Cymbaliści ziem polskich

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2014 13:00
Przedwojenni cymbaliści grywali "Poloneza Ogińskiego", mazury i oberki w polskim zaścianku, ale już na wiejskich zabawach sięgali raczej po melodie białoruskie, czasem litewskie. O losach mistrzów tego instrumentu w audycji "Źródła" opowiadał Piotr Dahlig, autor książki "Cymbaliści w kulturze polskiej".
Audio
  • 20'28
    Wędrówki przodka fortepianu po Polsce (Źródła/Dwójka)
  • 30'33
    Wileńscy cymbaliści byli trochę terapeutami... (Dwójka/Źródła)
  • 12'41
    Wincenty Zioła i inni pomorscy cymbaliści (Dwójka/Źródła)
  • 13'21
    Prof. Piotr Dahlig o cymbalistach osiadłych po II wojnie światowej na Dolnym Śląsku (Źródła/Dwójka)
  • 24'01
    Piotr Dahlig o cymbalistach podkarpackich (Źródła/Dwójka)
młody cymbalista
młody cymbalistaFoto: PAP/Piotr Kowalczyk

Na ziemie polskie cymbały dotarły w XVII stuleciu i pozostały już instrumentem pogranicza... - Chodzi o pogranicze etniczne, ale też styk kultury wysokiej oraz niskiej. Cymbaliści grywali na wiejskich imprezach i w dużych miastach, dla rodzin ukraińskich, białoruskich i żydowskich. To uczyniło ich niezwykłymi artystami - opowiadał w magazynie "Źródła" profesor Piotr Dahlig. Jego obszerna praca "Cymbaliści w kulturze polskiej" opublikowana została w grudniu 2013 roku przez Instytut Muzykologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Książka stanowi efekt wieloletnich (od 1975 roku) badań terenowych prowadzonych na Warmii i Mazurach, w Zachodniopomorskiem, Lubelskiem, na Dolnym Śląsku i Podkarpaciu, gdzie są główne skupiska cymbalistów na obszarze naszego kraju. O historii, tradycji, popularności tego instrumentu, o wybitnych muzykach (w tym cymbalistach przesiedlonych po II wojnie światowej z Kresów Wschodnich) prof. Piotr Dahlig opowiadał w kilku wydaniach magazynu "Źródła".

Na początku poznaliśmy trzy kanały, którymi cymbały przedostały się na ziemie polskie i trafiły do lokalnej kultury ludowej, dowiedzieliśmy się o źródłach ich ogólnoeuropejskiej popularności, wreszcie przyjrzeliśmy się uwikłaniu tego szczególnego instrumentu w skomplikowaną historię naszego zakątka świata.

W drugiej audycji rozwinęliśmy ten wątek, przyglądając się losom cymbalistów wileńskich przesiedlonych po zakończeniu II wojny światowej na tereny Warmii i Mazur. - Im zawdzięczamy w dużym stopniu przeniknięcie tradycji kresowej do kultury oficjalnej PRL - podkreśla profesor Dahlig i przypomina, że była to tradycja eklektyczna. Przedwojenni cymbaliści grywali "Poloneza Ogińskiego", mazury i oberki w polskim zaścianku, ale już na wiejskich zabawach sięgali raczej po melodie białoruskie, czasem litewskie.

Gość magazynu "Źródła" podkreślił też unikatowy charakter każdego egzemplarza cymbałów wywodzących się z tej tradycji. Muzycy sami konstruowali swoje instrumenty lub zamawiali je u zaprzyjaźnionych stolarzy. Zawsze jednak realizowali swój indywidualny model w zakresie budowy, brzmienia, nawet stroju.

W kolejnych audycjach Piotr Dahlig omówił też historie cymbalistów z Pomorza i Podkarpacia. Zachęcamy do wysłuchania wszystkich części cyklu.
mm/bch

Zobacz więcej na temat: folk Kresy MUZYKA
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Adwent w Beskidach: czas ciszy, świniobicia i kultu św. Barbary

Ostatnia aktualizacja: 03.12.2013 16:05
- W te dni nosiło się ciemne kolory. Do dziś starsze kobiety, widząc dziewczynę ubraną w czerwony płaszcz, potrafią zwrócić uwagę, że to nie pasuje - o adwentowych zwyczajach mieszkańców Beskidu Śląskiego opowiadała w Dwójce Małgorzata Kiereś.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wielkopolski renesans dud

Ostatnia aktualizacja: 10.12.2013 14:52
W tegorocznych wielkopolskich konfrontacjach dudziarzy udział wzięło aż trzydziestu młodych muzyków. To efekt pracy uczniów słynnego nauczyciela gry na tym instrumencie Edwarda Ignysia. W "Źródłach" wysłuchaliśmy archiwalnej rozmowy z tym nieżyjącym już strażnikiem tradycji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kołysanki rażone piorunem i dzieci-ptaki

Ostatnia aktualizacja: 26.12.2013 18:00
Czy kultura tradycyjna może być przydatna w edukacji współczesnych dzieci? Między innymi na to pytanie odpowiedziała w magazynie "Źródła" Kaja Prusinowska, która prezentowała album "Kołysała mama smoka - powrót".
rozwiń zwiń