Witold Szmidt, weteran 3. Karpackiego Batalionu Łączności przyjechał na Monte Cassino, by odwiedzić groby poległych kolegów. Podkreślił, że wielu ich pozostało na zboczach góry, a szturmujące ją dywizje poniosły duże straty. Jak zapewnił, żołnierzom sił dodawała wiara w pokonanie Niemców i odzyskanie wolnej Polski.
Porucznik Artur Gospodarczyk z 15. Pułku Ułanów Poznańskich przyznał, że pobyt na Polskim Cmentarzu Wojennym budzi w nim ogromne wzruszenie. Patrząc na ponad tysiąc polskich krzyży, wspominał śmierć jednego z żołnierzy, który umarł od odniesionych ran. Zobaczył go leżącego u podnóża ufortyfikowanych skał i podał manierkę z wodą. Żołnierz wkrótce zmarł w spokoju i poczuciu wypełnionego obowiązku. "Tak właśnie odchodzi żołnierz" - podkreślił porucznik Artur Gospodarczyk.
W kilkudniowej bitwie o Monte Cassino i okoliczne wzgórza poległo blisko tysiąc polskich żołnierzy, około 3 tysięcy zostało rannych. Artylerzysta, plutonowy podchorąży Wacław Fieglar wspominał, że mimo ogromnej ofiary, bitwa była niezwykle ważna dla Polaków. Jego zdaniem udział w walkach o klasztor pokazał całemu światu polską determinację w walce o zrzucenie niemieckiego jarzma z okupowanych krajów.
"Po zdobyciu wzgórza i klasztoru polscy żołnierze odczuwali ogromną dumę i radość" - wspomina kapitan Stanisław Kowalski z 5. Kresowego Pułku Artylerii Przeciwlotniczej Lekkiej. Po kilku nieudanych szturmach to właśnie żołnierze II Korpusu zdobyli wzgórze - podkreślił.
Walki o Monte Cassino toczyły się w sumie kilka miesięcy. Zanim Polacy zaatakowali wzgórze, trzykrotnie szturmowały je wojska aliantów, którzy łącznie stracili 54 tysiące żołnierzy. Zdobycie Monte Cassino umożliwiło wojskom aliantów marsz na Rzym.
IAR
Zachęcamy do śledzenia nas na Twitterze. Więcej i najwięcej wiadomości IAR po wykupieniu dostępu do serwisu.