Polskie Radio

Europejski Temat

Ostatnia aktualizacja: 04.05.2015 08:52
Napięcie na linii Bruksela-Budapeszt.
Audio

W Brukseli często ostatnio komentowano słowa premiera Węgier, mówiące o karze śmierci. Viktor Orban - nawiązując do morderstwa 21-letniej sprzedawczyni w sklepie z tytoniem - powiedział, że Węgry powinny rozważyć przywrócenie kary śmierci, bo więzienie za poważne zbrodnie są „zbyt łagodną karą”. Eksperci wskazują, że słowa Orbana są raczej związane z sytuacją wewnętrzną. Partia obecnego premiera, która traci poparcie społeczne na rzecz antyeuropejskiego i ksenofobicznego Jobbiku, próbuje w ten sposób pozyskać głosy skrajnie prawicowego elektoratu.  Jednak w sprawie kary śmierci Parlament Europejski zażądał stanowczej reakcji Unii Europejskiej. Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker przypomniał, że karta praw podstawowych Unii Europejskiej zakazuje kary śmierci. KE zagroziła Węgrom zawieszeniem prawa głosu w unijnej Radzie, jeśli przejdą od słów do czynów. Premier Węgier wyjaśniał, że chce tylko dyskusji i nie przygotowuje żadnych decyzji, ale dyplomaci w Brukseli uznali, że nawet słowa nie powinny paść.

Zobacz więcej na temat: Euranet Plus