Trójka

Do kogo nam bliżej: do Rosjan czy do Niemców?

08.08.2014 02:00
Na temat Polaków, Rosjan i Niemców powstały dziesiątki dowcipów. Czy jesteśmy chorzy na rusofobię i germanofobię, czy może to już przeszłość? Co robią Rosjanie i Niemcy, żeby dać się lubić? O tym rozmawialiśmy w "Klubie Trójki".
Do kogo nam bliżej: do Rosjan czy do Niemców?
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
43'51 Jak zmienia się stosunek Polaków do Rosjan i do Niemców? (Klub Trójki)
więcej

Polacy, Niemcy i Rosjanie - gdzie zmierzamy we wzajemnym myśleniu o sobie? Cornelius Ochmann z Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej przyznaje, że Polacy od kilkunastu lat coraz przyjaźniej patrzą na Niemców, co potwierdzają badania opinii publicznej. - Również Niemcy coraz lepiej postrzegają Polaków, czego typowym przykładem jest pojęcie "Polnische Wirtschaft" ("polska gospodarność", "polska gospodarka"), które w ciągu ostatnich 20 lat zmieniło znaczenie - komentuje Cornelius Ochmann.
Zdaniem prof. Włodzimierza Marciniaka, znawcy Rosji i politologa, gdyby zapytać przeciętnego Polaka, z kim wolałby pójść na wódkę: czy z Niemcem, czy Rosjaninem, to chętniej wybierze tego drugiego. - Ale na piwo już znacznie chętniej wybrałby się z Niemcem - przekonuje przedstawiciel Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej.
Sednem sprawy, według profesora, nie jest to, co pić, a z kim. - Wydaje mi się, że w polskim stosunku większej części społeczeństwa do Rosjan zawsze było pewne rozdwojenie, które najkrócej można wyrazić w ten sposób, że Rosjanie jako ludzie są sympatyczni, a rosyjskie państwo jest nieznośne. Natomiast w stereotypowym przekonaniu na temat Niemiec uważano, że Niemcy są tacy jak niemieckie państwo - konkluduje Włodzimierz Marciniak.
Czy do dziś obawiamy się Rosji i Rosjan? Dlaczego? Za co Polacy lubią Niemców? Posłuchaj całej audycji, którą poprowadził Dariusz Rosiak.

Na "Klub Trójki" zapraszamy od poniedziałku do czwartku od godz. 21.05 do 22.00.

(sm/mk)

Komitet Obrony Robotników

Czytaj także

Unia wobec Rosji idzie "z bagietką do walki na noże"?

26.07.2014 23:00
Przedstawiciele Unii Europejskiej uzgodnili, że w najbliższy wtorek zostaną podjęte decyzje o ograniczeniu handlu z Rosją. Warunkiem jest jednak zgoda wszystkich państw członkowskich, sprawa więc nie jest wcale przesądzona. Andrew Michta mówił w Trójce, że postawę Unii wyjątkowo solidarnie krytykują Amerykanie.
Ludzie z całego świata składają na lotnisku Schiphol pod Amsterdamem kwiaty upamiętniające katastrofę malezyjskiego samolotu
Ludzie z całego świata składają na lotnisku Schiphol pod Amsterdamem kwiaty upamiętniające katastrofę malezyjskiego samolotu Foto: PAP/EPA/REMKO DE WAAL
Posłuchaj
44'13 Stany Zjednoczone krytykują Unię Europejską za podejście do Rosji (Raport o stanie świata/Trójka)
więcej

Nie milkną echa ataku na malezyjski samolot nad terytorium Ukrainy. W "Raporcie o stanie świata" prof. Andrew Michta z Centrum Europejskich Analiz Politycznych w Waszyngtonie podkreślił, że mamy do czynienia z rzadko spotykaną sytuacją, gdy krytyka zachowania Unii Europejskiej w tym względzie płynie ze wszystkich środowisk politycznych w Stanach Zjednoczonych.

- Pełne amerykańskie spektrum polityczne, od lewej strony, przez przywódców demokratycznych, aż do konserwatystów, mówi w tym temacie jednym głosem. Jest takie poczucie, które buduje się zresztą już od czasów wojen bałkańskich w latach 90., że Europa, która jest jednym z najbogatszych graczy na świecie, ogromnym mocarstwem ekonomicznym, jest zarazem karłem w temacie bezpieczeństwa i polityki - stwierdził ostro ekspert. Uważa on, że próby sankcji ze strony Unii Europejskiej można porównać do "przyniesienia bagietki do walki na noże".
Zestrzelenie malezyjskiego samolotu. Zobacz serwis specjalny >>>
Prowadzący audycję Dariusz Rosiak zwrócił jednak uwagę, że Amerykanie wytykający Unii błędy w strategii kontaktów z Rosją, są jednocześnie hipokrytami. Wniosek taki wypływa z faktu, iż sprzedają oni broń Katarowi, który potem przekazuje ją chociażby palestyńskiemu Hamasowi. W efekcie często bywa ona używana do ataków terrorystycznych i jest wykorzystywana w walkach z Izraelem.
- Nie będę bronił amerykańskiej strategii okresu ostatniej dekady, albo jeszcze dłużej. Teraz przychodzi zapłacić cenę za wiele błędów, które zostały popełnione. Przecież do 2017 roku będzie stopniowo następowało wychodzenie żołnierzy amerykańskich z Europy. We wspomnianym roku ma ich być tylko 30 tysięcy. Dochodzi do tego kwestia próby porozumienia się z Rosją ze strony USA kilka lat temu, swoisty "reset" różnych zaszłości i problemów. Jak dziś widzimy, okazało się to kompletnym fiaskiem - skwitował Michta.
Więcej komentarzy do bieżącej sytuacji na świecie znajdziesz na podstronach audycji "Raport o stanie świata" oraz "Trzy strony świata".
W audycji usłyszeliśmy również m.in. materiał Magdaleny Skajewskiej z Eindhoven, do którego w mijającym tygodniu przyleciały trumny z ciałami ofiar katastrofy malezyjskiego samolotu.

* * * * * * * * * *

Druga część "Raportu o stanie świata" poświęcona była konfliktowi izraelsko-palestyńskiemu.

Zapraszamy do wysłuchania dołączonego dźwięku!

"Raport o stanie świata" na antenie Trójki w każdą sobotę od godz. 14.05 do 15.00.

(ac, ei)

Czytaj także

"Merkel ma dość kłamstw Putina", czyli niemieckie media o sankcjach wobec Rosji

28.07.2014 15:18
W niemieckiej prasie wraca sprawa sankcji wobec Rosji przygotowywanych przez Unię Europejską. - Jak czytamy w dzienniku "Süddeutsche Zeitung", mimo wściekłych protestów ze strony Rosji, UE chce wprowadzić ostrzejsze restrykcje - opowiada korespondent Polskiego Radia w Berlinie Wojciech Szymański.
Władimir Putin z wizytą w Siewiermorsku
Władimir Putin z wizytą w SiewiermorskuFoto: EPA/MIKHAIL KLIMENTYEV / RIA NOVOSTI
Posłuchaj
03'29 "Merkel ma dość kłamstw Putina" , czyli niemieckie media o sankcjach wobec Rosji (Europejski przegląd prasy/Trójka)
więcej

W liście skierowanym do przywódców krajów członkowskich szef Rady Europejskiej Herman van Rompuy prosi o poparcie dla bardziej zdecydowanych kroków. Decyzja w tej sprawie może zapaść we wtorek, na spotkaniu unijnych ambasadorów.

- Gazeta przypomina, że sankcje mają dotknąć rosyjski sektor energetyczny, finansowy i obronny. Komisja Europejska szacuje, że jeśli sankcje zostaną wprowadzone w pełnym zakresie to mogą mocno zagrozić i tak nadwyrężonej rosyjskiej gospodarce. Bruksela spodziewa się nawet głębokiej recesji. Oczywiście UE też odczułaby negatywne skutki sankcji, ale w o wiele mniejszym stopniu. Spadek unijnego PKB wyniósłby 0,3 procent, a w przyszłym roku 0,4 proc. - mówi Wojciech Szymański.

"Putin jest tak silny, jak słabe są kraje Zachodu">>>

Francja i Włochy apelują o to, żeby Unia wykazała większą elastyczność, jeśli chodzi o przestrzeganie dyscypliny budżetowej. Oba te kraje chciałby poluzowania zasad tzw. Paktu stabilności i wzrostu, który reguluje m.in. dopuszczalny rozmiar deficytu.
- W ostatnich dniach w niemieckich mediach pojawiały się głosy polityków wzywających do wprowadzenia sankcji wobec Rosji. W najnowszym wydaniu magazynu "Der Spiegel" mówi o tym minister gospodarki Sigmar Gabriel, także szef MSZ Frank-Walter Steinmeier - choć zastrzega, że sankcje muszą być równomiernie rozłożone na wszystkie kraje UE - relacjonuje korespondent Polskiego Radia w Berlinie.

O tej sprawie czytamy też we "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Komentator gazety napisał, że nawet rozważnym i wykazującym dobrą wolę kończy się kiedyś cierpliwość. Nawet kanclerz Niemiec Angela Merkel ma po dziurki w nosie kłamstw i propagandy Putina - twierdzi dziennik.

"Europejski przegląd prasy" powstaje w ramach projektu Euranet Plus.

(mp)