Debata Kopacz-Szydło. "Telewizja łamie prawo"

Ostatnia aktualizacja: 17.10.2015 11:10
Telewizyjna debata Ewy Kopacz i Beaty Szydło zaplanowana na 19 października wywołuje sprzeciw u pozostałych graczy na polskiej scenie politycznej. Goście "Śniadania w Trójce" zarzucali nawet publicznej telewizji łamanie prawa.
Audio
  • "Wyborcze śniadanie w Trójce" - 17 października 2015 r. Dyskusja o telewizyjnej debacie, służbie zdrowia, emeryturach i rolnictwie
Budynek TVP
Budynek TVPFoto: flickr/Wojciech Staszczyk/CC BY-NC 2.0

Taki zarzut padł najpierw ze strony Przemysława Wiplera z partii KORWiN, który przypomniał zarządzenie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji mówiące, że każdy komitet powinien na takich samych zasadach uczestniczyć w takiej samej liczbie debat. - Prywatne telewizje mogą robić, co chcą. Mają swoich właścicieli, mają swoje interesy i swoich sponsorów, ale TVP jest publiczna - zaznaczył Wipler i dodał, że z tego łamania prawa będą wyciągane daleko idące konsekwencje.

Marek Sawicki z PSL podkreślił, że jego zdaniem każdy ma prawo równego dostępu do debaty i dyskusji w mediach publicznych. Ubolewał, że telewizja dyskusję wyborczą zostawiła na ostatni tydzień. - Można było zorganizować szereg różnych debat, nawet na zasadzie losowania, jak dziś tutaj jesteśmy - powiedział. Dodał, że dopiero 25 października będzie wiadomo, które środowiska polityczne są duże, a które małe. 

Więcej ważnych informacji i komentarzy znaleźć można na stronach audycji "Salon polityczny Trójki", "Komentatorzy","Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce".

- Telewizja publiczna łamie prawo bardzo wyraźnie. To jest danie dodatkowych 45 minut dwóm komitetom w czasie najwyższej oglądalności - ku własnemu zaskoczeniu zgodził się z Wiplerem Adam Szłapka z Nowoczesnej. Argumentował, że wszyscy powinni usłyszeć dyskusję programową, a w wyborach startuje wiele komitetów. - Szanujmy obywateli polskich - apelował. Ocenił, że od 10 lat nie słyszymy dyskusji programowej, tylko jałowy spór. Arogancją nazwał wypowiedzi przedstawicieli PO i PiS, mówiące o tym, że małe partie muszą sobie najpierw zapracować na poparcie. 

Żeby być dużym, trzeba być dużym - skwitował żartobliwie Andrzej Halicki z PO. Dodał, że nie wystarczy, aby mały krzyczał, że chce być duży i się taki stanie. - Kwestia sporu, w jakim kierunku potoczy się Polska i jak będzie się dalej rozwijać, jest rzeczywiście sporem dwubiegunowym - mówił już na poważnie. Zwrócił przy tym uwagę, że debata powinna się odbywać między liderami wiodących ugrupowań i naprzeciw Ewy Kopacz powinien stanąć Jarosław Kaczyński. 

W dalszej części audycji goście dyskutowali o pomysłach na służbę zdrowia i system emerytalny oraz o sytuacji w rolnictwie. 

***

Tytuł audycji: Wyborcze śniadanie w Trójce

Prowadzi: Beata Michniewicz

Goście: Andrzej Halicki (Platforma Obywatelska), Marek Sawicki (Polskie Stronnictwo Ludowe), Przemysław Wipler (KORWiN), Adam Szłapka (Nowoczesna)

Data emisji: 17.10.2015

Godzina emisji: 9.08

fc/fbi

Czytaj także

Sejm zakończył prace. "Za dużo było kłótni i produkcji prawa"

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2015 10:49
Posłowie w kończącej się kadencji spędzili na sejmowej sali plenarnej 287 dni. Przeżyli ponad sześć tysięcy głosowań. Uchwalili ponad 750 ustaw. O mijającej kadencji parlamentu rozmawiali goście "Wyborczego śniadania w Trójce".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Debata Kopacz - Szydło. Publicyści przewidują strategie

Ostatnia aktualizacja: 15.10.2015 08:13
W poniedziałek odbędzie się pojedynek przedwyborczy premier Kopacz z kandydatką PiS na premiera Beatą Szydło. Eksperci w mediach doradzają obydwu paniom przygotowanie merytoryczne i opanowanie emocji.
rozwiń zwiń