Nie tylko Grecja ma dosyć polityki zaciskania pasa, narzuconej przez Unię Europejską w zamian za miliardowe pożyczki. W Hiszpanii coraz popularniejsza staje się lewicowa partia Podemos ("Możemy"). Czy powtórzy sukces greckiej Syrizy i sięgnie po władzę w Hiszpanii? W ubiegłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego partia Podemos zdobyła pięć mandatów i prawie 10 procent głosów. Jej lider Pablo Iglesias zapowiada audyt spłaty hiszpańskiego długu, wprowadzenie minimalnego wynagrodzenia i podniesienie podatków dla najbogatszych. Dla zwolenników Podemosu ludzie, którzy rządzili Hiszpanią po generale Franco to kasta, którą należy przegnać, bo zawłaszczyła gospodarkę i demokrację. Dla nich program zaciskania pasa to nie jest demokracja. Podemos to partia, która ma szansę stać się jedną z trzech głównych partii w Hiszpanii i rozbić dwupartyjny system. W podobnej sytuacji co Podemos jeszcze niedawno była Syriza w Grecji. Jeśli Syriza będzie prowadzić rozsądną politykę - również wobec Unii Europejskiej - a wygląda na to, że tak będzie, to tym większą szansę będzie miał Podemos.
Rozmowa z Maciejem Stasińskim z Gazety Wyborczej.