Czy śmierć Ghasema Sulejmaniego zbliży Trumpa do reelekcji?

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2020 17:30
– Do wojny USA z Iranem nie dojdzie, nie ma do tego podstaw. Iran nie chce do tego dążyć i Stany Zjednoczone również. Bliższy jest scenariusz zakładający eskalację ze strony amerykańskiej. Musimy poczekać na odpowiedź Iranu, bo jakaś na pewno będzie – komentuje decyzję Donalda Trumpa o zabiciu Ghasema Sulejmaniego Mateusz Piotrowski z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
Audio
  • Jak konflikt pomiędzy USA i Iranem wpłynie na reelekcję Donalda Trumpa? (Zapraszamy do Trójki - popołudnie)
Prezydent USA Donald Trump
Prezydent USA Donald TrumpFoto: shutterstock.com/Evan El-Amin

Sekretarz stanu Mike Pompeo oskarżył Iran o torpedowanie rozmów pokojowych w Afganistanie. Oznajmił też, że irański generał Ghasem Sulejmani nie składał w Bagdadzie wizyty dyplomatycznej, gdy został zabity w ataku amerykańskiego lotnictwa. "Iran odmówił dołączenia do regionalnego i międzynarodowego konsensu na rzecz pokoju, a w rzeczywistości pracuje nad tym, by storpedować proces pokojowy, kontynuując globalne wysiłki na rzecz wsparcia tam (w Afganistanie) grup rebeliantów" – powiedział Pompeo.

Sekretarz stanu oznajmił też, że jeśli Iran raz jeszcze "dokona złego wyboru, prezydent Donald Trump odpowie tak jak w ubiegłym tygodniu, w sposób zdecydowany i poważny". "Czy to możliwe, by dżentelmen takiego pokroju, ten wielki dyplomata – Ghasem Sulejmani – podróżował do Bagdadu z pomysłem zrealizowania misji pokojowej? (...). Wiemy, że to nieprawda" – dodał, odnosząc się do wypowiedzi premiera Iraku Adela Abdula Mahdiego.

Sprzyjająca republikanom stacja Fox News zaskoczyła amerykańskie społeczeństwo słowami dziennikarza Tuckera Carlsona. Zapytał on, dlaczego prezydent szykuje kolejną wojnę. Godzinę później komentator Fox News Sean Hannity, chwalił Trumpa za decyzję o ataku w Bagdadzie. Najnowsze sondaże pokazują, że 43 proc. Amerykanów uważa, że Trump słusznie wydał nakaz zabicia Ghasema Sulejmaniego, a 38 proc. potępia ten czyn. Jak przełoży się to na wyniki listopadowych wyborów?

– Donald Trump ma parę argumentów, by walczyć o reelekcję. Każdy sukces, który będzie mógł sobie dopisać, silne argumenty, że realizował niektóre aspekty polityki lepiej niż poprzednik lub lepiej niż zapowiadają to jego kontrkandydaci, będzie mu pomagał. Umowę nuklearną z Iranem można uznać za zakończoną po tym, jak Stany Zjednoczone wycofały się i Iran ogłosił, że też nie będzie jej szanował. Pozostaje pytanie, czy w ramach tej eskalacji, do której być może dojdzie w ciągu kilku miesięcy, uda się siąść do rozmów, porozumieć się Iranem i nawiązać nową umową. Jeżeli tak, będzie to bardzo silny argument dla Trumpa – ocenia gość Michała Żakowskiego.

*** 

Tytuł audycji: Zapraszamy do Trójki – popołudnie 
Prowadzi:
 Marcin Pośpiech
Autor rozmowy: Michał Żakowski 
Gość: Mateusz Piotrowski (znawca polityki amerykańskiej, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych)
Data emisji: 07.01.2020
Godzina emisji: 17.20

IAR/kr/gs

Czytaj także

Wybory na Białorusi zakończone. Jaką rolę odegrali w nich obserwatorzy?

Ostatnia aktualizacja: 18.11.2019 17:35
– Obserwujemy, notujemy to wszystko, potem sporządzamy raporty, na których podstawie zostanie sporządzona ocena wyborów. To bardzo ważny element tego, by zachować neutralność w czasie procesu wyborczego – tak funkcję niezależnego obserwatora OBWE opisuje Marek Kuberski, zastępca dyrektora Departamentu Współpracy Rozwojowej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czy Ukraina powinna obawiać się agresji ze strony Rosji?

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2019 17:30
Były burmistrz okupowanej przez bojówkarzy Gorłówki w Donbasie okazał się ukraińskim szpiegiem. Eduard Matiucha przez pięć lat przekazywał ukraińskiemu wywiadowi wojskowemu informacje na temat prorosyjskich separatystów i ich rosyjskich protektorów. Według niego - Ukrainie ze strony Rosji wciąż grozi agresja.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Co wobec Ukrainy planuje Władimir Putin?

Ostatnia aktualizacja: 10.12.2019 17:30
Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że w razie przejęcia przez siły ukraińskie kontroli nad granicą w Donbasie dojdzie tam do - jak to ujął - "Srebrenicy". Odwołał się w ten sposób do masowych mordów muzułmańskich mieszkańców Srebrenicy w b. Jugosławii.
rozwiń zwiń