"Oj borom, borom". Posłuchaj pieśni ukraińskiego Polesia

Ostatnia aktualizacja: 14.03.2017 10:00
Na Muzycznej Scenie Tradycji swoje poleskie improwizacje zaprezentował duet Maniucha i Ksawery. Koncert odbył się z okazji wydania ich pierwszej płyty, nagranej w studiu Polskiego Radia.

Maniucha Bikont i Ksawery Wójciński to laureaci nagrody specjalnej im. Czesława Niemena na ubiegłorocznym Festiwalu Folkowego Polskiego Radia Nowa Tradycji.

***

"Oj borom, borom" - Improwizacje poleskie

Improwizacje poleskie to próba stworzenia wielopłaszczyznowej opowieści na bazie archaicznych pieśni zachodniego Polesia. Punktem wyjścia są wiosenne, weselne i miłosne pieśni ze wsi Kurczyca pod Nowogradem Wołyńskim, zasłyszane opowieści, bajki zapisane w tych okolicach przez Oskara Kolberga.

Technika śpiewu, ładunek emocjonalny zawarty w samym materiale muzycznym, ale też pamięć sytuacji, ludzi, przyrody, opowieści towarzyszących pieśniom są pretekstem do wspólnego muzykowania. Opowieść snują wspólnie głos i kontrabas - jako równorzędni jej narratorzy.
Przewodniczący jury konkursu Folkowego na XIX Festiwalu Nowa Tradycja Olo Walicki o ich muzyce napisał:
Duet głosu i kontrabasu to rzadkie połączenie. To odważny i śmiały ruch, żeby w tak małym składzie przygotować materiał koncertowy. Muzykom udało się to dzięki dojrzałości, zachowaniu minimalizmu oraz niebywałej precyzji wykonawczej. Mam na myśli nie tylko warstwę warsztatową, ale również odniesienia stylistyczne, kreowaną przez duet estetykę, głęboką znajomość źródeł, świadomość, do czego artyści się odnoszą, co z czym chcą połączyć. Ich gra jest pełna niuansów, uwrażliwia. Byłem oczarowany tak piękną, autentyczną i przekonującą propozycją tego duetu.

MANIUCHA I KSAWERY to duet, który w autorski sposób łączy jazzową improwizację z ginącymi pieśniami ukraińskiego Polesia. W swoich kompozycjach przywołują pieśni wiosenne, żniwne, weselne, miłosne, dziadowskie, kolędy i kołysanki, łącząc je w opowieści odwzorowujące cykle przyrody i ludzkiego życia. Wspólnie snują opowieści przekraczając granice czasu i gatunków muzycznych, czerpiąc z wieloletnich podróży Maniuchy do śpiewaczek z ukraińskich wsi i wspólnej muzycznej wyobraźni. Niejednokrotnie sięgają także do archiwalnych nagrań z polskich wsi tego terenu.
Maniucha Bikont i Ksawery Wójciński otrzymali pierwsze miejsce na Turnieju Muzyków Prawdziwych organizowanym przez Filharmonię Szczecińską w kategorii Soliści Wokaliści (2015) oraz Nagrodę Specjalną im. Czesława Niemena na XIX Festiwalu Polskiego Radia Nowa Tradycja (2016). Nagroda ta umożliwiła im nagranie płyty „Oj Borom Borom”. Następnie dzięki wsparciu fanów muzycy z powodzeniem przeprowadzili zbiórkę pieniędzy na jej wydanie za pośrednictwem portalu polakpotrafi.pl.

MANIUCHA BIKONT
Wokalistka, muzyczka, antropolożka, doktorantka wydziału Artes Liberales (UW), uczestniczka badań terenowych w Polsce, na Ukrainie, Białorusi i w Rosji. Członkini zespołów muzycznych i teatralnych zajmujących się muzyką tradycyjną, rytuałami, improwizacją i niekonwencjonalnymi technikami wokalnymi.
Stypendystka Funduszu Wyszehradzkiego w katedrze etnomuzykologii w Akademii Muzycznej w Kijowie u Jewgena Jefremowa (2010/2011).
Wokalistka zespołów: Dziczka, Z lasu, Niewte, Gęba. W kapeli Tęgie Chłopy śpiewa i gra na tubie. Współpracuje z Prusinowski Kompania i innymi grupami wykonującymi muzykę tradycyjną in crudo. Współpracuje z muzykami jazzowymi i awangardowymi, jak: Ksawery Wójciński, Assaf Talmudi, Shay Tsabari, Rafael Rogiński, Ilia Saytanov.

KSAWERY WÓJCIŃSKI
Kontrabasista i kompozytor, wszechstronny muzyk o wielkiej wrażliwości na brzmienie. Nie boi się eksperymentów. Jego zainteresowania sięgają od muzyki dawnej aż po najbardziej wyrafinowaną improwizowaną muzykę współczesną.
Współpracował z takimi muzykami jak: Charles Gayle, Uri Caine, Mikołaj Trzaska, Michael Zerang, Satoko Fuji, Nicolle Mitchell, Tim Sparks, Klaus Kugel, Ken Vandermark, Mats Gustafsson, Gaba Kulka, Robert Rasz, Wacław Zimpel, Paweł Postaremczak, Raphael Roginski, Robert Kusiołek, Krzysztof Dys, Szymon i Maurycy Wójcińscy.
Współtworzy takie formacje jak legendarne Emergency czy Hera. Koncertuje w kraju i za granicą. Jest znany również ze swych wokalnych eksperymentów, które przywodzą na myśl ducha takich artystów jak Tom Waits, Frank Zappa.

***

Tytuł audycji: Muzyczna Scena Tradycji 

Prowadzi: Anna Szewczuk

Goście: Maniucha i Ksawery

Data emisji: 12.03.2017

Godzina emisji: 17.00

Komentarze6
aby dodać komentarz
Sortuj: od najnowszegood najstarszego
KKE2017-03-14 12:31 Zgłoś
W opisie Ksawerego zabrakło o współpracy z Alanem Bernem w "Modrzycer Klan", m.in. koncert http://www.polskieradio.pl/7/160/Artykul/1495695,Modrzycer-klan-Muzyka-ktora-przybliza-do-Boga
KKE2017-03-14 12:17 Zgłoś
Użytkownik Michał123 napisał
Oby więcej takich koncertów na Muzycznej Scenie Tradycji. {...}, Michał z okolic Wieliczki.
Bardzo sympatyczne i treściwe. Zapraszam, sklej te części opisu po kolei i prześlij też na Listę Muzykant at man.torun.pl muzykant.folk.pl . Potrzebuję tam też poparcia w dopominaniu się, by dali na www audio z koncertów na leczenie Witka Brody 3-II oraz na urodziny Dwójki w tym studiu 1-III, tj. zwłaszcza Ani Brody i Rafaela Rogińskiego. A propos cd Maniuchy i Ksawerego, jesienią na "Skrzyżowaniu Kultur" Maniucha odbierała "Wirtualne Gęśle", co wygrały Jej "Tęgie Chłopy", a właśnie na gesle.folk.pl ruszyły wybory cd z 2016 r., to by to też na zachętę. Dzięki.
Michał1232017-03-12 21:31 Zgłoś
2) Zero komercji i 100 % autentyczności jeżeli chodzi o przekaz . Gęste dźwięki bzyczącego kontrabasu wypełniły i "zalały" szczelnie całą salę koncertową. Bas schodził bardzo nisko, aż do bardzo niskich rejestrów. Słyszałem to na swoich niezbyt wysokiej klasy głośnikach. Energetyczne uderzenia smykiem przez Ksawerego zrobiły na mnie mega wrażenie - był ogień, to było jak ciosy. Ten człowiek ma to już chyba we krwi. On jest stworzony do gry na kontrabasie. Również bardzo fajnie i przyjemnie przeprowadzona dyskusja przez prowadzącą koncert Panią Annę Szewczuk. Brawo dla realizatorów dźwięku za super nagłośnienie ( piszę to z perspektywy odbioru przez internet ). Tam w sali było chyba jeszcze lepiej. Ogólnie tylko osoby wrażliwe o dobrym sercu i odpowiedniej wyobraźni w pełni zrozumieją tą muzykę i zawarte w niej piękno. Oby więcej takich koncertów na Muzycznej Scenie Tradycji. Ten koncert oceniam w skali od 1 do 10....na 10.....za wszystko, za atmosferę i profesjonalizm. Pozdrawiam, Michał z okolic Wieliczki.
Michał1232017-03-12 21:10 Zgłoś
1) Po obejrzeniu i wysłuchaniu koncertu " Oj borom, borom "przez internet nasunęło mi się kilka refleksji. Jeśli można to coś napiszę. Muzyka Maniuchy & Ksawerego z jednej strony jest prosta i oszczędna w formie wręcz ascetyczna a z drugiej strony o ogromnej sile wyrazu i emocjonalności. Wymagająca od muzyków gruntownego przygotowania warsztatowego i technicznego (podziwiam), szperania w archiwach, wielogodzinnych rozmów z ludźmi z "tamtych" terenów którzy chcąc nie chcąc tworzyli tą tradycję na co dzień w swoim zwykłym szarym życiu. Aby przekazac w odpowiedni sposób wszystkie niuanse i smaczki ukryte w tej muzyce potrzebne jest również od muzyków skupienie i wyczucie ale również jak gdyby "wejście w skórę i buty" tej starszej generacji pieśniarzy i pieśnarek z regionu Polesia. Chodzi mi tu głównie o prowadzenie zaśpiewu Maniuchy. Przy jednym z utworów prawie odleciałem. Tu nikt nie musi krzyczec. Pieśni płyną i płyną...... spokojnie, swoim tempem aby w pewnych momentach przybrac na mocy i sile głównie za sprawą "wycieczek" kontrabasu.
Michał1232017-03-12 20:45 Zgłoś
Muzyka Maniuchy & Ksawerego z jednej strony jest prosta i oszczędna w formie wręcz ascetyczna a z drugiej strony o ogromnej sile wyrazu i emocjonalności. Wymagająca od muzyków gruntownego przygotowania warsztatowego i technicznego (podziwiam), szperania w archiwach, wielogodzinnych rozmów z ludźmi z "tamtych" terenów którzy chcąc nie chcąc tworzyli tą tradycję na co dzień w swoim zwykłym szarym życiu. Aby przekazac w odpowiedni sposób wszystkie niuanse i smaczki ukryte w tej muzyce potrzebne jest również od muzyków skupienie i wyczucie ale również jak gdyby "wejście w skórę i buty" tej starszej generacji pieśniarzy i pieśnarek z regionu Polesia. Chodzi mi tu głównie o prowadzenie zaśpiewu Maniuchy. Przy jednym z utworów prawie odleciałem. Tu nikt nie musi krzyczec. Pieśni płyną i płyną...... spokojnie, swoim tempem aby w pewnych momentach przybrac na mocy i sile głównie za sprawą "wycieczek" kontrabasu.Gęste dźwięki bzyczącego kontrabasu wypełniły i "zalały" szczelnie całą salę koncertową. Bas schodził bardzo nisko, aż do bardzo niskich rejestrów. Słyszałem to na swoich niezbyt wysokiej klasy głośnikach. Energetyczne uderzenia smykiem przez Ksawerego zrobiły na mnie mega wrażenie - był ogień, to było jak ciosy. Ten człowiek ma to już chyba we krwi. On jest stworzony do gry na kontrabasie. Również bardzo fajnie i przyjemnie przeprowadzona dyskusja przez prowadzącą koncert Panią Annę Szewczuk. Brawo dla realizatorów dźwięku za super nagłośnienie ( piszę to z perspektywy odbioru przez internet ). Tam w sali było chyba jeszcze lepiej. Ogólnie tylko osoby wrażliwe o dobrym sercu i odpowiedniej wyobraźni w pełni zrozumieją tą muzykę i zawarte w niej piękno. Oby więcej takich koncertów na Muzycznej Scenie Tradycji. Koncert oceniam w skali od 1 do 10....na 10.....za wszystko, za atmosferę i profesjonalizm. Pozdrawiam, Michał
KKE2017-03-08 13:50 Zgłoś
Rozsuńcie "grupamiwykonującymi" w opisie Maniuchy.

Czytaj także

Buda Folk Band na "Muzycznej Scenie Tradycji"

Ostatnia aktualizacja: 11.11.2016 14:00
Zapraszamy do obejrzenia koncertu jednego z najważniejszych obecnie zespołów na węgierskiej scenie muzyki folk.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Romskie korzenie Teresy Mirgi. Zobacz wideo

Ostatnia aktualizacja: 23.11.2016 14:00
Zapraszamy do obejrzenia występu romskiej pieśniarki i poetki, założycielki i liderki zespołu Kałe Bała (Czarne Włosy). Teresa Mirga pochodzi z grupy Bergitka Roma (Romów Karpackich), którzy od ponad 300 lat prowadzą osiadły tryb życia w południowej Polsce.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pogranicze na Muzycznej Scenie Tradycji. Zobacz wideo

Ostatnia aktualizacja: 11.12.2016 12:00
W Studiu Polskiego Radia im. W. Szpilmana gościliśmy zespół śpiewaków z wiosek w gminie Szypliszki położonych na Suwalszczyźnie przy granicy polsko-litewskiej.
rozwiń zwiń