Zmarł były prezydent Gruzji - Eduard Szewardnadze. Był ostatnim ministrem spraw zagranicznych Związku Radzieckiego, przyczynił się do zakończenia zimnej wojny ze Stanami Zjednoczonymi oraz pośrednio do zwrócenia Gruzji ku Zachodowi i Unii Europejskiej. Rosjanie zgodzili się, żeby Szewardnadze został prezydentem Gruzji tylko dlatego, że uważali, iż powstrzyma Gruzję w drodze na Zachód. Szewardnadze tego nie zrobił. Właśnie on stał się jednym z architektów zarówno rosyjskiej pierestrojki, jak i nowego porządku w Europie. Jego następca Micheil Saakaszwili zaczął urzędowanie, gdy kraj był potwornie skorumpowany i zniszczony. Rozpoczął jednak silne reformy społeczne i ekonomiczne, ale też działania zbliżające kraj do Unii Europejskiej i NATO. W 2003 roku Gruzini poparli te działania, jednak reformy okazały się dla Gruzinów bardzo trudne. Eduard Szewardnadze twierdził, że miejsce Gruzji jest na Zachodzie. Mówił również o konieczności równoległego rozwijania kontaktów z Unią Europejską i Rosją.
Rozmowa z Marią Przełomiec, specjalistka od krajów wschodnich.