A. Eberhardt: słowa Putina to jego reakcja na brak sukcesów

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2019 17:30
– Tego rodzaju przekaz, coraz bardziej absurdalny z punktu widzenia prawdy historycznej, ale również coraz bardziej radykalny, jeżeli chodzi o głoszone poglądy, staje się pewnym mainstreamem rosyjskiej polityki historycznej – tak ubiegłotygodniowe wystąpienie Władimira Putina komentuje dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich Adam Eberhardt.
Audio
  • Co chce osiągnąć Putin obarczając Polskę winą za wybuch drugiej wojny światowej? (Zapraszamy do Trójki – popołudnie)
Prezydent Rosji Władimir Putin
Prezydent Rosji Władimir PutinFoto: pixabay.com/DimitroSevastopol

Prezydent Rosji skrytykował wrześniową rezolucję Parlamentu Europejskiego dotyczącą wybuchu II wojny światowej. Putin wyraził m.in. ocenę, że przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, a pakt monachijski z 1938 r. Podkreślił też wykorzystanie przez Polskę układu z Monachium do realizacji roszczeń terytorialnych dotyczących Zaolzia. Przekonywał m.in., że we wrześniu 1939 r. Armia Czerwona w Brześciu nie walczyła z Polakami i w tym kontekście "niczego Polsce Związek Radziecki w istocie nie odbierał".

Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz powiedział, że prezydent Rosji Władimir Putin chce zrzucić z ZSRR odpowiedzialność za wybuch drugiej wojny światowej i obarczyć nią inne państwa. Podsekretarz stanu do spraw polityki wschodniej i azjatyckiej zwrócił uwagę w Programie Trzecim Polskiego Radia, że nie tylko nasz kraj padł ostatnio ofiarą oskarżeń ze strony Rosji.
Wiceminister wskazał na Anglię i Francję. Ambasada rosyjska w Paryżu opublikowała komunikat, w którym mówi o winie tych krajów za tragedię drugiej wojny światowej. Jako powód wybuchu konfliktu podano porozumienie monachijskie z 1938 roku, a nie pakt Ribbentrop-Mołotow z roku 1939. Rosjanie zasugerowali, że krew na rękach mają także Anglicy i Francuzi.

– Poziom zrównywania win i przewin Francji czy Wielkiej Brytanii z okresu Monachium ze zbrodniami hitlerowskich Niemiec jest niebywały. Dzisiaj usłużni kremlowscy historycy, a właściwie sam Putin mówi o tym, że pakt Ribbentrop-Mołotow to największe osiągnięcie sowieckiej dyplomacji. Dla władz rosyjskich polityka historyczna, agresywna retoryka w kontaktach międzynarodowych jest elementem konsolidacji społeczeństwa i wzmacniania poparcia dla Putina w sytuacji dekoniunktury gospodarczej, braku rozwoju, braku modernizacji państwa – podkreśla gość Michała Żakowskiego.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy. 

*** 

Tytuł audycji: Zapraszamy do Trójki – popołudnie 
Prowadzi:
 Piotr Łodej
Autor rozmowy: Michał Żakowski 
Gość: Adam Eberhardt (dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich)
Data emisji: 30.12.2019
Godzina emisji: 17.20

IAR/kr

Czytaj także

Wybory na Białorusi zakończone. Jaką rolę odegrali w nich obserwatorzy?

Ostatnia aktualizacja: 18.11.2019 17:35
– Obserwujemy, notujemy to wszystko, potem sporządzamy raporty, na których podstawie zostanie sporządzona ocena wyborów. To bardzo ważny element tego, by zachować neutralność w czasie procesu wyborczego – tak funkcję niezależnego obserwatora OBWE opisuje Marek Kuberski, zastępca dyrektora Departamentu Współpracy Rozwojowej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czy Ukraina powinna obawiać się agresji ze strony Rosji?

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2019 17:30
Były burmistrz okupowanej przez bojówkarzy Gorłówki w Donbasie okazał się ukraińskim szpiegiem. Eduard Matiucha przez pięć lat przekazywał ukraińskiemu wywiadowi wojskowemu informacje na temat prorosyjskich separatystów i ich rosyjskich protektorów. Według niego - Ukrainie ze strony Rosji wciąż grozi agresja.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Co wobec Ukrainy planuje Władimir Putin?

Ostatnia aktualizacja: 10.12.2019 17:30
Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że w razie przejęcia przez siły ukraińskie kontroli nad granicą w Donbasie dojdzie tam do - jak to ujął - "Srebrenicy". Odwołał się w ten sposób do masowych mordów muzułmańskich mieszkańców Srebrenicy w b. Jugosławii.
rozwiń zwiń