Z nami nawet najbardziej blady świt nabierze zdrowego rumieńca.
Ludność świata tego dzieli się jak wiemy na dwie podstawowe kategorie: skowronki i sowy. Skowronkom ranne wstawanie wychodzi zdecydowanie lepiej, także na zdrowie. Sowy specjalizują się w nocnych Polaków rozmowach.
Dla tych pierwszych stworzono powiedzenie "kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje" – poranna pora jest ich żywiołem. Dla sów z kolei zarezerwowano: "niech ryczy z bólu po-ranny łoś...".
Poranna jazda polska po bandzie potrafi być ekstremalna, ale zawsze jest też demokratyczna – sowom pomagamy znieść poranny ból istnienia, skowronkom dostarczamy dodatkowego energetycznego kopa z niezbędną amortyzacją. Czy spożywacie prawdziwe śniadanie mistrzów, czy też małą czarną w biegu, to także nie ma znaczenia. Poranna fala eteru w Programie Czwartym jest zawsze dla Was.
Z nami nawet najbardziej blady świt nabierze zdrowego rumieńca. Już od wczesnego rana – do dziewiątej.
Zaprasza Romuald Wójcik