Jak powiedział szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier, w państwach członkowskich Unii Europejskiej rośnie opór wobec przedłużenia sankcji, nałożonych na Rosję przed dwoma laty po agresji Rosji na Ukrainę. Sankcje te są przedłużane okresowo, obecne obowiązują do końca lipca. Niedawno, podczas wizyty prezydenta Rosji Władimira Putina w Grecji, premier Aleksis Tsipras twierdził, że unijne sankcje nie mają sensu i powinny zostać zniesione. Za zniesieniem optował również parlament Francji. Jednak decyzja ma być podjęta jednogłośnie przez przywódców wszystkich państw Wspólnoty w Radzie Europejskiej i to, że sankcje zostaną w lipcu przedłużone na kolejne pół roku wydaje się pewne. Nie wiadomo natomiast, czy będzie wola ich dalszego przedłużenia. Wątpliwości budzi celowość sankcji, jeśli ani Ukraina ani Rosja nie chcą lub nie mogą implementować porozumienia z Mińska.
Rozmowa z Piotrem Burasem, dyrektorem Warszawskiego Biura Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych.