Kuba Strzyczkowski: samotność rodzi ambiwalentne uczucia

Ostatnia aktualizacja: 20.11.2012 09:20
- To trzecia doba, kiedy na oceanie nikogo nie spotykam. Z jednej strony się cieszę, bo jest mniej nerwów, stresu. Z drugiej mam takie poczucie, że w promieniu setek kilometrów wokół mnie nie ma żywej duszy - mówi samotny żeglarz.
Audio
Kuba Strzyczkowski: samotność rodzi ambiwalentne uczucia
Foto: Fot. Gabriela Darmetko

Delphia Trójka z Kubą Strzyczkowskim na pokładzie zmierza w kierunku Wysp Zielonego Przylądka. - Bardzo szybko się zbliżam, ponieważ zmieniłem wczoraj kurs na południowo-zachodni. Potem plany są takie, żeby lewą burtą Wyspy Zielonego Przylądka ominąć i ustawić się w pasacie na wybranym równoleżniku i pomknąć niczym gazela do Gwadelupy - mówi dziennikarz.

Wszystkie relacje z rejsu można znaleźć na stronie rejskuby.polskieradio.pl >>>

Wcześniej Kubie Strzyczkowskiemu dokuczała obecność statków podczas rejsu. - To jest uciążliwe, bo trzeba na nie uważać. Jeżeli czegokolwiek boję się w tym rejsie to właśnie statków - mówił. Teraz od trzech dni nie spotkał żadnego. Dziennikarz przyznaje, że taka samotność rodzi ambiwalentne uczucia. - Ale chyba jednak wolę pływać bez statków niż z nimi - stwierdza.
Zapraszamy do słuchania relacji z Rejsu Kuby na naszej antenie! Najbliższa już w środę, 21 listopada, w popołudniowym "Zapraszamy do Trójki" (16.00 - 19.00).

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski: najwięcej wrażeń dostarczają mi noce

Ostatnia aktualizacja: 16.11.2012 19:15
- W takim rejsie cykl dobowy się zatraca, nie ma poranka, nie ma pory obiadowej, kolacji. Łapię się na tym, że zjadam na przykład podwójne śniadanie - mówił dziennikarz podczas swojej pierwszej relacji z samotnego rejsu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski: wolałbym nie spotkać wieloryba

Ostatnia aktualizacja: 17.11.2012 11:45
- Mam maleńką awarię, jestem odcięty od prognozy pogody, utraciłem łączność, ale mam nadzieję, że to się zmieni. Prognozuję, ze wiatr utrzyma się w granicach 13-15 węzłów, bo chciałbym żeglować szybko na tym odcinku, wyrwać się wreszcie z tej matni statkowej - relacjonuje kolejny dzień rejsu Kuba Strzyczkowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski: "Delphia - Trójka" to nie jest żadna łajba!

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2012 17:21
- Cieszę się, że się słyszymy! Wczoraj połączenie się nie udało. Mam kłopot z łącznością za pomocą telefonu satelitarnego stacjonarnego - opowiada Kuba Strzyczkowski.
rozwiń zwiń