Istnieją podejrzenia, że zamach stanu w Turcji był mistyfikacją, a prezydent Recep Tayyip Erdogan chciał się w ten sposób pozbyć swoich wrogów. Wiadomo na pewno, że pucz był przygotowany i przeprowadzony w sposób bardzo nieudolny. Jego skutki były zaskakujące dla Unii Europejskiej i reszty świata, ponieważ aresztowanych zostało 7,5 tysiąca osób, w tym sędziowie i prokuratorzy. Przedstawiciele Unii Europejskiej, która popierała prezydenta Erdogana, nawołują, żeby działania wymierzone w zwolenników puczu przebiegały z sposób zgodny z zachodnimi standardami, czyli zasadami demokracji. Szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini po raz kolejny zaapelowała do władz w Ankarze, by nie podejmowały decyzji z naruszeniem zasad praworządności, które zaszkodzą porządkowi konstytucyjnemu.
Rozmowa z Karolem Wasilewskim z Centrum Inicjatyw Międzynarodowych.