Finał licytacji. Dzięki Słuchaczom zebraliśmy 46 tys. dla dzieci!

Ostatnia aktualizacja: 17.10.2013 15:37
Państwo jak zwykle nie zawiedli! Na naszej antenie zakończyła się licytacja na rzecz ciężko chorych dzieci z Zakładu Leczniczo - Opiekuńczego w Piszkowicach.
Audio
  • Magda Jethon, dyrektor Trójki opowiada o pomocy dla Piszkowic (Zapraszamy do Trójki - popołudnie)
  • siostra Łucja opowiada o potrzebach Zakładu (Zapraszamy do Trójki - popołudnie)
  • Zacięty finał licytacji wyjątkowego zegara i ozdobnej szkatułki
Jeden z licytowanych przedmiotów to zegar firmy Matthew Norman, oznaczony numerem 250, z limitowanej serii Les Heures Parisiennes
Jeden z licytowanych przedmiotów to zegar firmy Matthew Norman, oznaczony numerem "2/50”, z limitowanej serii "Les Heures Parisiennes” Foto: PR/ Trójka/ W. Dorosz

W sumie zebraliśmy 46 tysięcy złotych - a w szczegółach: za zegar od szwajcarskiego Bundesratu zapłacili Państwo 30 tysięcy, a za szkatułkę od laureatki Pokojowej Nagrody Nobla Aung San Suu Kyi - 16 tysięcy złotych. Zegar wylicytował pan Jarosław, natomiast szkatułkę pan Sławomir. Oba przedmioty podarowała na licytację Para Prezydencka.

- Obecna ustawa, w dużym uproszczeniu, nie przewiduje istnienia zakładów leczniczo-opiekuńczych dla dzieci. Przewiduje istnienie zakładów leczniczych, czyli szpitali i opiekuńczych czyli, domów dziecka. Zakłady takie jak Zakład Leczniczo-Opiekuńczy w Piszkowicach dostają tylko pieniądze z NFZ na leczenie. Dodatkowo zakład dostaje najniższą stawkę 72 złote, podczas gdy w domach dziecka na dziecko zdrowe jest przeznaczone nawet 120 złotych. Zakład Leczniczo-Opiekuńczy w Piszkowicach od dawna walczy o zmianę ustawy – przypomniała w audycji "Zapraszamy do Trójki" Magda Jethon, dyrektor Programu Trzeciego. Dzięki interwencji dziennikarzy okazało się, że jest szansa, aby NFZ zapłacił za leczenie dziecka 92 zł w ramach nowego kontraktu, stary jednak trzeba było rozwiązać. Doszło do tego pod koniec lipca. Nowego kontraktu wciąż jeszcze nie ma.

Jak dodała dyrektor Jethon Trójka, która o dramatycznej sytuacji Zakładu dowiedziała się w maju, stara się pomóc doraźne. - Gdyby nie fantastyczna osobowość siostry Łucji, która ten Zakład prowadzi, Piszkowice zostałyby zlikwidowane – mówiła Magda Jethon, która jednocześnie wyraziła ogromną wdzięczność dla słuchaczy za ich hojność.

Siostra Łucja, ze zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej, kierująca Zakładem w Piszkowicach w rozmowie z Kubą Strzyczkowskim podkreśliła, że jest bardzo jest wdzięczna Trójce i jej słuchaczom za pomoc. – Maluchy opuszczone prze rodziców trafiają do Zakładu prosto ze szpitala lub domów dziecka. Co piąte dziecko przebywające w Zakładzie ze względu na swój bardzo zły stan nie może być w domu. Część rodziców, mimo bardzo trudnej sytuacji finansowej, która nie pozwala im na częste wizyty, codziennie dzwoni i dopytuje o stan zdrowia dzieci  – opowiada siostra Łucja.

W Zakładzie przed nadchodzącą zimą brakuje pieniędzy na ogrzewanie i ciepłą wodę. Dodatkowo niemal wszystkie dzieci – stale lub okresowo – powinny korzystać z urządzenia oczyszczającego drogi oddechowe (koflatora). Przeszkodą w zakupie jest jednak wysoki koszt specjalistycznego sprzętu.

/

Dziękujemy za Państwa hojność. Wyjątkowe przedmioty na aukcję przekazała Para Prezydencka.

Licytowaliśmy szwajcarski zegar od szwajcarskiego Bundesratu. Prezydent Bronisław Komorowski otrzymał go podczas zeszłorocznej wizyty w tym kraju. To unikatowy egzemplarz – zegar firmy Matthew Norman jest oznaczony numerem "2/50” w limitowanej serii "Les Heures Parisiennes”.

Drugi przedmiot to ozdobna szkatułka podarowana przez  laureatkę Pokojowej Nagrody Nobla, panią Aung San Suu Kyi. Spotkanie prezydenta z birmańską opozycjonistą odbyło się we wrześniu tego roku w Belwederze. Bronisław Komorowski wręczył noblistce kopię dokumentu z postulatami strajkujących w sierpniu 1980 roku w Stoczni Gdańskiej.

Licytację poprowadził Kuba Strzyczkowski. Regulamin licytacji  znajdą Państwo tu.

/

Zakład Leczniczo-Opiekuńczy w Piszkowicach opiekuje się bardzo ciężko chorymi dziećmi, często porzuconymi tuż po urodzeniu. W większości przypadków ich stan zdrowia wymaga stałego specjalistycznego nadzoru medycznego. Wiele dzieci jest żywionych dojelitowo, potrzebują także wspomagania oddychania i krążenia oraz całodobowej opieki.

Pomoc dla dzieci z Piszkowic: za opiekę nad sierotami nikt nie płaci>>>

O codziennych radościach i smutkach opowiadała m.in. dyrektor zakładu Eugenia Jakubowicz (siostra Łucja)>>>

Piszkowice: chore dzieci czekają na Twoją pomoc!>>>

To nie pierwszy raz, kiedy słuchacze Trójki mieli okazję pomóc dzieciom z Piszkowic. W maju tego roku na naszej antenie odbyła się licytacja ponad dwumetrowego orła bielika z białej czekolady, symbolu akcji "Orzeł może”. Wtedy Kuba Strzyczkowski zlicytował niezwykłą rzeźbę za 35 tysięcy złotych. Potem płynęły kolejne wpłaty, ale potrzeby nadal są ogromne.