Trójka

Nowy zespół smoleński zmieni nasze postrzeganie katastrofy?

21.03.2016 19:20
Prokurator Generalny powołał zespół prokuratorów do prowadzenia śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej. To ruch czysto polityczny, czy krok w kierunku poznania nowych faktów?
Marek Pasionek będzie kierować pracą prokuratorów, badających katastrofę smoleńską
Marek Pasionek będzie kierować pracą prokuratorów, badających katastrofę smoleńskąFoto: PAP/Paweł Kula
Posłuchaj
12'50 Nowy zespół prokuratorów zbada katastrofę smoleńską (Puls Trójki)
więcej

Grupa prokuratorów ma kompleksowo przeanalizować materiały związane z tragedią smoleńską, następnie kontynuować śledztwo na podstawie dostępnych dowodów. Według komunikatu Ministerstwa Sprawiedliwości, na jej czele stanął zastępca Prokuratora Generalnego Marek Pasionek.

- Działania prokuratury nie zawsze miały wymiar w pełni profesjonalny - ocenił Maks Kraczkowski z PiS. Przypomniał, że pomylono ciała ofiar katastrofy i konieczna była ekshumacja. Jego zdaniem, skoro doszło do takiej pomyłki, to pomyłki mogły nastąpić również na innych etapach prowadzonych postępowań i śledztwa. 

Więcej ważnych informacji i komentarzy znaleźć można na stronach audycji "Salon polityczny Trójki","Komentatorzy","Puls Trójki" i"Śniadanie w Trójce".

- Nie wszystko działo się poprawnie - przyznał Marcin Święcicki z PO, odnosząc się głównie do prowadzonej wówczas przez prokuraturę polityki informacyjnej. Dodał, że o ile pamięta, pomylenie ciał wynikało z błędnego rozpoznania przez rodziny. W jego opinii przyczyną powołania nowego zespołu jest fakt, że prokuratura wojskowa potwierdziła, że nie było żadnego wybuchu. 

Goście komentowali też równoległe działania ws. katastrofy zespołu powołanego przez ministra sprawiedliwości i zespołu szefa MON oraz decyzję o przeniesieniu prokuratorów zajmujących się dotąd katastrofą do jednostek wojskowych na obrzeżach kraju. 

Na koniec poruszono temat procesu ws. Amber Gold. 

***

Tytuł audycji: Puls Trójki
Prowadzi: Marcin Zaborski
Goście: Maks Kraczkowski (poseł PiS), Marcin Święcicki (poseł PO)
Data emisji: 17.03.2016
Godzina emisji: 17.45

fc/mp

Komitet Obrony Robotników

Czytaj także

NPW: śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej przedłużone do 10 października

15.03.2016 12:13
Jak poinformowała Naczelna Prokuratura Wojskowa, prokuratorzy dysponują już kompletem opinii sądowo-medycznych dotyczących ofiar tej tragedii.
Szczątki tupolewa po katastrofie smoleńskiej (zdjęcie archiwalne, z 2011 roku)
Szczątki tupolewa po katastrofie smoleńskiej (zdjęcie archiwalne, z 2011 roku)Foto: Włodzmierz Pac, Polskie Radio
Posłuchaj
00'20 Major Marcin Maksjan z Naczelnej Prokuratury Wojskowej: nie udało się zakończyć śledztwa w uprzednio określonym terminie (IAR)
więcej

- Pomimo wykonania wielu czynności, zmierzających do wyjaśnienia przyczyn, okoliczności i przebiegu katastrofy, nie udało się zakończyć śledztwa w uprzednio zakreślonym terminie (do 10 kwietnia br.)" - powiedział PAP mjr Marcin Maksjan z NPW. Dodał, że decyzja o przedłużeniu śledztwa zapadła na początku marca.

Jednocześnie mjr Maksjan poinformował, że prowadząca śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie otrzymała ostatnie spośród opinii sądowo-medycznych dotyczące ofiar katastrofy, które zostały przygotowane przez Katedrę Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Trzy niezależne ośrodki naukowe

W katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 r. zginęło 96 osób, w tym w tym prezydent Lech Kaczyński, jego małżonka i wielu wysokich rangą urzędników państwowych i dowódców wojskowych.


Serwis specjalny
smoleńsk free 663.jpg
Katastrofa smoleńska

Między czerwcem 2011 r. a listopadem 2012 r. prokuratura przeprowadziła dziewięć ekshumacji ofiar katastrofy. W ich wyniku wykazano złożenie ciał sześciu ofiar w niewłaściwych grobach. W odniesieniu do wszystkich ekshumowanych osób - jak informowała NPW - zasięgano opinii trzech niezależnych ośrodków naukowych.

Z kolei w odniesieniu do 87 ofiar katastrofy prokuratura wystąpiła o opinie do Katedry Medycyny Sądowej wrocławskiego uniwersytetu medycznego. Opinie te wydawane były na podstawie analizy dokumentacji - zarówno dokumentów sekcyjnych otrzymanych z Rosji, a także zgromadzonych przez prokuraturę polskich dokumentów medycznych odnoszących się do osób, które zginęły w katastrofie.

Opinie te stopniowo wpływały do prokuratury, do końca zeszłego roku prokuratura otrzymała ich 69, zaś pozostałe 18 już w tym roku. "Obecnie prokuratorzy dokonują ich całościowej analizy pod kątem pełności i jasności uzyskanych wiadomości specjalnych" - powiedział mjr Maksjan.

Trwa tłumaczenie dokumentów

Przypomniał, że prokuratura w tej sprawie nadal oczekuje m.in. na realizację wniosku o pomoc prawną skierowanego do USA i dotyczącego uzyskania uzupełniających informacji i danych technicznych od producenta urządzeń samolotu Tu-154, czyli komputera nawigacyjnego FMS oraz systemu ostrzegania przed zbliżaniem się do ziemi TAWS.

Z kolei - jak dodał - "jako najistotniejsze postulaty niezrealizowane przez organy Federacji Rosyjskiej, bądź zrealizowane jedynie częściowo, wskazać należy: postulat zabezpieczenia i przekazania stronie polskiej rejestratorów oraz nośników z rejestratorów, a także innych urządzeń pokładowych samolotu; postulat przekazania wraku samolotu i pochodzących z niego urządzeń i agregatów oraz postulat przekazania wszystkich aktów normatywnych regulujących kierowanie ruchem lotniczym i wykonywanie operacji lotniczych na lotnisku Smoleńsk–Północny, w pełnej ich treści".

Jednocześnie - jak poinformowała NPW - w połowie lutego z Rosji do polskiej prokuratury wpłynęły trzy tomy akt. Obecnie prokuratorzy oczekują na przetłumaczenie tych dokumentów.

Zarzuty

W końcu marca 2015 r. prokuratura wydała postanowienie o postawieniu zarzutów dwóm kontrolerom lotów ze Smoleńska. Jednemu zarzuca się sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy, a drugiemu - nieumyślne sprowadzenie katastrofy. Przed kilkoma tygodniami Rosja odmówiła doręczenia tym dwóm kontrolerom wezwań dotyczących przedstawienia im przez polską prokuraturę zarzutów; polskie wnioski w tej sprawie zostały "zwrócone jako niepodlegające wykonaniu".

Oprócz kontrolerów prokuratura wojskowa jeszcze w sierpniu 2011 r. postawiła zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych dwóm oficerom, którzy w 2010 r. zajmowali dowódcze stanowiska w ówczesnym 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego. Chodziło o organizację lotu Tu-154 w zakresie wyznaczenia i przygotowania załogi samolotu. Za zarzucany czyn grozi im do trzech lat więzienia. W styczniu wątek obu oficerów został wyłączony z postępowania w sprawie katastrofy smoleńskiej do odrębnego śledztwa.

Prokuratura oczekuje też na uzupełnienie do całościowej opinii zespołu biegłych, powołanego w celu ustalenia przyczyn, okoliczności i przebiegu katastrofy. Do początków kwietnia WPO ma natomiast otrzymać opinię fonoskopijną ABW w zakresie identyfikacji osób, których wypowiedzi zostały zarejestrowane w zapisach rozmów z wieży smoleńskiego lotniska.

PAP, IAR, kh