Cztery tysiące polskich tang

Ostatnia aktualizacja: 20.11.2013 16:00
- Wszyscy kojarzą tango z Argentyną, a niewielu zdaje sobie sprawę z prawdziwej gorączki tego tańca w międzywojennej Polsce. Niektóre z polskich wykonań zyskały popularność w Europie - mówiły w Dwójce autorki warszawskiej wystawy "Polska w rytmie tanga".
Audio
  • Cztery tysiące polskich tang - (Notatnik Dwójki)
Z materiałów prasowych wystawy Polska w rytmie tanga
Z materiałów prasowych wystawy "Polska w rytmie tanga"Foto: mat. prasowe

Jesienią 1913 r. w Teatrze Nowości w Warszawie odbyła się premiera "Targu na dziewczęta". To pierwsze udokumentowane wykonanie tanga na ziemiach polskich. Lucyna Messal i Józef Redo zatańczyli w operetce węgierskiego kompozytora Victora Jacoby'ego, a orkiestrą dyrygowała Anda Kitschman. Nowy taniec szybko zaczął budzić zainteresowanie publiczności. Prawdziwą tangową gorączkę przyniosło dwudziestolecie międzywojenne, a królestwem tanga stał się kabaret. Rocznie w naszym kraju pojawiało się okołu 400 nowych tang. Pisali je wszyscy, także kompozytorzy muzyki poważnej, jak Andrzej Panufnik, Mieczysław Mierzejewski czy Feliks Rybicki.

"Polska w rytmie tanga" w Muzeum Woli w Warszawie to wystawa stworzona przez Sylwię Rubin-Krukowską, Katarzynę Wodarską-Ogidel i Martę Zembrzuską. W "Notatniku Dwójki" autorki wystawy opowiadały o fenomenie polskiej odmiany słynnego południowoamerykańskiego tańca.

- Pochodzące z Argentyny i Urugwaju tango do Europy dotarło na początku XX w. - powiedziały. - Od początku cieszyło się ogromnym zainteresowaniem; możemy mówić nawet o boomie tego tańca. W 1913 r. tango pojawiło się w Polsce. Uważa się, że zjawisko to trafiło do nas przez Paryż. Przywiozła je stamtąd Lucyna Messal, która za namową choreografa Edwarda Kuryłły pojechała do Francji nauczyć się tanga na potrzeby operetki "Targ na dziewczęta" - dodały.

Nie wszyscy zdają sobie sprawę z istnienia tanga polskiego, a mamy bardzo bogatą tradycję w tym zakresie. - Nawet ci, którzy znają międzywojenne szlagiery, nie zawsze kojarzą je z tangiem, z jego charakterystycznym rytmem - zauważyły autorki wystawy. - Tymczasem wiele gwiazd tego okresu, zarówno tancerzy, jak i wokalistów, kompozytorów i autorów tekstów, mocno związanych było z tym zjawiskiem. Przyjmuje się, że w dwudziestoleciu międzywojennym nagranych zostało około czterech tysięcy tang - mówiły.

- Tanga były nagrywane także w jidysz czy po rosyjsku. O jego popularności najdobitniej świadczy jednak fakt, że nasze tanga spodobały się w Europie i były nagrywane w innych językach, jak "Tango milonga" czy "Ta ostatnia niedziela" - dodały autorki wystawy.
Audycję prowadziła Barbara Schabowska.
mc

Zobacz więcej na temat: MUZYKA wystawa
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Niemcy wysiadają przy muzyce Kamfinioków

Ostatnia aktualizacja: 17.10.2013 18:00
- Gdy na Oktoberfest w Bawarii zagraliśmy polkę, Niemcy nie dali rady obracać - mówił w Dwójce Stefan Pasterczyk, kierownik kapeli Kamfinioki, która zdobyła jedną z nagród na Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Śmierć prosi wszystkich do tańca

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2013 16:00
- Jednym z najbardziej popularnych tematów sztuki europejskiej był taniec śmierci, przypominający, że ona dotyczy każdego człowieka, zarówno papieża, jak i żebraka - mówił w Dwójce historyk sztuki prof. Andrzej Rottermund.
rozwiń zwiń