Twitter staje się coraz popularniejszy także pośród wysokich urzędników Unii Europejskiej. Pierwszym politykiem, który to pokazał był Przewodniczący Rady Europejskiej - Herman Van Rompuy, poprzednik Donalda Tuska. W pewnym momencie po zakończeniu szczytu, o decyzjach szybciej dowiadywali się ci, którzy śledzili wpisy byłego przewodniczącego. Później takie wpisy zaczęła coraz częściej umieszczać Komisja Europejska i teraz stało się to praktycznie codziennością. Dla dziennikarzy i polityków śledzących prace unijnych instytucji obok lektury prasy codziennością stało się również odwiedzanie portali społecznościowych.