X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Historia

Proces niemieckich lekarzy w Norymberdze

20.08.2013
Główny oskarżony - dr Karl Brandt, osobisty lekarz Hitlera. fot.: PAPDPA
Główny oskarżony - dr Karl Brandt, osobisty lekarz Hitlera. fot.: PAP/DPA
Mimo zadania olbrzymiego cierpienia tysiącom istnień ludzkich, prawie żaden z hitlerowskich lekarzy nie poczuwał się do winy.
Posłuchaj
06'16 Dr Zofia Mączka - była więźniarka niemieckiego obozu w Ravensbrück, pracująca w rewirze jako lekarz rentgenolog opowiada o zbrodniczych operacjach dokonanych na 74 polskich więźniarkach (24.04.1959)

Proces zbrodniarzy wojennych, którzy w czasie II wojny światowej w imię medycyny mordowali i torturowali ludzi, m.in. zamkniętych w niemieckich obozach koncentracyjnych, zakończył się 20 sierpnia 1947 roku.
Amerykański trybunał wojskowy przeciwko nazistowskim lekarzom
Członków nazistowskich służb medycznych III Rzeszy postawiono przed sądem w Norymberdze 9 grudnia 1946 roku. Był to pierwszy z 12 procesów norymberskich przeprowadzonych przed amerykańskimi trybunałami woskowymi po zakończeniu głównego procesu 22 niemieckich zbrodniarzy wojennych przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze.
Na ławie oskarżonych zasiadły 23 osoby, wśród nich: główny oskarżony dr Karl Brandt (komisarz III Rzeszy ds. zdrowia, lekarz przyboczny Adolfa Hitlera); dr Karl Gebhardt (ostatni prezes hitlerowskiego Czerwonego Krzyża, lekarz przyboczny Heinricha Himmlera); dr Joachim Mrugowsky (dyrektor Instytutu Higieny Waffen-SS); dr Waldemar Hoven (lekarz obozowy w Buchenwaldzie); Wolfram Sievers (sekretarz generalny Towarzystwa Ahnenerbe zajmującego się dowodami nad wyższością rasy aryjskiej).
Pseudomedyczne eksperymenty
Wszyscy zostali oskarżeni o popełnienie zbrodni wojennych i zbrodni przeciw ludzkości, a także przynależność do organizacji przestępczej SS. Zarzucono im przede wszystkim przeprowadzanie eksperymentów na więźniach niemieckich obozów koncentracyjnych. Zbrodnicze eksperymenty na więźniarkach Ravensbrück osobiście przeprowadzał dr Karl Gebhardt i dr Herta Oberheuser.
Podobną zbrodniczą działalność jako lekarz obozowy w Buchenwaldzie prowadził dr Waldemar Hoven. Wszystkie eksperymenty rozkazywał wykonywać i osobiście nadzorował dr Karl Brandt. Z kolei Viktor Brack był odpowiedzialny za przeprowadzenie akcji Einsatz Reinhard (zagłady Żydów w Generalnym Gubernatorstwie i regionie białostockim) oraz plany sterylizacji całych narodów. Brack przewodził też akcji T4 (eutanazji umysłowo chorych oraz inwalidów) i akcji eksterminacji niezdolnych do pracy więźniów obozów koncentracyjnych.
Skazani
Wyrok ogłoszono 20 sierpnia 1947 roku. Trybunał amerykański skazał siedmiu oskarżonych na karę śmierci, dziewięciu na karę dożywotniego lub terminowego pozbawienia wolności, zaś siedmiu z nich uniewinniono.
Wyroki śmierci przez powieszenie wykonano 2 sierpnia 1948 roku w więzieniu Landsberg. Ponieważ kary pozbawienia wolności były stopniowo łagodzone, do 1960 roku pozostali skazani byli już na wolności.
mk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Rudolf Hess - ostatni więzień Spandau

10.05.2015
Rudolf Hess, 1935. Wikimedia Commonscc. Źr.: Bundesarchiv
Rudolf Hess, 1935. Wikimedia Commons/cc. Źr.: Bundesarchiv
10 maja 1941 zastępca Hitlera w NSDAP Rudolf Hess poleciał pilotowanym przez siebie myśliwcem do Szkocji, gdzie został aresztowany.
Posłuchaj
01'51 Ostatni więzień Spandau - fragm. audycji "7 dni w kraju i na świecie"

47 lat później, 17 sierpnia 1987 światowe agencje podały: - Rudolf Hess, ostatni z wodzów hitlerowskich zmarł w wieku 93 lat, w więzieniu Spandau w Berlinie Zachodnim.

Rudolf Hess był najstarszym więźniem świata i spędził za kratami 17 tys. dni. Strażnik znalazł Hessa nieprzytomnego z kablem elektrycznym na szyi. - Brytyjskie władze wojskowe w Berlinie Zach. oświadczyły, że ze wstępnego dochodzenia wynika, że targnął się on na własne życie - relacjonował reporter BBC.

Tajne negocjacje

Rudolf Hess wsławił się tym, że w maju 1941 roku wykonał skok na spadochronie nad Szkocją, z pilotowanego przez siebie samolotu Messerschmitt 110. Najprawdopodobniej liczył na to, że uda mu się doprowadzić do odrębnego porozumienia pokojowego między III Rzeszą a Wielką Brytanią. Został złapany. Podawał się początkowo za Alfreda Horna. Aresztował go ojciec znanej piosenkarki Olivii Newton-John, Brian. Do zakończenia wojny Brytyjczycy przetrzymywali go w Szpitalu Wojskowym w Abergavenny, ale spędził też cztery dni w londyńskiej Tower.

Wrak
Wrak samolotu Rudolfa Hessa, strąconego nad Bonnyton Moor w Szkocji 10 maja 1941 r. Wikimedia Commons/dp. Źr.: Brytyjskie Muzeum Wojny. Scan: Ian Dunster

Norymberga

Od 1945 do 1946 r. był sądzony wraz z innymi zbrodniarzami nazistowskimi w Norymberdze przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy. Został skazany na karę dożywotniego więzienia i nigdy już nie odzyskał wolności. Kilkakrotne starania o jego uwolnienie ze względu na wiek i zły stan zdrowia były odrzucane.

Proces
Proces norymberski, 26.11.1945. Na ławie oskarżonych od lewej: Hermann Göring, Karl Dönitz i Rudolf Hess. Wikimedia Commons/dp. Źr.: Harvard University. Fot. Armii Stanów Zjednoczonych

Niedługo po samobójczej śmierci Rudolfa Hessa więzienie w Spandau, w którym przebywał on i inni skazani w Norymberdze zbrodniarze wojenni, zostało zburzone. Niemcy nie chcieli, by stało się ono celem pielgrzymek neonazistów.

Więcej na temat II wojny światowej w naszym serwisie specjalnym >>>

bs

Czytaj także

Koniec kłamstwa o "polskich obozach śmierci”

17.01.2015
Brama wejściowa obozu koncentracyjnego Auschwitz I
Brama wejściowa obozu koncentracyjnego Auschwitz IFoto: Pimke/Wikipedia/CC
- Byliśmy wielokrotnie krzywdzeni, kiedy pojawiał się w obiegu publicznym fałszywy termin "polskie obozy śmierci”. Polacy byli ofiarami Auschwitz obok wielu innych narodów – mówił 27 czerwca 2007 roku ówczesny minister kultury i dziedzictwa narodowego, Kazimierz Michał Ujazdowski.
Posłuchaj
00'31 Władze UNESCO zmieniają oficjalną nazwę muzeum obozu koncentracyjnego w Auschwitz-Birkenau. Fragment audycji "Polska i Świat" (27.06.2007 r.)

27 czerwca 2007 roku Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO dokonał zmiany nazwy byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau we wpisie na listę Światowego Dziedzictwa na "Auschwitz-Birkenau. Niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady (1940-1945)”.
O tą zmianę zabiegał polski rząd. Była to reakcja na pojawiające się w zagranicznych mediach przekłamania, często wprost nazywające byłe hitlerowskie obozy śmierci "polskimi obozami zagłady”.
"Auschwitz-Birkenau. Niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady (1940-1945)” jest jedynym obozem śmierci wpisanym na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Znajduje się na niej od 1979 roku.

Zobacz serwis specjalny - II wojna światowa >>>
W czasie II wojny światowej był to największy obóz stworzony przez Niemców. Według różnych danych zginęło w nim od miliona do czterech milionów osób. Określenie nawet przybliżonej liczby nie jest możliwe ze względu na rozbieżności w zeznaniach świadków oraz niewielką liczbę dokumentów ocalałych po celowym niszczeniu przez zacierających ślady zbrodni Niemców. Ponadto zdecydowana większość deportowanych do obozu zginęła nie doczekawszy się nawet rejestracji.
W 1947 roku na mocy uchwały Sejmu PRL teren byłego obozu w Oświęcimiu uznany został za Pomnik Męczeństwa Narodu Polskiego i Innych Narodów. Obecnie znajduje się tu Państwowe Muzeum Oświęcim-Brzezinka.
Zgodnie z intencją nowa, zatwierdzona przez UNESCO nazwa obozu bardziej precyzyjne wskazuje na to, co działo się w tym miejscu i kto był za to odpowiedzialny. Nowa nazwa ma również pełnić rolę edukacyjną dla młodego pokolenia, szczególnie za granicą.

mk

Zobacz więcej na temat: Holokaust II wojna światowa

Czytaj także

"Piekło spalone!”. 70. rocznica buntu w obozie zagłady w Treblince

02.08.2013
Nagie kobiety z dziećmi przed komorą gazową obozu koncentracyjnego w Treblince
Nagie kobiety z dziećmi przed komorą gazową obozu koncentracyjnego w TreblinceFoto: PAP/Photoshot
2 sierpnia 1943 roku więźniowie obozu zagłady w Treblince podjęli nierówną walkę, nie po to, żeby wygrać, nawet nie po to żeby przeżyć, ale po to żeby zniszczyć fabrykę śmierci.
Posłuchaj
03'06 70. rocznica buntu w obozie zagłady w Treblince (Sygnały dnia/Jedynka)

- Po powstaniu w getcie warszawskim widać było, że Niemcy już kończą eksterminację Żydów z tych terenów. Więźniowie w Treblince wiedzieli, że ich kres jest bliski. 2 sierpnia 1943 roku ten bunt narósł i wybuchł - mówi Anny Chylak, kierownik Działu Edukacji i Projektów Kulturalnych w Żydowskim Instytucie Historycznym.

Zbuntowało się ponad 800 więźniów, uciekło około 200, do końca wojny przeżyło kilkudziesięciu, obecnie żyje już tylko jeden - Samuel Willenberg. - Uciekałem, bięgnąc po trupach moich kolegów. Dostałem naglę kulę, lecieliśmy lasem i krzyczałem "Piekło spalone!". Zwariowałem. "Piekło spalone!" – wspomina były więzień obozu w Treblince.

Do czasu likwidacji obozu Treblinka II w listopadzie 1943 roku, zamordowano w nim blisko 900 tys. Żydów. Ogromna większość pochodziła z terenów polskich.

Materiał przygotowała Ewa Kwaśnik.

pg

Czytaj także

Zofia Kossak-Szczucka nie chciała być wspólnikiem mordercy

"Kto milczy w obliczu mordu - staje się wspólnikiem mordercy. Kto nie potępia – ten przyzwala” – pisała Zofia Kossak-Szczucka w reakcji na rozpoczęcie wielkiej akcji likwidacji w warszawskim getcie.
Posłuchaj
08'09 Wspomnienia Zofii Kossak-Szczuckiej z II wojny światowej (11.04.1963 r.)
30'52 Z Wołynia do Kornwalii - biografia Zofii Kossak-Szczuckiej. Audycja Witolda Malesy z cyklu "Biografie niezwykłe". (Dwójka, 8.04.2008 r.)

10 sierpnia 1889 roku urodziła się Zofia Kossak-Szczucka, później Kossak-Szatkowska, gorliwa katoliczka, pisarka, uczestniczka ruchu oporu, członkini organizacji "Żegota". Przeżyła obóz Auschwitz-Birkenau i Pawiak. Za ratowanie Żydów otrzymała medal "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. Zmarła 9 kwietnia 1968 roku.
Pisarka z rodowodem
Zofia była wnuczką malarza Juliusza Kossaka. Jej kuzynkami były poetka Maria Pawlikowska-Jasnorzewska i pisarka Magdalena Samozwaniec. Dzieciństwo i młodość spędziła na Lubelszczyźnie i na Wołyniu, gdzie przeżyła piekło rewolucji bolszewickiej. Swoje wspomnienia z tego okresu opisała w "Pożodze", która jednocześnie stała się jej debiutem literackim. Książka traktowana jest jako dokument tego co się działo w czasie I wojny światowej na kresach wschodnich.
W 1923 roku Zofia Kossak-Szczucka osiadła w Górkach Wielkich na Śląsku Cieszyńskim. Po śmierci pierwszego męża ponownie wyszła za mąż w 1925 roku za Zygmunta Szatkowskiego.
Okres międzywojenny to dla Zofii Kossak-Szczuckiej czas intensywnej pracy pisarskiej. Powstały wtedy jej wielkie powieści historyczne, m.in. trylogia "Krzyżowcy", "Król trędowaty", "Bez oręża", przetłumaczona na 16 języków. Poza tym wydała wówczas książki poświęcone Śląskowi m.in. "Nieznany kraj", "Wielcy i mali", utwory dla dzieci i młodzieży "Kłopoty Kacperka góreckiego skrzata", "Topsy i Lupus", "Bursztyny" i opowieści hagiograficzne "Szaleńcy Boży".
II wojna światowa
Po wybuchu wojny ziemie, na których mieszkała zostały wcielone do III Rzeszy. Pisarka wraz z rodziną została zmuszona do natychmiastowej ucieczki do Warszawy. Tutaj zaangażowała się w pracę konspiracyjną, redagowała podziemną prasę oraz stanęła na czele Frontu Odrodzenia Polski, tajnej organizacji katolickiej, będącej kontynuacją przedwojennej Akcji Katolickiej. Była współredaktorką pierwszego pisma podziemnego - "Polska Żyje".
Dla niej protest oznaczał aktywne działanie, dlatego powstała „Żegota”
Z inicjatywy Zofii Kossak-Szczuckiej i związanej z PPS Wandy Krahelskiej-Filipowiczowej, 27 wrzesnia1942 roku powstał Tymczasowy Komitet Pomocy Żydom. Stał się on zalążkiem powołanego 4 grudnia 1942 roku przy Delegaturze Rządu RP na Kraj Rady Pomocy Żydom o kryptonimie "Żegota”.
Nazwa "Żegota", zaproponowana przez Zofię, pochodziła od imienia jednego z konspiratorów w III części "Dziadów" Adama Mickiewicza.
"W getcie warszawskim, za murem odcinającym od świata, kilkaset tysięcy skazańców czeka na śmierć. Nie istnieje dla nich nadzieja ratunku, nie nadchodzi znikąd pomoc. Ulicami przebiegają oprawcy, strzelając do każdego, kto się ośmieli wyjść z domu. Strzelają podobnie do każdego, kto stanie w oknie. Na jezdni walają się niepogrzebane trupy (...). Kto milczy w obliczu mordu - staje się wspólnikiem mordercy. Kto nie potępia – ten przyzwala. Zabieramy przeto głos my, katolicy-Polacy” – pisała Zofia Kossak-Szczucka, w Proteście, który był reakcją na rozpoczęcie wielkiej akcji likwidacji w warszawskim getcie.
Polacy protestowali nie tylko słowem, protestowali również czynem, pomagając prześladowanym Żydom. Robili tak pomimo grożącej za to kary śmierci.
Pomagali Żydom
"Żegota" działała od 1942 do 1945 roku i była jedyną państwową instytucją pomagającą Żydom w okupowanej Europie. W jej prace angażowali się ludzie reprezentujący różne poglądy polityczne i społeczne.
Członkowie "Żegoty" nieśli pomoc materialną, zapewniali schronienie, środki do życia, opiekę lekarską, a także fałszywe dokumenty Żydom ukrywającym się poza gettem. Rada otrzymywała środki finansowe od Delegatury Rządu RP na uchodźstwie, organizacji żydowskich, zwłaszcza Bundu i z datków od obywateli. W "Żegocie" aktywnie działali między innymi Irena Sendlerowa i Władysław Bartoszewski.
Dzięki wcześniejszym kontaktom Zofii z klasztorami "Żegota" we współpracy ze wspólnotami zakonnymi, między innymi marianów i urszulanek, zaopatrywała Żydów w katolickie metryki chrztu, które pomagały im ocaleć. Wystawiono około 60 tysięcy takich fałszywych dokumentów. Organizacja dostarczała konspiracyjnej prasie informacje dotyczące zagłady Żydów. Wydawała także własne ulotki i kolportowała plakaty.
Aresztowanie i udział w powstaniu
W 1943 roku Zofia Kossak-Szczucka została aresztowana i uwięziona w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau. Wspomnienia z tego okresu opisała w książce "Z otchłani". Z  obozu przeniesiono ją do warszawskiego Pawiaka i skazano na śmierć. Dzięki staraniom polskich władz podziemnych została uwolniona w 1944 roku, na krótko przed wybuchem Powstania Warszawskiego, w którym wzięła czynny udział.
Po zakończeniu wojny i objęciu władzy przez komunistów znalazła się w Częstochowie pod przybranym nazwiskiem. – Był taki moment, kiedy nowe władze przysłały list na jej prawdziwe nazwisko. Ktoś musiał wiedzieć o niej coś więcej – mówiła historyk literatury prof. Anna Nasiłowska.
Przymusowa emigracja
Została wezwana do Warszawy do Jakuba Bermana, który powiedział jej, że wie o jej roli wobec Żydów, wie też, że pomogła jego rodzinie, wobec tego ma dla niej tylko jedną radę, żeby wzięła paszport tylko w jedną stronę i uciekła z Polski. - Nie była to dla niej prosta decyzja, bo ona uważała, że emigracja nie jest właściwym wyborem i nie chciała emigrować – mówiła profesor.
Zofia Kossak-Szczucka wyjechała najpierw do Szwecji, a stamtąd do Anglii, gdzie nie została dobrze przyjęta przez koła emigracji londyńskiej. Wyniosła się z mężem z Londynu i osiadła w Kornwalii. Po 10 latach pobytu w Anglii, w 1957 roku powróciła do kraju.
Zmarła 9 kwietnia 1968 w Bielsku-Białej, pochowano ją na cmentarzu parafialnym w Górkach Wielkich.
Za swą działalność w czasie II wojny światowej została odznaczona medalem "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata".
mk