"Ekstaza św. Franciszka". Wędrówka sentymentalna śladami Izabelli Galickiej

Ostatnia aktualizacja: 15.09.2021 23:13
W 1964 roku Izabella Galicka i Hanna Sygietyńska – dwie młode historyk sztuki, na plebanii w Kosowie Lackim, odkryły obraz "Ekstaza św. Franciszka", autorstwa El Greca. Sensacyjna historia zapewne nie byłaby znana, gdyby nie udało się jej uwiecznić na kartach książki. Prace nad wydawnictwem przyczyniły się jednak nie tylko do spisania wspomnień, ale dały też początek pięknej przyjaźni. 
Warszawa, wrzesień 2014 roku. Obraz Ekstaza św. Franciszka autorstwa El Greca po raz pierwszy wystawiony na Zamku Królewskim
Warszawa, wrzesień 2014 roku. Obraz "Ekstaza św. Franciszka" autorstwa El Greca po raz pierwszy wystawiony na Zamku KrólewskimFoto: Forum/Krystian Maj

Historia Izy Galickiej i Hanny Sygietyńskiej została uwieczniona w książce "Polski El Greco. Ekstaza św. Franciszka. Niezwykła historia odkrycia i ocalenia obrazu", autorstwa Katarzyny J. Kowalskiej. Ukazała się ona jesienią 2018 roku, jeszcze za życia odkrywczyni dzieła słynnego malarza. Katarzyna Kowalska zgodziła się również napisać biografię Galickiej, opartą na zapiskach historyk, przez lata gromadzonych w kalendarzykach, notatnikach i listach. Co połączyło obie panie? 

Posłuchaj
55:03 2021_09_15 22_03_52_PR3_Klub_Trojki.mp3 Historia "Ekstazy św. Franciszka" (Klub Trójki)

 

Niezwykła historia 

Iza Galicka zmarła w 2019 roku. Nie doczekała dziewięćdziesiątych urodzin ani premiery własnej biografii, do stworzenia której wybrała Katarzynę Kowalską. 

– Najpierw Iza zainteresowała mnie historią odkrycia obrazu El Greca. Gdy spotkałyśmy się, by mogła mi o niej opowiedzieć, wydarzenie było już nieco zakurzone i zapomniane. Podczas rozmów zdradzała mi tajniki pracy ówczesnych inwentaryzatorów. W swoich opowieściach Iza przemycała też informacje o jej rodzinie, pochodzeniu i wychowaniu, do którego przyczynili się nie tylko rodzice, ale też dziadkowie. Za każdym razem, gdy gdzieś jechałyśmy razem, np. do Krakowa, cały czas opowiadała o swoich najbliższych i związanych z nimi wspomnieniach. Te historie były tak nieprawdopodobne, że sama przekonywałam ją, by je spisała. Okazało się, że to robiła. Nieprzerwanie, od momentu, w którym skończyła 13 lat, czyli od 1944 roku, prowadziła pamiętnik. Pozostawiła po sobie nieprawdopodobną masę dzienników, notatników, karteczek, listów i pamiątek rodzinnych – mówiła Katarzyna J. Kowalska, publicystka, reporterka, autorka książki "Ekstaza św. Franciszka".

Polski El Greco - oficjalny zwiastun / Instytut Pileckiego

Wspomnienia 

– Iza Galicka zachowała pamięć, trzeźwość umysłu i temperament. Wierzę, że skoro poprosiła o napisanie książki, to coś między wami musiało zaiskrzyć – zauważyła Monika Małkowska. 

– Iza bardzo umiejętnie wciągnęła mnie w historię o odkryciu. Opowiedziała mi ją tak, jakby robiła to raz pierwszy. Otwierałam wtedy oczy ze zdumienia. Nie miałam zbyt wiele czasu. Pracowałam dla programu informacyjnego i miałam do zadania dosłownie kilka pytań. Cały materiał miał się zmieścić w dwudziestu sekundach. Wypowiedzi musiały być bardzo precyzyjne. Jednak Iza tak mnie zaczarowała, że od wyjścia zastanawiałam się, co zrobić, by do niej wrócić. Udało mi się to dość szybko. Przygotowałyśmy reportaż, a potem kolejny. Ta historia nas związała, a Iza przekazywała mi coraz więcej informacji i wycinków prasowych – wspominała gość "Klubu Trójki".

Uciekł z Katynia, dopadli go Niemcy. Dr Karol Mikulski - Izabella Galicka. Świadkowie Epoki / Świadkowie Epoki


Zapiski

– W swoich zapiskach Iza opisywała wiele doświadczeń, również tych związanych z dniem codziennym. Pisała o swojej pracy, o tym, że z Hanną przemieszczały się głównie rowerami. Zarzucały na plecy torby i drewniane statywy. W ten sposób jeździły do kolejnych kościołów i cmentarzy. Trafiłam na ciekawy opis miejsca, w którym nocowały pewnego razu. Znalazły schronienie w domu sołtysa. Iza wspominała, że wszyscy spali w jednym łóżku, oddzielonym do reszty pokoju deskami. Sołtys z żoną, ich dzieci oraz goście. Po podłodze zaś biegały kury. Iza zawsze mówiła, że wyjazdy w Polskę były dla niej czymś, co dzisiaj porównałaby do podróży na pustkowia i bezdroża, gdzie chce się poznać fragment kraju, nieprzetartego ludzką stopą – powiedziała autorka biografii. 

Arcydzieło El Greca Ekstaza św. Franciszka/Muzeum Narodowe w Krakowie


"Ekstaza świętego Franciszka"

"Ekstaza świętego Franciszka" to obraz olejny, który przedstawia postać św. Franciszka z Asyżu. Na dzieło, wiszące na ścianie plebanii przy kościele Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Kosowie Lackim, natrafiły w 1964 roku pracownice Państwowego Instytutu Sztuki PAN, Izabella Galicka i Hanna Sygietyńska. Historyk sztuki sporządzały wówczas inwentaryzację zabytków na Podlasiu. Autorstwo dzieła zostało ostatecznie potwierdzone w 1974 roku.

***

Tytuł audycji: Klub Trójki
Prowadzi: Monika Małkowska
Goście: Katarzyna J. Kowalska (publicystka, reporterka, autorka książki "Ekstaza św. Franciszka" i zapowiedzianej na wrzesień biografii Izabelli Galickiej)
Data emisji: 15.09.2021
Godzina emisji: 22.03

zch


Czytaj także

Co czeka polską animację?

Ostatnia aktualizacja: 18.08.2021 23:00
Polski film animowany był kiedyś naszym kulturalnym towarem eksportowym. W kraju też wzbudzał zainteresowanie, a nazwiska autorów były powszechnie znane: w kinach, przed projekcją filmów pełnometrażowych, wyświetlano krótkometrażówki lub krótkie dokumenty, plus Polską Kronikę Filmową – dopiero potem serwowano film. Dzięki takiej promocji twórcy związani z animacjami mieli się nie najgorzej. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sztuka japońska w Polsce i w Europie. Wystawa "Hokusai. Wędrując.."

Ostatnia aktualizacja: 25.08.2021 23:10
"Mistrzu, jak rysować?" zapytali uczniowie starego Hokusai. Ten, zamiast odpowiedzieć, wziął pędzel i zaczął wodzić nim po papierze. Do rana powstało ponad 300 szkiców. Dwa lata później ukazała się pierwsza manga, czyli wzornik.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kolekcje dla siebie i dla narodu

Ostatnia aktualizacja: 08.09.2021 23:15
Polska nie jest krajem zasobnym w arcydzieła. Nie zawsze tak było, jednak historia sprawiła, że byliśmy wielokrotnie z nich ograbiani. Zwłaszcza, gdy nie było naszego państwa na politycznej mapie świata. Po II wojnie światowej polskie muzea z trudem odzyskiwały siły: większość cenniejszych zabytków wymagała zabiegów konserwatorskich, niektóre skarby – dla ich ocalenia – wywieziono za granicę, upaństwawiano prywatne majątki, w których znajdowały się często wartościowe zbiory.
rozwiń zwiń