X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Trójka

Sześciolatki w szkole i reforma edukacji. "To nie może się udać"

17.04.2013
0 0 0
Sześciolatki w szkole i reforma edukacji. To nie może się udać
Foto: Glow Images
Zofia Wojtkowska ("Wprost") i Renata Kim ("Newsweek") w radiowej Trójce oceniły reformę szkolnictwa dotyczącą sześciolatków.
Posłuchaj
12'14 Zofia Wojtkowska i Renata Kim o reformie szkolnictwa dotyczącej sześciolatków (Komentatorzy/Trójka)

To ostatni rok, kiedy rodzice 6-latków decydują o tym, czy posłać dziecko do szkoły. Od września 2014 wszystkie obowiązkowo opuszczą przedszkola i usiądą w klasowych ławkach.

Zofia Wojtkowska zaznaczyła, że dla rodziców, opiekunów, czy też samych nauczycieli są to decyzje kluczowe.

- Nie wierzę w to, że ta reforma ma w latach 2013-2014 się skończyć. Myślę, że przeciąganie jej i wzrost niezadowolenia tych którzy posłali dzieci, i tych którzy nie skorzystali z tego, jest już na tym poziomie, że to po prostu nie może się udać - zaznaczyła Wojtkowska.

Renata Kim stwierdziła natomiast, że już od 4 lata toczy się wojna między ministerstwem edukacji a rodzicami. Zdaniem dziennikarki, MEN nieudolnie próbuje nakłonić rodziców i przekonać ich, że warto wysłać 6-letnie dzieci do szkół, że jest to szansa edukacyjna.

- Myślę, że tą wojnę wygrywają państwo Elbanowscy, którzy stają na czele akcji "Ratuj Maluchy" i są przekonani, że szkoły nie są przystosowane do przyjęcia 6-latków. Trochę w ich przekazie trąca histerią, ale jeśli oni otrzymują od 4 lat komunikaty od nieprzystosowaniu szkół to coś jest na rzeczy - wyjaśniła Kim.

Posłuchaj całej rozmowy Krystiana Hanke z Zofią Wojtkowską i Renatą Kim.

mr

Zobacz więcej na temat: dzieci edukacja
0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Awantura o sześciolatki w szkołach

03.04.2013
0 0 0
Awantura o sześciolatki w szkołach
Foto: Glow Images/East News
W "Sygnałach dnia" powrócimy do tematu sześciolatków w szkołach. Od przyszłego roku dzieci już obowiązkowo będą musiały iść do szkoły, a budzi to opór części rodziców.

Pomysł posłania sześciolatków do szkół pojawił się kilka lat temu. Na początku rodzice mogli sami zdecydować, czy poślą swoje dziecko do podstawówki zamiast do przedszkola, wkrótce miało się to jednak stać obowiązkiem. Z powodu licznych protestów rodziców i nieprzygotowania szkół, termin tego obowiązkowego wstępowania sześciolatków w szeregi uczniów cały czas się przesuwa. Postaramy się dowiedzieć skąd bierze się ta zbiorowa nieprzychylność.

O sześciolatkach w szkołach porozmawiamy o godz. 8:15 z minister edukacji Krystyną Szumilas.
Słoik - osoba mieszkająca i pracująca w Warszawie, a pochodząca z prowincji. Nazwa pochodzi od słoików, które pełne jedzenia po weekendzie spędzonym u rodziców, słoik przywozi ze sobą. A w nim swoisty wyraz rodzicielskiej miłości - od rosołu po przetwory. Słoiki doczekały się już żartów na swój temat, artykułów w prasie i pogłębionych analiz naukowców. Z tematem zmierzył się słoik ...  Krzysztof Horwat.

Czy między rdzennymi mieszkańcami a słoikami dochodzi do konfliktów? Zapytamy o to o godz. 8:32 z  dr. Maciejem Duszczykiem z Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego.

O tym mówiliśmy już w "Sygnałach dnia", a teraz temat wraca. Zakaz nocnego handlu w Wałbrzychu. Uchwała, która miała go wprowadzić okazała się niezgodna z prawem. Wojewoda Dolnośląski dał miastu czas do końca czerwca na jej poprawienie. Kolejny problem zgłaszają jednak sami właściciele nocnych sklepów. W grudniu głośno protestowali przeciwko wprowadzeniu kontrowersyjnego prawa. Teraz skarżą się, że ich lokale przeżywają prawdziwy najazd straży miejskiej.

Do słuchania czwartkowych "Sygnałów dnia" zapraszają po godz. 6 Krzysztof Grzesiowski i Daniel Wydrych.

0 0 0

Czytaj także

Minister edukacji: sześciolatek szybciej rozwija się w szkole

04.04.2013
0 0 0
Edukacja dzieci
Edukacja dzieciFoto: Glow Images/East News
Minister edukacji zachęca rodziców do wcześniejszego posłania dziecka do szkoły. – Wszystkie badania, które mamy, pokazują, że sześciolatki bardzo na tym zyskują – powiedziała Krystyna Szumilas.
Posłuchaj
14'36 Krystyna Szumilas, minister edukacji o egzaminie gimnazjalnym i sześciolatkach w szkole (Jedynka/Sygnały dnia)
Obejrzyj
Krystyna Szumilas, minister edukacji o egzaminie gimnazjalnym i sześciolatkach w szkole (Jedynka/Sygnały dnia)

Krystyna Szumilas mówił w „Sygnałach dnia”, że rodzice sześciolatków, które poszły do szkoły, są zadowoleni. - Obniżenie wieku szkolnego to cywilizacyjna zmiana dla dziecka. Pozwala mu się szybciej rozwijać i osiągać lepsze wyniki – powiedziała minister.

Jednocześnie zaznaczyła, że w Polsce zgodnie z długoletnią tradycją dzieci zaczynały edukację w wieku siedmiu lat. Przekonywała, że dlatego zmiana była trudna i dlatego wprowadzono okres przejściowy od 2009, kiedy rodzice mogą sami decydować, czy poślą sześciolatka do szkoły. – Teraz przychodzi ostateczny termin. 1 września 2014 roku to ostateczny termin obniżenia wieku szkolnego – powiedziała Krystyna Szumilas. Minister zachęca rodziców do wcześniejszego posłania dziecka do szkoły. – Wszystkie badania, które mamy, pokazują, że dzieci bardzo na tym zyskują – powiedziała.

 Z sondażu opublikowanego we wtorek przez ”Rzeczpospolitą” według  71 procent badanych wysłanie sześciolatków do szkół to zły pomysł. Z drugiej strony według Instytutu Badań Edukacyjnych, 89 procent rodziców sześciolatków w szkole jest zadowolonych ze swojej decyzji.

Szkoła dla sześciolatka?

Czy jednak szkoły są przygotowane na przyjęcie sześciolatków? W tej sprawie znane są częściowo dane z nowego niepublikowanego jeszcze raportu Najwyższej Izby Kontroli. NIK stwierdza, że szkoły sobie nie radzą – z drugiej strony na stronie MEN, zaznaczono, że nie wynika z tego, iż kontrolerzy dostrzegli elementy uniemożliwiające wprowadzenie zmian w 2014 roku. Szumilas mówi, że przygotowanie szkół jest badane przez różne instytucje. – NIK nie widzi zagrożeń dla obniżenia wieku szkolnego. Szkoły przygotowują się do tego procesu – zaznaczyła minister. Dodała, że są wyniki badań Sanepidu z 2012 roku, a ten wystawił 93 procent badanych szkół ocenę dobrą lub bardzo dobrą, a sprawdzanie dotyczyło przygotowania do przyjęcia sześciolatków. Są też kontrole kuratoriów pod tym kątem.

Krystyna Szumilas mówi, że w 90 procentach szkół sześciolatki są już dzisiaj, a w około 10 procent sześciolatki były tam od lat, w tzw. oddziałach zerowych przy szkole.

Minister zaleca, żeby każdy rodzic już teraz poszedł zobaczyć szkołę, do której pójdzie jego dziecko w tym czy w przyszłym roku. Według niej, wielu z nich pozbędzie się obaw.

Szumilas mówi, że od 2009 roku do samorządów trafiły 2 miliardy złotych z budżetu, na doposażenie, na edukację sześciolatków, na sale gimnastyczne. Jest program Radosna Szkoła, to budowanie wewnętrznych placów zabaw.

 

Gościem "Sygnałów dnia" była Krystyna Szumilas, minister edukacji narodowej

Rozmawiał Krzysztof Grzesiowski

agkm

Zobacz więcej na temat: edukacja Krystyna Szumilas
0 0 0

Czytaj także

Szumilas: będzie ustawa, będą pieniądze na przedszkole

16.04.2013
0 0 0
Krystyna Szumilas
Krystyna SzumilasFoto: W. Kusiński/PR
Przedszkola dostaną 320 mln złotych o rok później. Minister edukacji tłumaczy, że wynika to z obaw rządu przed postawą samorządów.
Posłuchaj
13'14 Krystyna Szumilas, minister edukacji o przedszkolach i o egzaminach zawodowych (Sygnały dnia/Jedynka)
Obejrzyj
- Od 2015 roku ma się znaleźć miejsce w przedszkolu dla każdego czterolatka, od 2017 roku – dla każdego trzylatka - zapowiada Krystyna Szumilas (Sygnały dnia/Jedynka)

3 stycznia premier Donald Tusk ogłosił rok 2013 Rokiem Rodziny. Poinformował, że z budżetu państwa na przedszkola trafi 320 milionów złotych. Krystyna Szumilas powiedziała w Jedynce, że pieniądze trafią do samorządów dopiero od 1 września 2014 roku, i wtedy każda płatna godzina w przedszkolu będzie kosztowała nie więcej niż złotówkę.

Szumilas tłumaczy, że pieniądze miały trafić do samorządu w tym roku, bo pierwotnie plan był taki, żeby od 1 września 2013 roku dwie pierwsze płatne godziny kosztowały tylko złotówkę, a ceny reszty godzin określały samorządy terytorialne. Według jej słów rząd obawiał się, że samorządy zbyt wysoko wywindują ceny. Jak mówi Szumilas, postanowiono w związku z tą obawą wprowadzić zmiany na raz, w 2014 roku. Pierwsze pięć godzin będzie za darmo, a kolejne będą kosztować rodziców nie więcej niż złotówkę.

Ile obecnie maksymalnie kosztuje szósta i siódma godzina? Są samorządy, które naliczają opłaty nawet 4 złotych – mówiła Szumilas. Stwierdziła, że w skali kraju mogą być to kwoty bardzo zróżnicowane.

Minister edukacji powiedziała, że od 2015 roku ma się znaleźć miejsce w przedszkolu dla każdego czterolatka, od 2017 roku – dla każdego trzylatka.

W tym roku na przedszkola miały być przeznaczone 320 mln złotych, a w kolejnym roku miliard 149 mln złotych. Szumilas mówi, że w projekcie ustawy jest harmonogram przekazywania środków z budżetu państwa i jeśli ustawa będzie uchwalona, to wtedy pieniądze zostaną przekazane.

Szybkie zdobywanie kwalifikacji

Od 1 września ubiegłego roku kształcenie w szkołach zawodowych odbywa się w 200 zawodach (to łącznie 252 kwalifikacje). Egzaminy przeprowadzane są nie po zakończeniu nauki w szkole, ale na różnych etapach nauki.  W poniedziałek odbyły się pierwsze takie egzaminy.

Krystyna Szumilas, minister edukacji narodowej mówiła, że zawód składa się zazwyczaj z kilku kwalifikacji.-  Budowany jest z cegiełek, które są kwalifikacjami – tłumaczyła minister edukacji. Dodała, że w wielu zawodach są części wspólne. Chodzi o to, żeby uczniowie i dorośli fachowcy nie musieli powtarzać tej samej wiedzy, zdobywając nowe umiejętności. W przyszłości pozwala to szybciej zdobywać nowe zawody.

Minister podkreśliła, że egzamin ma część praktyczną. – W zawodzie najważniejsza jest praktyka, znajomość tego, co będzie się robiło na stanowisku pracy – powiedziała Krystyna Szumilas.

Oprócz szkolnych zawodów, uczonych w szkole, jest możliwość zdobywania kwalifikacji na krótkich kursach kwalifikacyjnych. Żeby uzupełnić kwalifikacje nie trzeba wracać do szkoły . Można tam otrzymać świadectwo państwowe uzyskania kwalifikacji.

Podręcznik wybiera nauczyciel

Zastępca rzecznika praw obywatelskich pisze do MEN informacje o tym, że do jego biura wpływają skargi na przedstawicieli wydawców, którzy nakłaniają do wybrania określonego podręcznika. – Taka praktyka jest nielegalna. Dyrektorzy nie mogą podpisywać umów z wydawcami. To jest od wielu lat zapisane w ustawie o systemie oświaty. Tylko nauczyciel może wybrać podręcznik – przypomniała Szumilas. Dodała, że zgłoszone nieprawidłowości badają kuratoria.

Rozmawiał Krzysztof Grzesiowski

agkm

>>>Przeczytaj całą rozmowę

0 0 0