Protesty w Bułgarii. Ekspert: premiera Borisowa nie ma za bardzo na kogo wymienić

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2020 17:10
– Bułgarski schemat byłby najbliżej tego, który panuje na Ukrainie. Są, nazwijmy to, "biznesmeni", którzy prywatyzują sobie partie polityczne po to, żeby mieć wpływ polityczny i zapewnić ochronę swoim, nie zawsze w pełni legalnym, interesom – mówił w Programie 3 Polskiego Radia Jakub Pieńkowski (Polski Instytut Spraw Międzynarodowych). W Sofii i innych miastach Bułgarii trwają antyrządowe protesty.
Protesty w Sofii
Protesty w SofiiFoto: PAP/EPA/VASSIL DONEV

Pod hasłem "Naród przeciwko mafii" odbył się w środę w Sofii ogólnokrajowy wiec z żądaniem dymisji rządu Bojko Borisowa i prokuratora generalnego Iwana Geszewa. W czwartek bułgarska stolica "obudziła się" z dwoma zablokowanymi skrzyżowaniami. Uczestnicy antyrządowych protestów, jak zapowiadali, rozbili namioty w dwóch ważnych punktach komunikacyjnych. Protesty odbyły się także w innych miastach kraju.

Posłuchaj
09:31 [ PR3]PR3 (mp3) 30 lipiec 2020 16_48_32.mp3 Jakub Pieńkowski o sytuacji w Bułgarii (3 strony świata/Trójka)

 Premier Bojko Borisow jest tą osobą, która, jeżeli nawet założymy, że nie jest głównym organizatorem całego systemu korupcyjnego mającego też styczność z przestępczością zorganizowaną w Bułgarii, to przynajmniej zapewnia swojego rodzaju ochronę istniejącym schematom  tłumaczy Jakub Pieńkowski.

CZYTAJ RÓWNIEŻ
serbia kosowo shutterstock_1619800498 1200.jpg
Serbia i Kosowo. Kolejna próba podjęcia rozmów i porozumienia

Czytaj więcej:

Bułgaria uchodzi z kraj zoligarchizowany w sposób, który jak wskazuje gość Programu 3 Polskiego Radia, można porównać do warunków panujących na Ukrainie. – Są, nazwijmy to, "biznesmeni", którzy prywatyzują sobie partie polityczne po to, żeby mieć wpływ polityczny i zapewnić ochronę swoim, nie zawsze w pełni legalnym, interesom – zaznacza.

Partia GERB, dowodzona przez Bojko Borisowa, znajduje się w koalicji z trzema mniejszymi ugrupowaniami nacjonalistycznymi.  Pojawia się pytanie: jeżeli nie GERB, to kto? Za bardzo nie ma na kogo GERB-u i premiera Borisowa wymienić – podkreśla Jakub Pieńkowski i wskazuje, że opozycyjna partia socjalistyczna "dała się poznać jako ugrupowanie, które jeszcze bardziej chroniło istniejący system oligarchiczny".

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

***

Tytuł audycji: 3 strony świata
Prowadzi: Ernest Zozuń
Gość: Jakub Pieńkowski (Polski Instytut Spraw Międzynarodowych)
Data emisji: 30.07.2020
Godzina emisji: 16.47

PAP/ms/mk

Czytaj także

W Bułgarii zagranicznych urlopowiczów jak na lekarstwo. Branża turystyczna w trudnej sytuacji

Ostatnia aktualizacja: 23.07.2020 09:13
Spadek o ponad 80 proc. liczby zagranicznych turystów odnotowano w tegorocznym sezonie w Bułgarii. Rozluźnienie ograniczeń wprowadzonych w związku z koronawirusem sprawiło, że zakażeń przybyło i wiele państw wykluczyło Bułgarię z listy krajów bezpiecznych do podróżowania.
rozwiń zwiń