Państwa bałtyckie z obawą obserwują działania rosyjskiej armii wokół swoich granic. Rosyjska agresja na Ukrainę sprawiła, że jako republiki postsowieckie boją się o swoje bezpieczeństwo. Łotwa i Estonia mają też duże mniejszości rosyjskie, stanowiące prawie 25% obywateli. Gwarancją bezpieczeństwa ma być pogłębiająca się integracja z Unią Europejską. Łotwa objęła właśnie symboliczną prezydencję we Wspólnocie. Wszystkie państwa bałtyckie mają już euro, w regionie wschodnim już tylko Polska, Czechy i Węgry są poza Unią Gospodarczo-Walutową. W dużej mierze stosunek Rosji do państw bałtyckich będzie pokazywał na ile Moskwa jest gotowa normalizować stosunki z resztą Unii Europejskiej.
Rozmowa z Kingą Dudzińską z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.