Niewiele czasu zostało do historycznego referendum w sprawie członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. Kampania jest na ostatniej prostej. Premier David Cameron mobilizuje szeroki, prounijny front i zaprasza lewicę na wspólną scenę polityczną. Premier występuje ramię w ramię z burmistrzem Londynu Sadiqiem Khanem mimo, że reprezentują oni dwie największe, konkurujące ze sobą brytyjskie partie polityczne - Cameron jest liderem Partii Konserwatywnej, a Khan został wybrany na burmistrza jako kandydat lewicowej Partii Pracy. Eurosceptycy natomiast wykorzystują w swojej kampanii temat imigracji. Mówią o konieczności kontroli imigracji, podobnie jak w Australii. Dwaj czołowi działacze na rzecz wyjścia kraju z UE - były burmistrz Londynu Boris Johnson i minister sprawiedliwości Michael Gove - wyszli z propozycją, żeby do W. Brytanii wpuszczać tylko przybyszów przydatnych dla gospodarki kraju. O przyszłości kraju Brytyjczycy zdecydują 23 czerwca.