Polityka multikulti po raz kolejny nie zdała egzaminu

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2011 10:00
Agaton Koziński (publicysta): To, co dzieje się w Londynie potwierdza, że Europa po raz kolejny poniosła fiasko w budowaniu koncepcji wielokulturowości.
Audio
Pożar w Croydon, Londyn
Pożar w Croydon, LondynFoto: (fot. PAP/EPA/FACUNDO ARRIZABALAGA)

Trzydniowe zamieszki w Londynie wymknęły się w nocy spod kontroli, ogarniając z godziny na godzinę kolejne części miasta. Wakacje przerwali premier David Cameron, burmistrz miasta, Boris Johnson i lider opozycyjnej Partii Pracy Ed Miliband. Już w poniedziałek wróciła z urlopu minister spraw wewnętrznych, Theresa May.

Rozruchy rozpoczęły się trzy dni temu od protestu przeciw śmierci 29-letniego Marka Duggana, zastrzelonego przez policję podczas próby zatrzymania. Początkowo do starć z policją dochodziło w londyńskiej dzielnicy Tottenham, później zamieszki ogarnęły też inne części miasta. Teraz do niepokojów dochodzi również w Birmingham, Liverpoolu, Manchesterze i Bristolu. Uczestnicy zamieszek niszczą witryny, rabują sklepy i dewastują okolicę.

Zdaniem Agatona Kozińskiego z dziennika "Polska The Times" to, co się dzieje w Anglii potwierdza, że po raz kolejny polityka multikulti się nie sprawdziła.

Gość Trójki przypomniał, że istnieją trzy modele integracji obcokrajowców. Model brytyjski, czyli słynne multikulti, który jest niezwykle otwarty na przybyszów z innych krajów. Francuski, który sprowadza się do o wiele większej kontroli i dopasowania mniejszości narodowych do standardów życia we Francji. Amerykański, który zbliżony jest do brytyjskiego, ale o wiele bardziej kontroluje i diagnozuje problemy obcokrajowców.

Agaton Koziński dodaje, że żaden z tych modeli nie jest idealny, wszystkie kraje zmagają się w różny sposób z problemami imigrantów. Obecnie najdotkliwiej doświadcza ich Wielka Brytania. Podobne rozruchy wybuchają jednak w tym kraju co jakiś czas - zaznacza.

Michał Krzymowski z tygodnika "Wprost" zgadza się, że brytyjska polityka multikulti nie zdała egzaminu. – Do tego co dzieje się w Londynie nie dorabiałbym jakiejś wielkiej ideologii, bo w dużym stopniu wydarzenia, które śledzimy są  przejawem bezrefleksyjnego wandalizmu - wyjaśnia. Dodaje, że imigrantów trzeba przymusić do tego, by szanowali europejską kulturę i cywilizację w której się znaleźli.

Na spotkanie z "Komentatorami Trójki" zapraszamy od poniedziałku do czwartku po godzinie 8.35.

(mz, iar)

Czytaj także

Zamieszki przybierają na sile. Policja bezsilna

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2011 07:41
Trzydniowe zamieszki w Londynie wymknęły się w nocy spod wszelkiej kontroli, ogarniając z godziny na godzinę coraz to nowe części miasta.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Londyn po kolejnej nocy zamieszek i rabunków

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2011 08:48
Fala zamieszek i rabunków przeniosła się z Londynu do kolejnych miast Wielkiej Brytanii.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ostre starcia w Anglii. Zebrał się sztab kryzysowy

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2011 09:08
W Londynie, w związku z zamieszkami, trwa posiedzenie komitetu kryzysowego. Spotkaniu na Downing Street przewodniczy premier Wielkiej Brytanii David Cameron.
rozwiń zwiń