Łukaszenka boi się tylko wybuchu społecznego

Ostatnia aktualizacja: 29.02.2012 10:40
Roman Imielski ("Gazeta Wyborcza"): Będzie izolacja dyplomatyczna Białorusi ze względu na decyzję prezydenta Łukaszenki, który chciał do tego doprowadzić. Choć wydaje się, że plan był inny - chciał przetestować jedność Unii.
Audio
Roman Imielski
Roman ImielskiFoto: Wojciech Adam Jurzyk

Decyzję białoruskich władz o wyproszeniu ambasarodów Unii Europejskiej i Polski eksperci oceniają jako reakcję po poniedziałkowych debatach w Unii Europejskiej nad kolejnymi sankcjami wobec Białorusi o rozciągnięciu listy osób z zakazem wjazdu na teren Unii o kolejne 21 osób. - Prezydent Łukaszenka myślał, że nie wszystkie kraje staną murem za Warszawą - podkreśla Roman Imielski.

- Reżim Łukaszenki ma coraz trudniejszą sytuację. Im jest gorzej, tym bardziej ustrój reżimowy zaciska pętlę. Terror na Białorusi w stosunku do poprzednich lat wzmógł się - mówi Bogumił Łoziński ("Gość Niedzielny"). Publicysta podkreśla, że jeszcze parę lat temu prezydent Lech Kaczyński miał politykę wzmacniania tamtejszej opozycji i w ogóle mówiliśmy o opozycji. - Minęło parę lat i praktycznie nie ma opozycji, kto startuje w wyborach, trafia do więzienia - mówi gość Mai Borkowskiej.

Roman Imielski przekonuje, że Łukaszenka nie ugnie się, a najlepszym dowodem na poparcie tej tezy, są doświadczenia z 19 grudnia 2010 roku, kiedy kilka godzin po sfałszowaniu wyborów prezydenckich, które Łukaszenka i tak by wygrał, bo jest najpopularniejszym politykiem na Białorusi, z jakichś powodów nie wytrzymał i brutalnie rozprawił się z wiecem w Mińsku, a represje trwają do dzisiaj.

- Łukaszenka boi się tylko i wyłącznie wybuchu społecznego. Jego władza opiera się na niepisanej umowie z Białorusinami - przekonuje Roman Imielski. Gość Trójki zaznacza, że sytuacja gospodarcza Białorusi uległa znacznemu pogorszeniu, co przekłada się na nastroje społeczne.

- Białoruś jest organicznie związana z Rosją, jeśli jakieś zmiany będą to pod wpływem Rosji i przemian tam. Jednocześnie w Rosji demokratyczny oddolny ruch protestu jest coraz silniejszy - zauważa Bogumił Łoziński, to jednak: - Reżimowe media białoruskie kłamliwie informują o protestach w Rosji, bojąc się przeniesienia tego na ulice Mińska - mówi Roman Imielski.

Jak publicyści oceniają dzisiejszy "test", czyli mecz na Stadionie Narodowym i przygotowania do Euro 2012, dowiesz się słuchając całej audycji "Komentatorzy – 29 lutego 2012".

"Komentatorów" można słuchać na antenie Trójki od poniedziałku do czwartku o godz. 8.30. Zapraszamy!

(ed)

Czytaj także

Odwet Łukaszenki za sankcje

Ostatnia aktualizacja: 28.02.2012 21:40
Władze Białorusi nakazały ambasadorowi Polski w Mińsku opuszczenie kraju. Podobne wezwanie skierowały do dyplomatycznego przedstawiciela Unii Europejskiej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wycofanie dyplomatów? Unijne konsultacje

Ostatnia aktualizacja: 28.02.2012 19:08
Kraje Unii Europejskiej rozważają wycofanie wszystkich swoich ambasadorów z Białorusi i wezwanie ich na konsultacje - dowiedziało się Polskie Radio.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Komunikat prezydenta: będziemy wspierać Białorusinów

Ostatnia aktualizacja: 28.02.2012 21:18
Kancelaria Prezydenta uważa, że decyzja białoruskich władz o wydaleniu ambasadorów Polski i UE niewątpliwie negatywnie wpłynie na relacje Białorusi z Polską i UE.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Media: Łukaszenka "straszy babę wysokimi obcasami”

Ostatnia aktualizacja: 29.02.2012 08:13
Rosyjskie media, nie stanęły po stronie Aleksandra Łukaszenki w sporze z Polską i Unią Europejską.
rozwiń zwiń