Krzysztof Kowalewski: dzieciństwo w konspiracji - posłuchaj reportażu

Ostatnia aktualizacja: 08.02.2021 18:15
Trudno pogodzić się z odejściem tych, którzy byli dla nas ważni, ciepli, dzięki którym uśmiech na ustach pojawiał się często. Takim dla wielu z nas był aktor Krzysztof Kowalewski. Wybitny aktor, który zmarł w sobotę, 6 lutego, dzieciństwo spędził w okupowanej przez Niemców Warszawie. Jak wspominał ten dramatyczny czas? 
Krzysztof Kowalewski
Krzysztof KowalewskiFoto: Kusiński Wojciech/PR2

krzysztof kowalewski pap 1200.jpg
Krzysztof Kowalewski nie żyje. Aktor zmarł w wieku 83 lat

Krzysztof Kowalewski, aktor. Kochał i był kochany: – Dawał siebie innym ludziom – mówią o nim najbliżsi. Dzieciństwa nie miał łatwego: gdy wybuchła wojna, miał zaledwie dwa i pół roku. – To był marny czas – wspominał.


Posłuchaj
10:45 2021_02_08 17_45_43_PR3_Reportaz_w_Trojce.mp3 Dzieciństwo w konspiracji (Reportaż w Trójce)

Jego matka, aktorka, była Żydówką, ale niewiele osób wiedziało o jej pochodzeniu: ten fakt zataiła nawet przed synem. Ojciec, oficer Wojska Polskiego, zginął w Charkowie. – Trudno mówić o rodzicach w liczbie mnogiej, bo ojciec od razu jak poszedł na front, tak przepadł. Okazało się, że trafił do Starobielska i rozstrzelano go w Charkowie. Tak że w gruncie rzeczy matka mnie wychowywała – opowiadał.

Krzysztof Kowalewski zawsze podkreślał ogromną determinację matki, która imała się różnych zajęć, aby uchronić siebie i syna przed dekonspiracją i wywiezieniem do obozu koncentracyjnego: – Była blondynką o niebieskich oczach, więc nigdy nie byliśmy w getcie. Jedyna dozorczyni z Nowogrodzkiej 25 wyczytała gdzieś w księgach, że matka była z domu Herszaft – wspomniał aktor. – W momencie, kiedy zaczęła ją szantażować, uciekliśmy na ulicę Noakowskiego 16. Tam mama wynajęła pokój u pani Józefy Bieniewskiej. To taka przyszywana ciocia do końca życia: wspaniała, fenomenalna osoba – opisywał rodzinną tułaczkę.

Potem, już razem z uratowanym z getta bratem ciotecznym, mały Krzysio i jego mama musieli znowu uciekać przed szmalcownikami. Trafili do Kielc. Tam zastało ich wyzwolenia. Mieszkali w budynku sąsiadującym z kamienicą Planty 7, gdzie 4 lipca 1946 roku doszło do tragicznych w skutkach napadów na Żydów znanych jako "pogrom kielecki".

Akurat tego dnia blisko 9-letni Krzysiek poszedł do swojego starszego kolegi i przez cały dzień... jeździli autem. Nie miał świadomości strasznych wydarzeń, które działy się tak blisko jego mieszkania. Następnego dnia wraz z matką już byli w drodze do Warszawy. Wtedy też dowiedział się o swoim pochodzeniu: – Dlatego nie mówiłam ci, że mam żydowskie pochodzenie, czyli ty też. Żebyś nie wiedział, żebyś, kiedy cię zaczną szturchać, w sposób autentyczny zaprzeczał – tłumaczyła.

Moja historia: Krzysztof Kowalewski/YouTube Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego


***

Tytuł reportażu: "Dzieciństwo w konspiracji"
Autor reportażu: Adam Bogoryja-Zakrzewski 
Data emisji: 08.02.2021
Godzina emisji:
17.45

W audycji wykorzystano fragmenty spotkania z Krzysztofem Kowalewskim w ramach cyklu "Moja historia", organizowanego przez Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego. Rozmowa odbyła się w 2017 roku.

pr

Czytaj także

Trójka wspomina Krzysztofa Kowalewskiego

Ostatnia aktualizacja: 12.02.2021 12:00
W związku ze śmiercią wybitnego aktora Program 3 Polskiego Radia wprowadził zmiany w programach i serwisach. Informacje na temat Krzysztofa Kowalewskiego publikujemy również na stronie internetowej oraz w mediach społecznościowych Trójki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nie żyje Krzysztof Kowalewski, Trójkowy Pan Sułek

Ostatnia aktualizacja: 06.02.2021 21:45
Legendarny odtwórca głównej roli w kultowym słuchowisku "Kocham pana, panie Sułku" zmarł w wieku 83 lat. Przypominamy rozmowę, jaką dwa lata temu, z Krzysztofem Kowalewskim i Martą Lipińską przeprowadził w Programie 3 Łukasz Szwed.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kochamy Pana, Panie Sułku jedyny!

Ostatnia aktualizacja: 08.02.2021 11:30
Był wybitnym aktorem filmowym, teatralnym i radiowym, a zarazem ciepłym, wspaniałym człowiekiem. Krzysztof Kowalewski zmarł w sobotę 6 lutego, w wieku 83 lat.
rozwiń zwiń