Donald Tusk rozpoczyna urzędowanie w Brukseli jako przewodniczący Rady Europejskiej. Jego poprzednik, Herman Van Rompuy, sprawował tę funkcję w bardzo trudnej sytuacji: kryzysu strefy euro, kryzysu gospodarczego w całej Unii Europejskiej, zagrożeń zewnętrznych, konfrontacji między Unią a Rosją, a także wojny na Ukrainie. Jego następca będzie się musiał zmierzyć z kolejną generacją tych problemów oraz z nowymi zadaniami. Przewodniczący Rady Europejskiej nie ma kompetencji wykonawczych, natomiast jego zadaniem jest szukanie kompromisów i wypracowywanie wspólnej linii działania 28 szefów rządów krajów Wspólnoty.
W swoim pierwszym przemówieniu nowy szef Rady Europejskiej, Donald Tusk, zwrócił uwagę na trzy kwestie, wskazując na wyzwania stojące przed Unią Europejską, czyli: kryzys gospodarczy, sytuacja za wschodnią granicą Wspólnoty oraz przyszłość Wielkiej Brytanii we Wspólnocie. Jako były szef rządu, Donald Tusk – zdaniem eksperta – powinien stawić czoła wielu problemom. Bardziej też niż jego poprzednik, będzie symbolem Unii Europejskiej.
Rozmowa z Jackiem Saryusz-Wolskim, europosłem oraz rozmowa Magdaleny Skajewskiej z Rolandem Freudensteinem, wicedyrektorem Centrum Studiów Europejskich w Brukseli.