Umowy, regulaminy i kodeksy, czyli pirackie prawo pracy

Ostatnia aktualizacja: 11.09.2018 10:00
Nie ma chyba takiej dziedziny życia zawodowego, w której człowiek nie oczekiwałby spełnienia jego podstawowych potrzeb i zapewnienia warunków, które umożliwiłyby mu wykonanie pracy.
Audio
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Miriam Doerr Martin Frommherz/Shutterstock.com

Żeglarze z odległej przeszłości byli pionierami takiego podejścia. To chyba pierwsza grupa społeczna, która zajęła się uregulowaniem relacji pracownik-pracodawca.

– Piraci cenili sobie przejrzystość umów, kodeks zasad współpracy i regulaminy postępowania. I mimo, że większość z nich nie umiała czytać i pisać, to znali je na pamięć. Na przykład, w umowie zawartej między piratami w XVII wieku, część dotycząca ubezpieczenia zdrowotnego wyglądała tak: jeśli członek załogi straci oko, nogę, rękę, lub utraci sprawność w tychże, otrzyma 600 sztuk złota, lub ośmiu sprawnych niewolników – mówi Katarzyna Cygler. 

Jakie jeszcze przepisy obowiązywały piratów? Zapraszamy do wysłuchania dołączonego nagrania. 

***

Tytuł audycji: Trójkowy detektyw
Prowadzi: Katarzyna Cygler
Data emisji: 11.09.2018
Godzina emisji: 9.50

ml/gs

Czytaj także

Dziecko z książką na wakacjach

Ostatnia aktualizacja: 31.07.2018 10:15
– Już leżymy na kocu, słoneczko cudnie grzeje, a w ręku książka. I nagle słyszymy "nudzi mi się! Daj mi komórkę". – Jaką książkę wziąć na wakacje, aby dziecko nie mogło oderwać od niej oczu? 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rum – ulubiony napój piratów i żeglarzy

Ostatnia aktualizacja: 07.08.2018 12:32
Co pili dawni żeglarze? Oczywiście wodę, ale ile można jej załadować na 20-metrowy statek, na którym jest kilkadziesiąt osób? 
rozwiń zwiń