Ustawa degradacyjna. Akt sprawiedliwości dziejowej czy rozdrapywanie przeszłości?

Ostatnia aktualizacja: 05.03.2018 18:55
Sejmowa komisja obrony zajmie się na poniedziałkowym posiedzeniu ustawą degradacyjną. Sprawę na antenie radiowej Trójki komentowali wiceminister Wojciech Skurkiewicz z MON, oraz poseł Kukiz'15 Marek Jakubiak.
Audio
  • Marek Jakubiak i Wojciech Skurkiewicz o ustawie ws. degradacji stopni generalskich oficerów PRL (Puls Trójki)
Grób Czesława Kiszczaka na cmentarzu prawosławnym
Grób Czesława Kiszczaka na cmentarzu prawosławnymFoto: PAP/Marcin Obara

Rząd przyjął projekt tzw. ustawy degradacyjnej; zakłada on możliwość pozbawiania stopni wojskowych żołnierzy w stanie spoczynku, którzy byli członkami m.in. WRON, KBW, pełnili służbę w organach bezpieczeństwa państwa wymienionych w ustawie lustracyjnej. W poniedziałek w pierwszym czytaniu zajmie się nim sejmowa komisja obrony narodowej. 

Nowe regulacje – jak napisano w uzasadnieniu projektu – pozwolą na "zadośćuczynienie społeczeństwu polskiemu" i stanowić będą "symboliczne rozliczenie epoki Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, w której symptomatyczna była kariera wojskowa i polityczna Wojciecha Jaruzelskiego, współpracownika Informacji Wojskowej w okresie stalinowskim". 

– Uważam, że choć ta ustawa nazywana jest "ustawą epizodyczną" jest naprawdę bardzo ważna i bardzo potrzebna Polsce. Po części, by zerwać z tą niechlubną historią PRL–u. Mamy całą negatywną plejadę generałów tamtego okresu – mówił w radiowej Trójce wiceminister w MON Wojciech Skurkiewicz. Wiele kontrowersji wywołuje umiejscowienie gen. Mirosława Hermaszewskiego wśród osób, które będą zdegradowane. Zapytany o komentarz w tej sprawie Wojciech Skurkiewicz powiedział, że w jego opinii sprawa jest jednoznaczna. – Na tę dyskusję, która przetacza się w ostatnich tygodniach, odpowiedź jest jednoznaczna: generał Hermaszewski, jeszcze jako podpułkownik, był członkiem WRON. Jeżeli ta ustawa mówi o wszystkich członkach Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, to mówi również o generale Hermaszewskim – zaznaczał wiceminister.

Więcej ważnych informacji i komentarzy znaleźć można na stronach audycji "Salon polityczny Trójki", "Puls Trójki" "Śniadanie w Trójce".

Z kolei Marek Jakubiak krytykuje ustawę, ponieważ jak mówił, od ustalania tego, kto jest winny, a kto niewinny oraz od karania w państwie prawa są sądy. – Nie przyswajam takiej wiedzy, że teraz będzie się z nieboszczykami walczyć. Od tego jest sąd, od tego jest ocena historyczna – mówił goszcząc w radiowej Trójce Marek Jakubiak. – Ja po prostu nie zgadzam się z takim traktowaniem historii by uprawiać taki chocholi taniec pod tytułem sprawiedliwości dziejowej uprawiać na nagrobkach Polaków – mówił Jakubiak.

– W Sejmie na przeciwko mnie siedzi prokurator stanu wojennego, obok mnie siedzi sekretarz KC PZPR. I jest wszystko w porządku. Nagle, ponieważ ktoś nie żyje, to teraz są odważni. Trzeba było to zrobić wtedy, kiery Jaruzelski z Kiszczakiem żył. Powiedzieć im prosto w oczy: nie możesz być prezydentem, premierem. Jak żyli to wtedy się wszyscy z nimi dogadywali. Jak umarli, to proszę jakie "wirażki" – komentował Jakubiak.

Zapraszamy do wysłuchania zapisu całej audycji

***

Tytuł audycji: Puls Trójki
Prowadzi: Beata Michniewicz
Goście: Wojciech Skurkiewicz (sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej), Marek Jakubiak (poseł Kukiz'15)
Data emisji: 5.03.2018
Godzina emisji: 17.45

dad/ml

Czytaj także

Wyniki z Pjongczangu pokłosiem niedoinwestowania sportów zimowych?

Ostatnia aktualizacja: 23.02.2018 18:55
Kończą się igrzyska olimpijskie w Pjongczangu. Wszystko wskazuje na to, że jedyne medale przywiezione z Korei Południowej będą należały do skoczków narciarskich. – Okres od Soczi do Pjongczangu został zmarnowany – komentował w radiowej Trójce Mirosław Żukowski z "Rzeczpospolitej".
rozwiń zwiń