Tadeusz Kantor wciąż obecny i aktualny

Ostatnia aktualizacja: 07.04.2021 23:00
6 kwietnia w Wielopolu urodził się Tadeusz Kantor. Do tej daty powrócił 30 lat temu w przedstawieniu "Dziś są moje urodziny". Zmarł nagle 8 grudnia 1990 roku po zakończeniu próby właśnie do tego spektaklu. Co po nim zostało? 
Tadeusz Kantor
Tadeusz Kantor Foto: PAP/Mariusz Szyperko

Tadeusz Kantor.jpg
Tadeusz Kantor: artysta jest poza społeczeństwem

Przedmioty aktorami

Wiadomo, że podchwytywał nowe trendy, podróżując po świecie nawet w ciężkich socjalistycznych czasach – jednak nigdy nie został "zainfekowany" dekoracyjnością, łatwością, powierzchownością. Jego dzieła, od najdrobniejszych szkiców, po przestrzenne instalacje czy działania na scenie (nieodległe od happeningów) cechuje spięcie groteski i dramatu życia.

– U Kantora liczył się przede wszystkim kontakt widza z aktorem i z przedmiotami, które w pewien sposób też były aktorami w jego teatrze. W przypadku Kantora trudno mówić o scenografii – wszystkie obiekty były robione z materiałów, które trwały. To właściwie były rzeźby – mówił w "Klubie Trójki" dr Lech Stangret, historyk sztuki, były aktor Cricot 2 i kurator Galerii Foksal.

Posłuchaj
54:12 2021_04_07 22_05_08_PR3_Klub_Trojki.mp3 106. rocznica urodzin Tadeusz Kantora. Dr Lech Stangret o wielowątkowej spuściźnie artysty (Klub Trójki)

 

Wątki autobiograficzne

Życiorys własny Tadeusza Kantora pojawia się już w tytułach jego spektakli. Jednak każdy podejmowany przez niego temat, z pozoru osobisty – w istocie jest uniwersalny. Odnosi się zarówno do polskich losów, jak i do losów ludzi żyjących na styku kultur. I nie tylko: przedstawia losy człowieka w kontekście danych mu (bez wyboru) doświadczeń i wydarzeń historycznych. 

– Ojciec Kantora (artysta urodził się w 1915 roku – przyp. red.) poszedł na wojnę i nigdy już nie wrócił do rodziny. W "Wielopole, Wielopole" Kantor pokazuje różne związane z nim sceny. Miał do ojca stosunek ambiwalentny, bo nigdy go dobrze nie poznał – opowiadał gość Moniki Małkowskiej.

Próba "Balladyny" Juliusza Słowackiego w krakowskim tajnym Teatrze Niezależnym Młodych Plastyków Foto: Polona Próba "Balladyny" Juliusza Słowackiego w krakowskim tajnym Teatrze Niezależnym Młodych Plastyków Foto: Polona

Uniwersalny charakter

Najbardziej znany spektakl Kantora "Umarła klasa" uważa się za właściwie jedyne dzieło artysty pozbawione wątków autobiograficznych. A jednak, jak zauważyła prowadząca audycję, możemy znaleźć w nim odniesienia do czasów sprzed I wojny światowej i samej wojny. 

– Szkoła jest miejscem uniwersalnym. Wszyscy do niej chodziliśmy i siedzieliśmy w podobnych ławkach. Siłą sztuki Kantora, zwłaszcza późniejszej, jest to, że mimo iż są to jego silne wspomnienia przetworzone w spektaklu, mają one charakter bardzo uniwersalny. Powoduje to, że utożsamiamy się z wieloma wypadkami, które Kantor pokazywał – wyjaśnił dr Lech Stangret.

Jak obecnie odbieramy twórczość Kantora? Co po nim zostało w sensie emocjonalnym i fizycznym? O tym w audycji.

KANTOR 2015. POSZUKIWANIA - Lech Stangret: Tadeusz Kantor - pielgrzym przekraczający granice/Dom Spotkań z Historią

***

Tytuł audycji: Klub Trójki
Prowadzi: Monika Małkowska
Gość: dr Lech Stangret (historyk sztuki, były aktor Cricot 2, kurator Galerii Foksal)
Data emisji: 07.04.2021
Godzina emisji: 22.05

kr

Czytaj także

Konserwacja dzieł sztuki, czyli sztuka o nas – po nas

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2021 23:00
Kiedyś żaden twórca nie zastanawiał się, jak długo po jego odejściu przetrwa jego dzieło. Po prostu warsztat malarski czy rzeźbiarski wymagał solidności, trwałych materiałów, technik odpornych na upływ czasu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Krzyż – znak ponadczasowy

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2021 23:00
Krzyż to jeden z pierwszych symboli stworzonych przez ludzkość, występuje w większości starożytnych religii – od Babilonu, poprzez Indie, Chiny, kultury Azteków i Majów, po ludy słowiańskie i germańskie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Różne wizje Ostatniej Wieczerzy

Ostatnia aktualizacja: 31.03.2021 23:15
Ostatnia Wieczerza, ostatnie spotkanie Jezusa z uczniami, została opisana w Nowym Testamencie. To, jak przebiegała, wiemy z dość wyrywkowych relacji jej uczestników. Ewangeliści niestety nie byli zbyt hojni, jeśli chodzi o detale i opisy techniczne. Co więcej, ich przekazy nie zawsze się ze sobą zgadzają. Ten brak precyzji od dawna pobudzał wyobraźnię artystów.
rozwiń zwiń