"Trzy sztuki w Antarktyce" kontra choroba morska

Ostatnia aktualizacja: 21.02.2017 18:29
Załoga jachtu Selma, czyli śmiałkowie biorący udział w wyprawie "Trzy sztuki w Antarktyce" przekroczyli tzw. strefę konwergencji. Oznacza to, że są już faktycznie w Antarktyce. Niestety przyszło im walczyć z chorobą morską.
Audio
  • Załoga statku kontra choroba morska (Zapraszamy do Trójki - popołudnie)
Audio
  • Załoga statku kontra choroba morska (Zapraszamy do Trójki - popołudnie)

- Czuję się, jakby ktoś mnie wrzucił do pralki i nastawił na wirowanie. Bardzo długie, niekończące się wirowanie - opowiada Ksawery Zylber, operator kamery.

Na zdrowie nie narzeka - jako jeden z nielicznych - szef wyprawy fotograf Bartosz Stróżyński. - Jak masz adrenalinę i wiesz, że musisz, to nie ma choroby morskiej. Sam jestem tym zaskoczony - przyznaje.

Zapraszamy do wysłuchania relacji Pawła Drozda, który sprawdził m.in. jak Adamowi Nowakowi z zespołu Raz Dwa Trzy idzie praca nad piosenką dedykowaną wyprawie i z jakich sztuczek korzystają operatorzy kamer, żeby utrwalić wyjątkowe ujęcia.  

***

"Trzy sztuki w Antarktyce", czyli "wyprawa do przylądków ludzkiej wrażliwości" to pierwszy w historii artystyczny rejs jachtem żaglowym polskich twórców do Antarktyki oraz transmisja tych wydarzeń na antenie Programu 3 Polskiego Radia. Jej efektem ma być twórczy hołd dla trzech sztuk: filmu, fotografii i muzyki.

O wyprawie w Trójce mówi Paweł Drozd - jego relacje można usłyszeć od poniedziałku do czwartku ok. godz. 17.10.

Więcej informacji na temat wyprawy można znaleźć na stronie http://trzysztuki.polskieradio.pl

***

Tytuł audycji: Zapraszamy do Trójki - popołudnie
Prowadzi:
Robert Kantereit
Autor relacji: Paweł Drozd
Data emisji:
21.02.2017 
Godzina emisji: 17.15

ei/mc

Czytaj także

Trudne chwile ekipy "Trzech sztuk w Antarktyce"

Ostatnia aktualizacja: 20.02.2017 17:39
Zespół wyprawy "Trzy sztuki w Antarktyce" jest na morzu czwarty dzień. Płynie Cieśniną Drake'a w kierynku Białego Kontynentu i zgodnie z przewidywaniami choroba morska daje się we znaki.
rozwiń zwiń