Kuba Strzyczkowski: najwięcej wrażeń dostarczają mi noce

Ostatnia aktualizacja: 16.11.2012 19:15
- W takim rejsie cykl dobowy się zatraca, nie ma poranka, nie ma pory obiadowej, kolacji. Łapię się na tym, że zjadam na przykład podwójne śniadanie - mówił dziennikarz podczas swojej pierwszej relacji z samotnego rejsu.
Audio
Kuba Strzyczkowski na pokładzie jachtu Delphia Trójka
Kuba Strzyczkowski na pokładzie jachtu Delphia TrójkaFoto: Fot.: Joanna Siemiak

14 listopada o godz. 13.00 czasu polskiego Kuba Strzyczkowski na jachcie Delphia Trójka wyruszył z Las Palmas na Wyspach Kanaryjskich w samotny rejs. Od tego czasu do piątku, 16 listopada do godz. 16.10 przepłynął 220 mil morskich.

Wszystkie relacje z rejsu można znaleźć na stronie rejskuby.polskieradio.pl >>>

Kuba Strzyczkowski zdradził Słuchaczom, że najwięcej wrażeń podczas samotnego rejsu dostarczają mu noce. – Były one dość niespokojne w  związku z obecnością statków. Chyba się uparły na Delphię Trójkę, bo krążyły wokół mnie bardzo licznie. To jest uciążliwe, bo trzeba na nie uważać. Jeżeli czegokolwiek boję się w tym rejsie to właśnie statków - tłumaczył.

Dziennikarzowi udało się już pożeglować z delfinami i spotkać Queen Mary 2, największy dotychczas zbudowany liniowiec transatlantycki.

Zapraszamy do słuchania relacji z Rejsu Kuby na naszej antenie! Najbliższa już w sobotę, 17 listopada w porannym "Zapraszamy do Trójki" (6.00 - 9.00).

Czytaj także

Samotny rejs za niecałe 2 tygodnie. Kuba musi się nauczyć... spać

Ostatnia aktualizacja: 03.11.2012 11:00
- Trzeba sobie zdawać sprawę, że człowiek w zestawieniu z żywiołem jest istotą niewielką i słabą. Zawsze pozostaje dużo niewiadomych. Dlatego zwykle mówimy, że jesteśmy PRAWIE gotowi. I tak jest teraz z Kubą - mówi kpt. Jarosław Kaczorowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski o przekraczaniu własnych granic

Ostatnia aktualizacja: 03.11.2012 10:53
- Paradoksalnie najmniej się obawiam samotności, chociaż mam trudny charakter - mówi Kuba Strzyczkowski Agnieszce Kublik. Rozmowa została opublikowana w Magazynie Świątecznym "Gazety Wyborczej".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski: moja przyszłość wygląda różowo

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2012 19:00
- Jestem spokojny. Jestem w rękach Jacka Pietraszkiewicza. Będziemy się bardzo często łączyli, sprawdzali na bieżąco prognozy pogody i zmieniali trasę, jeżeli taka będzie potrzeba - mówi Kuba Strzyczkowski, który przygotowuje się do samodzielnego opłynięcia Atlantyku.
rozwiń zwiń