Teraz oczy wszystkich zwrócone są na rząd federalny Belgii, który ma kłopot, bo choć wcześniej poparł unijno-kanadyjską umowę, to bez akceptacji wszystkich parlamentów regionalnych i społeczności językowych, nie może zgodzić się na jej podpisanie.
Walonię skrytykowała Flandria i zarzuciła jej ośmieszanie Belgii na arenie międzynarodowej, wyraziła też nadzieję na zmianę decyzji. W próby przekonania regionalnych władz ma włączyć się prezydent Francji, który ma rozmawiać na ten temat z premierem Walonii.
Komisja Europejska mówi jedynie, że przygotowania do podpisania umowy trwają. "Śledzimy debatę w krajach członkowskich i to wszystko co mam w tej chwili do powiedzenia" - powiedział rzecznik Komisji Alexander Winterstein. Słowacja kierująca pracami Unii też liczy, że Belgia rozwiąże problem i ma nadzieję, że we wtorek unijni ministrowie do spraw handlu zdecydują o upoważnieniu europejskich liderów do podpisania porozumienia.
IAR/Beata Płomecka/Bruksela
Zachęcamy do śledzenia nas na Twitterze. Więcej i najwięcej wiadomości IAR po wykupieniu dostępu do serwisu.