponad dwie godziny.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rosjanie na Krymie, a Ameryka straszy. Czy skutecznie?

03.03.2014 08:26
- Amerykanie chcą zagrać ważną rolę wraz ze społecznością międzynarodową, w rozwiązaniu konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Chodzi o pokazanie Rosji, że jeśli nie wycofa się z dotychczasowych działań, to poniesie konsekwencje, a wśród tych wskazuje się głownie na sankcje gospodarcze - mówił z Waszyngtonu korespondent Polskiego Radia Marek Wałkuski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bank Centralny Rosji broni rubla. Giełda w Moskwie traci ponad 12 proc.

03.03.2014 15:22
Bank centralny Rosji sprzedał w poniedziałek ok. 10 mld dolarów, aby powstrzymać osłabianie się rubla. To 2 proc. rezerw w walutach obcych i złocie - szacują moskiewscy dealerzy walutowi, na których powołuje się Reuters.
rozwiń zwiń