Lody do Kmicica nie pasują

Ostatnia aktualizacja: 28.03.2011 09:41
Trudno wyobrazić sobie rynek reklamowy bez udziału celebrytów. Z usług gwiazd korzystają banki, producenci artykułów spożywczych, kosmetyków i paneli podłogowych. Firmy liczą, że konsumenci chętniej skorzystają z produktu zachwalanego przez idola.
Audio

Robert Niczewski z Zenith Optimedia Group, współautor książki "Celebryci w ataku", podkreśla, że spot z udziałem gwiazdy jest o 20 procent bardziej zapamiętywany i skuteczny niż reklama, w której nikt znany się nie pojawił.

- Tutaj bardzo istotny jest wizerunek osoby, którą wybieramy do kampanii. Trzeba zastanowić się, czy ta osoba jest odpowiednia do danego produktu. Nie każdy może przecież sprzedawać margarynę – zaznacza Marcin Płasowski z Saatchi & Saatchi Poland.

Gość audycji dodaje, że niektóre gwiazdy wcale nie pomogły promowanej przez siebie marce. Takim przykładem jest irlandzki aktor Pierce Brosnan, znany z serii filmów o agencie 007. W Polsce kojarzymy go z kampanią producenta męskiej odzieży Vistula.  - To nie była ta postać i ta marka, które mogłyby ze sobą współgrać. To tak jakby wsadzić Jamesa Bonda do Fiata Pandy – tłumaczy.

Istnieje jednak wiele przykładów udanej współpracy znanej osoby z marką. Sukcesem zakończyła się kampania top modelki Cindy Crawford i wody Arctic. Bardzo chwalone są też reklamy banku z udziałem Marka Kondrata. – Jego osoba zmieniła postrzeganie aktora w reklamie. On sam twierdzi nawet, że jest pracownikiem tego banku.

Piotr Utrata z ING Bank Śląski dodaje, że udział artysty w ich kampaniach ociepla wizerunek instytucji finansowej, a jednocześnie wzrasta rozpoznawalność marki.

Inaczej jednak ocenia się Daniela Olbryskiego zachwalającego lody. - Przyzwyczailiśmy się do tego, że Olbryski to Kmicic. Czasami w reklamie celebryci schodzą z poziomu gwiazd na ziemię i wtedy powstaje pewien dysonans – mówi Renata Ropska z SWPS.

Dodaje, że klientom znudziły się już spoty z udziałem znanych ludzi, które zobaczyć można w każdym bloku reklamowym. - Jako szef kreacji w agencji reklamy uważam, że to świadczy o braku pomysłów.

Innego zdania jest Marcin Płasowski. - To są twarde zasady rynku, jeżeli ktoś przestaje być obecny w świecie komunikacji mediowej to przestaje istnieć.

Jednocześnie podkreśla, że celebryta w reklamie nie zawsze musi wypadać niewiarygodnie lub pretensjonalnie. Nie odnosi się to tylko do osoby Marka Kondrata, ale również Krzysztofa Majchrzaka, delektującego się na ekranach telewizorów piwem. – On mówi, że po prostu gra. Tamten spot miał swój styl i unikalny klimat. Jeżeli ktoś posiada do siebie dystans to może stworzyć prawdziwą perełkę reklamową.

W marcu rozpoczęły się kampanie dwóch banków, w których udział biorą Szymon Majewski i Antonio Banderas. Ich oceny na razie są skrajne. Część klientów PKO PB po emisji najnowszego spotu, w którym gra polski showman, zapowiedziało rezygnację z usług banku.


Aby wysłuchać całej rozmowy, wystarczy kliknąć w ikonę dźwięku w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie.

Audycji "Za, a nawet przeciw" można słuchać od poniedziałku do czwartku tuż po godz. 12.00.

Komentarze do audycji można dodawać pod tym artykułem lub na naszym profilu na Facebooku Trójka - Program 3 Polskiego Radia.

(dmc)

.

 

Czytaj także

Szymon Majewski zarobi 3 mln zł

Ostatnia aktualizacja: 21.03.2011 07:53
Za reklamę banku PKO BP Szymon Majewski, jeśli się sprawdzi, otrzyma 3,32 mln zł.
rozwiń zwiń