Unia Europejska w odpowiedzi na wydarzenia na Ukrainie nie rozszerzy znacząco sankcji wobec Rosji. Do unijnej „czarnej listy” dopisane zostaną jedynie nowe nazwiska prorosyjskich separatystów. Zostaną oni objęci restrykcjami wizowymi i finansowymi. O nowych sankcjach gospodarczych na razie nie ma mowy – tak zdecydowali w Brukseli ministrowie spraw zagranicznych państw członkowskich Unii Europejskiej. Według szefa polskiej dyplomacji Grzegorza Schetyny, nie doszło do zaostrzenia stanowiska w zakresie sankcji, ponieważ Wspólnota nie chce zamykać sobie możliwości dialogu. Do Kijowa i do Moskwy wybiera się szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier, gotowość wyjazdu do Rosji wyraziła też szefowa dyplomacji Unii Europejskiej Federica Mogherini.